W serwisie eBay.com trwa ciekawa aukcja, której przedmiotem jest firma JayAndMarie - jeden z najskuteczniejszych sprzedawców eBay.com.
O ile nie odstraszy kogoś cena - 5 mln $ - może stać się właścicielem całości interesu, w skład którego wchodzi konto z 166.908 komentarzami (99% pozytywnych), stabilna działalność przynosząca przez ostatnie 3 lata ok. 1 mln $ obrotu rocznie, domena www.jayandmarie.com oraz marka, która dla wielu aukcjonerów z eBay.com jednoznacznie wiąże się ze znanym sprzedawcą, oferującym od 5 lat niemal wyłącznie płyty od 1 centa bez ceny minimalnej.
Poprzedni news: 28 marca - przerwa wdrożeniowa w mBanku
Następny news: BidVille.com uruchamia program partnerski.

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# nie_wiecie_kto — 25/3/2004 @ 8:05:
Ciekawe jaki jest największy dorobek komentarzy na polskich serwisach?
tak wogóle to zdawało mi się że sprzedaż kont w każdym razie w polskich serwisach jest zabroniona. konto JayAndMarie na ebay jest nieodłaczną częścią firmy że tak można?
# Freetime — 25/3/2004 @ 9:33:
http://www.biskupi.pl/ranking.php - Ranking
Regulamin eBay.com był pisany przez prawników (a nie jak w wypadku wszystkich polskich serwisów aukcyjnych - przez dyletantów czy wręcz - przez głupców). Jest spójny i logiczny. Co najważniejsze - działa.
Polskie regulaminy - wszystkie - można swobodnie zaskarżyć w UOKiK czy Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów - i jak pokazał Cezcez - takie procesy można wygrać.
Komentarze są własnością użytkowników. Skoro tak, to można „sprzedać” także dorobek komentarzowy. Można także poprosić o połączenie dorobku z kilku kont.
System komentarzy to podstawa dobrego systemu aukcyjnego. I istnieją tego konsekwencje - przy złym systemie komentarzy zawsze dochodzi do manipulacji. Obawiam się, że we wszystkich polskich serwisach system ten został bardziej lub mniej wypaczony. Głównie przez bezmyślność, brak wyobraźni, braki w wiedzy prawnej oraz złe przyzwyczajenia zakorzenione w systemach „centralnego sterowania” a nie „wolnego rynku”, które reprezentują administracje serwisów.
Do największych głupot (bo tego inaczej nazwać nie można) jeśli chodzi o komentarze moim zdaniem należy:
1. pokątne i pozaregulaminowe kasowanie komentarzy na allegro.pl
2. rozstrzyganie wolą admina zasadności komentarzy w polano.pl
3. przenoszenie komentarzy z innych systemów aukcyjnych bez ich sprawdzania (jak jeden mąż - we wszystkich serwisach poza allegro.pl - było lub nadal istnieje)
4. brak jasnej definicji „konta użytkownika” odróżniającej konto od OSOBY czy podmiotu posiadającego konto.
# nie_wiecie_kto — 25/3/2004 @ 10:48:
co do samych komentarzy no to istnieje trochę negatywnych w których są bluzgi i „mięso” no to sie nie dziwie że się je kasuje, albo admin rozstrzyga ich zasadnośc, to samo tyczy się zdobytych dzięki klonom lub „sprzedaży"dla komentarza.
co do regulaminu no to zgodze się z tym że komentarze są dorobkiem osoby nie konta.
# nie_wiecie_kto — 25/3/2004 @ 10:51:
jeszcze pytanko: czy i kiedy e-bay wejdzie na polski rynek?
# Wanted — 25/3/2004 @ 11:25:
Heh, przy okazji wykryli bug z zaokrągleniami w Ebay-u (który notabene, jeśli chodzi o usability jest IMHO beznadziejny w porównaniu z Allegro).
Place a Bid
Buy It Now
Starting bid: US $4,999,999.90
# h8r — 25/3/2004 @ 12:46:
> jeszcze pytanko: czy i kiedy e-bay wejdzie na polski rynek?
