W uzupełnieniu do wczorajszego artykułu, przedstawiam materiały, o które pytał czytelnik Joe
Zacznijmy od początku.
W marcu br. serwis Allegro za 75 tys. USD został kupiony przez brytyjską spółkę QXL.com (..)
Trochę dużo, jak na podrasowany skrypt, ale biorąc pod uwagę osiągnięcia „magików”, którzy potrafią sprzedać na aukcji prosty skrypt sklepowy z kilkoma dodatkowymi funkcjami za 1500 pln - to możliwe. Zwłaszcza, że nie trafiło na biednego. Pojawił się zamożny inwestor, a więc:
Od marca 2000 roku do czerwca 2001 roku, na reklamę serwisu planujemy przeznaczyć 4 mln USD - dodaje Arjan Bakker.
4 mln $ na pierwszy rok działania. To trochę dużo, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę:
Najpopularniejszy polski portal internetowy Onet.pl oraz Allegro.pl - największy serwis aukcyjny, prowadzony przez firmę QXL, podpisały umowę o współpracy w zakresie prowadzenia i promowania serwisu aukcyjnego. (..) Kontrakt z Onet.pl ma w znaczącym stopniu pomóc Allegro w osiągnięciu 200 tysięcy użytkowników w ciągu 12 miesięcy, a jego przewidywana wartość wynosi 1 mln USD. Według informacji obu firm jest to największy tego typu kontrakt promocyjny zawarty na polskim rynku internetowym.
„Bańka pękła”, ale należy także przeczytać to, co między wierszami:
Umowę zawarto na rok. Pełną sumę Onet otrzyma, o ile w tym czasie Allegro pozyska odpowiednio wielu użytkowników.
Czyli _maksymalnie_ milion $. Poza tym, już po roku istnienia, serwis zaczął myśleć o wprowadzeniu opłat. Dodatkowo - pojawili się „klienci korporacyjni” (prawdopodobnie reklamodawcy):
Allegro na razie nie pobiera marży od uczestników. Jednak już w I kwartale 2001 r. planuje stosować tę formę rozliczeń z użytkownikami. Jej wysokości nie jest obecnie znana, choć mówi się, że może to stanowić 1-5% wartości transakcji. Serwis miesięcznie ma co najmniej 10-50 tys. zł przychodu z tytułu opłat wnoszonych tylko przez klientów korporacyjnych.
Opłaty stają się faktem. Pozostaje pytanie: czy zostały wprowadzone wyłącznie jako „zabezpieczenie” na aukcje, które nie mają szansy skończyć się sprzedażą, czy też, serwis zaczyna coraz mocniej liczyć pieniądze.
Samo Allegro zresztą nie chce jeszcze prognozować swych przychodów. W styczniu (bardzo szybko dotąd rosnący) wskaźnik GAV (gross auction value - średnia cena transakcji) osiągnął w serwisie wartość 7,3 mln zł. Przyjmując tę wielkość oraz podane widełki prowizji, miesięczne wpływy Allegro z tytułu nowych opłat można oszacować na 90- 365 tys. zł. Dałoby to 1,08-4,4 mln zł przychodów w skali roku, do których należałoby dodać m.in. opłaty z dodatkowych usług i przychody reklamowe. To oczywiście wyliczenia hipotetyczne - trudno przewidzieć np. ewolucję popularności serwisu w nowych warunkach czy efektywność w ściąganiu należności od internautów. - Jest za dużo niewiadomych, poczekamy z prognozami do uzyskania pierwszych doświadczeń - mówi Wojciech Wrzaskała. - Mogę jednak powiedzieć, że już w tym roku liczymy na osiągnięcie zysku netto.
Kopernik.pl: Minęło prawie 5 miesięcy od wprowadzenia opłat od zakończonych aukcji w serwisie. Jak wygląda bilans po tym okresie czasu? Ilu internautów odeszło z serwisu do konkurencji?
Wojciech Wrzaskała: Sądzę, że na te słowa czeka nie tylko nasza konkurencja, która także potrzebuje źródła przychodów, ale i inne serwisy internetowe, chcące pobierać opłaty za korzystanie ze swoich usług: udało się! Polski Internauta zaakceptował fakt niewielkich (w Allegro do 3% wartości transakcji) opłat w Sieci. Po pierwszym miesiącu płatnej działalności serwisu zanotowaliśmy tylko 10% spadek obrotów (szacowaliśmy go wcześniej na minimum 30%), który w kolejnych okresach poprzez krótką fazę stabilizacji wrócił do stałego wzrostu.
Udało się.
Kopernik.pl: - Serwis Allegro.pl podaje, ze ma 300 tys. zarejestrowanych użytkowników i pokrywa ponad 85% rynku aukcji C2C w polskim internecie. Jak te liczby przekładają się na przychody?
Tomasz Dudziak: - Liczba dokonanych rejestracji nie wiąże się bezpośrednio z wielkością przychodów, tak jak liczba wyświetlonych stron nie decyduje o rentowności portalu. Przychody Allegro pochodzą od stosunkowo niewielkiej grupy aktywnych sprzedających. Liczba dostępnych produktów, a także ich atrakcyjność, która przekłada się na tzw. Sell Through Rate, decyduje o wielkości obrotu. Allegro zbliża się do 10 mln zł miesięcznie. Nasza marża to 2,5 - 3%.
Marża to jeszcze nie zysk. Ten pojawi się za moment:
Nierentowne do tej pory Allegro.pl zyski zamierza zacząć przynosić na przełomie I i II kwartału 2002 r. Prognoza przychodów na br. zakłada wypracowanie 97 mln zł.
