Kolejna korespondencja:
Z tego co wiem, firmy pośredniczące w sprzedaży aukcyjnej (drop-off) działają na takich samych zasadach, jak inni użytkownicy aukcji. Nie jest potrzebna żadna specjalna zgoda serwisu aukcji internetowych.
W większości regulaminów istnieje zapis mówiący o tym, że oferujący przedmiot na sprzedaż składa tym samym oświadczenie, że jest uprawniony do przekazania tytułu własności do tego przedmiotu. W wypadku komisu czy pośrednika takim „uprawnieniem” może być umowa komisowa lub inna, zawarta między pośrednikiem a właścicielem przedmiotu. Ważne jest, aby pośrednik zastrzegł umową ze swoim klientem warunki, na jakich całość operacji ma się odbyć - np. czy i jak właściciel może odstąpić od sprzedaży (bo odwoływanie aukcji 1. kiepsko wygląda 2.może nie być zgodne z regulaminem serwisu) oraz wielu innych - ale to już sprawa pośrednika, a nie serwisu aukcji internetowych.
Co do norm prawnych - wiążących porad mogą udzielać prawnicy (ja prawnikiem nie jestem). „Na chłopski rozum”: pośrednictwo handlowe to taka sama działalność gospodarcza jak każda inna, więc obowiązki i prawa wydają się analogiczne, jak w wypadku każdego innego podmiotu gospodarczego.
Formułę trochę inną niż „drop-off” zakłada program Pomocnicy Handlowi w Allegro.pl. Istnieje w nim regulamin, który generalnie określa wymogi wpisania na listę „polecanych przez serwis” aukcjonerów, którzy pośredniczą w sprzedaży. Przystąpienie do tego programu nie jest konieczne jeśli chcemy pośredniczyć w aukcjach. Proponuję jednak zacząć od przeczytania dostępnych tam materiałów - dają ogólny pogląd na temat.
Inne materiały na temat pośrednictwa i drop-off w Aukcje.org:
Poprzedni news: Wizerunek allegro - korespondencja od czytelnika
Następny news: Aukcyjny „wandal” i sprzedawcy na lodzie

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
Brak komentarzy.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.