> Autor: nie_wiecie_kto — 3/25/2004 @ 10:51
Tak, oczywiście, wszyscy pędzą odpowiadać, każdy zna odpowiedź na to pytanie i z chęcią udzieli jej nie wiadomo komu.
# Freetime — 25/3/2004 @ 12:53:
„co do samych komentarzy no to istnieje trochę negatywnych w których są bluzgi i “mięso” no to sie nie dziwie że się je kasuje”
A z jakiej racji? Kto zezwolił? I co jest mięsem a co nie jest?
Chamstwa nie zwalczy się zacieraniem śladów.
„to samo tyczy się zdobytych dzięki klonom lub “sprzedaży dla komentarza”
Handlować tapetami wolno - i nie jest to żadna manipulacja. Trzeba tylko umiejętnie zorganizować resztę serwisu, żeby informacje o tym co zostało zakupione nie ginęły.
A w polskich serwisach wygląda to tak, że administracja najpierw wmawia użytkownikom że handel groszowy jest manipulacją, a potem wywala dla własnej oszczędności aukcje starsze niż ileś-tam miesięcy czy tygodni… Jasne… niech się martwią użytkownicy!
Problemy serwisów z takimi aukcjami to wynik braku wyobraźni administracji, logiki w regulaminach, rozwiązań wygodnych dla użytkownika - a nie wyłącznie dla kieszeni właścicieli serwisu.
„czy i kiedy e-bay wejdzie na polski rynek?”
A teraz go nie ma?
# nie_wiecie_kto — 25/3/2004 @ 13:27:
„A teraz go nie ma?”
jest jako ebid, sztucznie utrzmywany przy życiu, z wielką ilościa 74 aukcji i zerowym rozgłosem.
# cezcez — 25/3/2004 @ 13:39:
A ja uważam, że możliwość niezaliczania decyzją admina komentarza w serwisie Polano, to jedna z najmądrzejszych opcji. User nareszcie może się nie bać niesłusznego i odwetowego komentarza. Jeśli jest on w oczywisty sposób niezasadny, to nikt go nie kasuje - nadal jest widoczny, ale w oddzielnej zakładce.
A komentarze w polskich serwisach nie są właśnością użytkowników. I dlatego nie można nimi dowolnie dysponować. I słusznie zresztą. :-)
# Freetime — 25/3/2004 @ 14:52:
Cez nie przekonasz mnie do Twoich herezji. Wdrożono to częściowo, po cichu i dla wybranych na Allegro - oraz wyłącznie ku Twojemu zadowoleniu na Polano.
W obu wypadkach uważam że ma miejsce manipulacja - większa niż w wypadku „aukcji komentarzowych”.
Jeżeli komentarz jest kłamliwy lub ubliża komuś - ten ktoś może dowodzić w sądzie naruszenia jego dóbr i ew. życzyć sobie usunięcia - czy nawet odszkodowania. W każdym innym wypadku kasowanie lub przenoszenie na „nienaliczaną stronę” jest manipulacją i zafałszowaniem (w Polano i Allegro) oraz narusza zapisy w umowie (w Allegro).
# Freetime — 25/3/2004 @ 14:53:
nie_wiecie_kto
a nie możesz brać udziału w aukcjach zagranicznych? Ktoś blokuje Ci dostęp?
# Incipit{dowolna litera} — 25/3/2004 @ 16:11:
Free … - Ty każdą inną prawdę niż Twoja nazywasz herezją.
Tylko - czy masz dowody na swój obiektywizm ?
A serwis aukcyjny tak samo może i powinien moderować komentarze jak Ty wpisy w swoim serwisie.
A za prawdą publika głosuje nogami, tak jak będzie głosować za albo przeciw Twemu serwisowi.
I skąd taka wiara w nieomylność sądów, sądów które „jak mogą to zawsze” przychylają się do zdania „droższego/lepszego/bardziej bezczelnego” papugi oraz mocniejszego patrona wysokich spierających się stron.
IMHO - odsyłanie drobnych sporów, możliwych do arbitralnego rozstrzygnięcia przez właściciela serwisu, do sądów jest zboczeniem.
# cezcez — 25/3/2004 @ 16:23:
free - nie mam zamiaru Cię przekonywać. Uważam po prostu, że to znakomite i bardzo pomocne uczciwemu userowi rozwiązanie.