Allegro.pl udało się już w grudniu 2001 osiągnąć dodatni wynik finansowy. Plany na rok 2002 przewidują ponad 500 tys. zł zysku przy obrotach rzędu 200 mln zł, z czego ponad 75% stanowić mają przychody z prowizji od wylicytowanych towarów. Strategię i dokonania największego polskiego serwisu aukcyjnego prezentuje Wojciech Wrzaskała, Marketing&PR Manager QXL Poland..
BN: Zgrubne obliczenia przychodów QXL z prowizji od transakcji dają liczbę ok. 2,6 mln zł. Jaki stanowi to procent całkowitych przychodów firmy? Czy są może jakieś inne źródła (np. kontrakty reklamowe) przychodów?
WW: Kwota faktycznie zapłaconych prowizji jest nieco niższa, a wiąże się z to ze specyfiką platformy rozliczeniowej Allegro.pl oraz jakością windykacji tych kwot. Serwis prosi o zapłatę dopiero po przekroczeniu 15 zł debetu (do niedawna 25 zł), dodatkowo rozliczenia następują raz na miesiąc. Allegro.pl coraz bardziej poprawia ściągalność opłat poprzez udostępnianie części usług tylko po wykonaniu przedpłaty oraz stosując restrykcyjną politykę w stosunku do dłużników. W początkowej fazie istnienia każdy z naszych użytkowników otrzymywał od serwisu prezent w postaci 10 zł na koncie Allegro - co także miało pewien wpływ na środki na kontach. Kwoty z prowizji stanowią obecnie ok. 75% ogólnych przychodów firmy. Taki podział przychodów gwarantuje nam dużą niezależność od rynku reklamowego, który w opinii specjalistów przeżywa recesję.
BN: Jaką przewiduje Pan dynamikę wzrostu przychodów w 2002 r.?
WW: Allegro.pl planuje podwoić obroty (do ok. 200 mln rocznie) w tym roku. Będziemy starać się także zwiększyć udział prowizji w strukturze przychodów nawet o 5-10%. W naszym serwisie największym dobrem jest użytkownik, a on reklam nie lubi.
(..)
BN: Na jak długo firma ma pieniądze i jakie są ewentualne zobowiązania QXL ricardo w kwestii dalszego finansowania jej polskiego biznesu?
WW: Zacznę nietypowo, bo od prognozowanych zysków w roku 2002 r. Nasze plany przewidują ponad 0,5 mln zł zysku przy obrotach ok. 200 mln zł. Stałą rentowność chcemy osiągnąć od drugiego kwartału (już grudzień 2001 był miesiącem, w którym wykazaliśmy dodatni wynik). Wynika z tego jasno, że QXL ricardo nie będzie miał już konieczności dofinansowywania Allegro.pl.
Przeliczmy:
„Nieco mniej” niż 2.6 mln z prowizji i opłat (wg BiznesNet.pl) + 1/3 tej kwoty (z reklam, które stanowią 25% udziału we wpływach), czyli 0.8 mln. Razem wpływy ok. 3.4 mln rocznie.
Przy podwojeniu obrotów ma pojawić się zysk w wysokości 0.5 mln. Czyli, koszta są 2x wyższe: ok. 6 mln rocznie.
Czy to możliwe, żeby to _aż_tyle_ kosztowało? Sprawdźmy:
Za księgarnią Merlin.pl (można ją śmiało nazwać polskim Amazonem, ze względu na jej pozycję na krajowym rynku wirtualnej sprzedaży detalicznej) stoi wydawnictwo Prószyński i S-ka, które zainwestowało w przedsięwzięcie niemal 8 mln zł.
Oczywiście, wszelkie dane na temat faktycznych wpływów i wydatków allegro.pl to tylko domysły…
Nie udało nam się natomiast dowiedzieć jak dokładnie wyglądał wynik netto i jak się miał do 500 tys. zł zapowiadanych w styczniu zeszłego roku. Biorąc pod uwagę nieco mniejszy od planowanego obrót na platformie aukcyjnej (i nieoficjalne sugestie z różnych źródeł) był znacznie niższy niż prognozowana kwota.
Nie dowiedzieliśmy się również jak wyglądały księgowe przychody QXL Poland poza informacją, że 80% z nich przypadło na prowizje od prowadzonych aukcji a 20% na kontrakty reklamowe.
Poprzedni news: eBay w Polsce - w piątek, 22. kwietnia
Następny news: Strach przed ebay?

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 15/4/2005 @ 13:00:
I temat się urywa na przekrecie z QXL Richardo teraz mi się wydaje ze wyciągają kasę ile sie da….(dopuki się da).
# Joe — 17/4/2005 @ 14:09:
Chciałbym poruszyć troszkę inny temat a właściwie łamanie prawa przez allegro jak i oczywiście użytkowników (najlepiej w nowym temacie) zauważyłem ostatnio, że (to jest przykład, nie obserwuję innych kategorii) w dziale AGD-Elektronika_Karty Chipowe goście sobie spokojnie handlują klonowanymi kartami do cyfry wysłałem oczywiście informacje do naszego oszukańczego allegro informacje (od kilku dni) i co oczywiście i nic goście sobie spokojnie sprzedają dalej i to masowo….
A podobno współpracują z Cyfrą w sprawie piractwa jaja jak balony.
# gazeta wyborcza — 20/4/2005 @ 14:33:
Jak podaja dane oficjalne i nie oficjalne obroty siegnely w 2004 rzedy 860mln PLN. a z tej kwoty kilka % zsyku netto to juz ładna kwota
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.