I tyle. :-)
# Freetime — 25/3/2004 @ 16:37:
Incipit - manipulacje komentarzami są potrzebne wyłącznie takim osobom jak cez. Zwykłemu sprzedawcy - nie, nawet jeśli raz na 100 komentarzy dostanie negatywa (obojętne czy w odwecie czy nie). Wulgarny komentarz ew. komentarz nie na temat to także komentarz. Obie strony mają do niego prawo - zapisane w regulaminie usługi.
„A za prawdą publika głosuje nogami (..)”
Od kiedy to prawdę ustala się metodami demokratycznymi ?
Uwaga respondenci - dziś głosujemu ile to jest 2x2 ! (najlepiej jeśli każdy powie ile będzie mu wygodne a nie ile powinno być)
„(..) tak jak będzie głosować za albo przeciw Twemu serwisowi.”
Jasne. Co nie zmieni faktu, że o tym że serwis istnieje lub nie - decyduję ja. Nie utrzymuje go z „odsłon” ani „kliknięć” więc obecność lub nie użytkowników nie jest dla mnie najważniejszym kryterium. Z wielu elementów które podbijają oglądalność celowo zrezygnowałem i nie ma ich w moim serwisie.
Za prawdą ceza użytkownicy głosują cały czas… Serwis Polano najpierw uznawał komentarze z innych miejsc bez ich sprawdzania, potem nagle odmówił części użytkowników tego prawa, a następnie wprowadził kolejną pomyłkę - administratora nieomylnego.
„(..)skąd taka wiara w nieomylność sądów(..)
… w każdym razie większa niż wiara w nieomylność adminów. I ceza.
cezcez - uczciwy użytkownik, poradzi sobie bez manipulacji w komentarzach.
# Incipit{dowolna litera} — 25/3/2004 @ 16:48:
Masz obsesję na punkcje admninów, o cez’ie nie wspominając, ale pamiętaj że też jesteś adminem.
Uważasz, że jak prawda jest zapisana w księdze, to jest jest nieomylna i niepodważalna. Wolno Ci, ale życia nie zatrzymasz.
I nie mieszaj prawd matematycznych ze społecznymi o których tu dyskutujemy, bo to chybione porównanie, IMHO oczywiście, bo Tobie u siebie wolno wszystko. Najwyżej będę omijał wpisy podpisane Freetime. Tylko ze względow higienicznych oczywiście.
# Freetime — 25/3/2004 @ 17:06:
Tylko ze względów higienicznych: „opinia publiczna” to nie jest to samo co prawda.
Z cezem wymieniłem wiele postów - głównie na polano i prywatnie. Nie jest w stanie podać argumentu uzasadniającego wprowadzenie „przenoszenia komentarzy”. Nie jest w stanie podać argumentów także za wieloma innymi bzdurmi do zapisania których doprowadził w polano.
A jego opinie… cóż.. „opinię ceza” (w odróznieniu do argumentów) mam prawo mieć tam gdzie „opinię publiczną” :)
Kasowanie komentarzy jest potrzebne cezowi do zabawy w ubijanie aukcji, których nie zauważyli wcześniej admini. I to jest prawda… A reszta to opinie.. ten facet nie sprzedaje nic w polano - jego jedyna aktywność to „zabawa w ubijanie” oraz mydlenie na forum.
# cezcez — 25/3/2004 @ 17:06:
free - użytkownik poradzi sobie z jednym odwetowym negiem na 100 pozytywów. Ale nie poradzi sobie np. z trzema kolejnymi, nie mając jeszcze żadnego pozytywa. I co ma zrobić? Pozostanie mu tylko nowe konto - mniej lub bardziej legalne. A nie tędy droga…
User nie powinien obawiać się odwetu za wystawienia słusznego nega. I na Polano tego się nie obawia.
# Miki — 25/3/2004 @ 17:06:
Freetime, powtarzasz argumentację Clama odnośnie systemu komentarzy. Allegro nie ma monopolu na rację, ty zresztą też nie. Serwis typu Polano ma być platformą na której sprzedawca sprzeda, a kupujący kupi bezpiecznie, i to serwis powinien zadbać o jak największą wiarygodność opinii o danym sprzedawcy. Admin ma dostęp do danych i możliwości sprawdzenia wielu rzeczy, niemożliwych do sprawdzenia przez kupującego. Jest pracownikiem serwisu, i ma dbać o jego dobre imię, i wiarygodność. Za swoje działania odpowiada przed pracodawcą. Na Polano jest pierwszą instancją w procesie weryfikacji prawdziwości komentarzy, słuszności ich naliczania bądź nie, i ma prawo eliminować z nich słowa wulgarne. Jeżeli nie zgadzasz się z jego decyzją masz prawo odwołać się do właściciela serwisu, lub w dalszej kolejności do sądu. I to jest prawidłowa merytorycznie metoda postępowania. Nikt trzeźwo myślący nie będzie pozywał kogokolwiek za niesłuszny negatywny komentarz do sądu. Allegro nie ma ochoty wnikać w te sprawy ze wzgledu na koszty i koniecznośc zatrudnienia wielu osób więcej. I to jest jedyna prawdziwa przyczyna braku ingerencji w komentarze z ich strony.
# Freetime — 25/3/2004 @ 17:23:
Miki… problem z negatywami zaczyna się kiedy z incydentu robi się zwyczaj - tak jak można to powiedzieć o cezcezie „bawiącym się w ubijanie kiedy admini śpią” oraz o użytkownikach, którzy nagle zaczynają łapać seryjne 2-3-5 czy więcej negów (co samo w sobie już jest objawem, że coś dzieje się nie tak jak powinno - więc może lepiej zainteresować się sprawą niż „pudrować syfilityka")
# cezcez — 25/3/2004 @ 17:24:
free - jakie ubijanie i czego???
# Miki — 25/3/2004 @ 17:37:
Jeżeli użytkownik łapie seryjnie kilka negów, to na pewno nie zostaną mu usunięte. Prędzej zostanie usunięty użytkownik. A na pewno trafi na listę obserwowanych ze szczególną uwagą. I jedna ciekawostka - Cezcez dawno nikomu nie ubił aukcji na Polano, a podobno tylko dlatego tam zagląda… W momencie, w którym cezcez wystawi aukcje na Polano, będę wiedział, że to jest już normalny i zdrowy serwis. Na razie odrabia straty po dezercji poprzedniej załogi. Daruj sobie argumenty na temat kwestii finansowych. Nie byłem przy zawieraniu umów, nie znam i nie chcę znać szczegółów. Umowa jaką zawarłem z serwisem Polano jest dotrzymywana, faktury płacą w terminie. I to dla mnie jest fakt obiektywny.
# Freetime — 25/3/2004 @ 18:33:
będź łaskaw nie wypowiadać się o „stratach po dezercji poprzedniej załogi”. Strat nie było - więc pomawiasz 3 osoby. Matejo i Bastian wykonywali prace przez wiele mięsięcy. O „dezercji” możnaby mówić gdyby ktokolwiek z polano s.a. raczył podpisać jakąkolwiek umowę z ludźmi z „poprzedniej załogi”.
Tymczasem ani strat, ani umów… ani kasy. „Załoga” zlała Twoich mocodawców ciepłym moczem tak jak powinno się robić z każdą działalnością typu „zysku nie ma - ale wpuścimy sobie w koszta”.
# Miki — 25/3/2004 @ 19:07:
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale wydajesz świadectwo o samym sobie. Ale to Twój pies i Twoje pchły na nim. Powiedziałem, że nie wnikam w przeszłość, której szczegółów nie znam. Jeżeli nie ma umowy, to nie wykonuje się pracy. Jak ktoś się zgadza pracować jako wolontariusz, to też jego prywatna sprawa. Serwis Adico pracował na wolontariuszach. I sprzedał się korzystnie. Spora część wolontariuszy załapała sie na posadki.
# Freetime — 25/3/2004 @ 19:21:
„Na razie odrabia straty po dezercji poprzedniej załogi”
i
„Powiedziałem, że nie wnikam w przeszłość, której szczegółów nie znam.”
Nie wiesz - nie pisz. :)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.