Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

Partyzancki (?) marketing Allegro

Ostatnia akcja reklamowa Allegro przypadła do gustu redakcji gazeta.pl:

Kilkadziesiąt osób w widocznych z daleka białych kurtkach z pomarańczowymi strzałkami pojawiło się przed wejściem do Złotych Tarasów o godz. 13.30. Pół godziny później - po uroczystym otwarciu nowej galerii handlowej (200 sklepów, 20 restauracji, barów i kawiarni) - zmieszali się z tłumem i weszli do środka. Każdy miał na plecach napis: „Na Allegro może kupisz to taniej”.

Zresztą, chyba nie tylko redakcji - nie zauważyłem głosów sprzeciwu na żadnej ze stron, gdzie opisano „akcję”. Tymczasem, mnie tego typu reklama przypomina nachalne wciskanie wizytówek agencji towarzyskich za wycieraczki samochodu. Pewnie to dlatego, że jestem „wredny”, „źle nastawiony”, „zacofany” lub coś jeszcze innego…? Cóż, nie do końca.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy (IAA) zostało założone w 1938 r. w Nowym Jorku. Obecnie ma niemal sto oddziałów na całym świecie. Oddziały IAA w poszczególnych państwach tworzą własne programy, promując odpowiedzialność reklamy i broniąc swobody komunikacji marketingowej. Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy w Polsce powstało w 1993 roku.

W Kodeksie Postępowania w Dziedzinie Reklamy IAA czytamy:

Artykuł 7
Reklamy nie powinny dyskredytować żadnej firmy, rodzaju działalności gospodarczej, zawodu ani też żadnego produktu, bezpośrednio lub przez implikacje, ani przez przedstawianie w sposób obraźliwy lub ośmieszający, ani w jakikolwiek podobny sposób.

 

  • # mihau — 12/2/2007 @ 18:16:

    Osobiscie uwazam to za dobry pomysl.

    Dostajac ulotke za wycieraczka ktos wdziera sie na nasza przestrzen, zasmieca nasz samochod. W/w dzialanie jest reklamą, ktora fizycznie nikimo nie ingeruje. Nie dosc, ze to jest zwykla reklama, to jeszcze zgrana z odpowiednim wydarzeniem i przedstawiajaca fakt, ze na Allegro faktycznie pewnie wiekszosc z oferowanych tam rzeczy znajdzie sie taniej.

    Mi tez sie nie podoba fakt, ze Allegro korzystajac z pozycji monopolistycznej narzuca takie bandyckie oplaty - jednak tutaj musze przyznac, ze reklama im sie udala.

    Tak na marginesie - poza koszulkami byly tez takie strzaleczki:
    http://www.blog.brief.pl/?p=289

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 12/2/2007 @ 20:37:

    Odwróć sytuację - jak zareagowałbyś jako właściciel sklepu, po którym - w tracie oficjalnego otwarcia - ktoś „obnosi reklamę” innej firmy?

  • # mihau — 12/2/2007 @ 23:07:

    Zdenerwowałbym się i to strasznie :-) Tak samo zdenerwowałbym sie, jakby moj konkurent otworzyl sklep obok mojego (stwarzając konkurencję). Jednak to jest naturalny proces - walka o klientów - który przebiega bardziej, lub mniej przyjaznie (jak w przypadku w/w artu)

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 12/2/2007 @ 23:37:

    Kondensacja w biznesie nie jest zła. Zwiększa szansę powodzenia obu sklepów. Dyskredytowanie reklamą innej firmy jest nieetyczne (to nie jest moje zdanie - tak zapisano w kodeksie Stowarzyszenie Reklamy).

    Wyobraź sobie taką sytuację:

    Na otwarciu restauracji wśród gości podstawiani są opłaceni ludzie, którzy wyraźnie manifestują, że w innej restauracji możesz zjeść taniej i lepiej…

    W mojej ocenie taka reklama jest praktyką nieuczciwej konkurencji. Za akcje promocyjne w centrach handlowych pobierane są opłaty - Złote Tarasy powinny wystawić Poznaniakom rachunek.

  • # Elmek — 13/2/2007 @ 11:38:

    A gdzie tu „dyskredytacja”? Wyraźnie napisano „może kupisz taniej”, a nie „kupisz taniej”. Nie widzę tu sprzeczności ze wspomnianym kodeksem. Wniosków o ukaranie Allegro się nie spodziewam. Świat reklamy idzie do przodu i dobrze, że ktoś w Polsce stawia na ambient media.

  • # logo — 15/2/2007 @ 20:51:

    Z jednym należy się zgodzić …. jesteś „wredny”, „źle nastawiony”, „zacofany” - jak zresztą sam napisałeś.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 15/2/2007 @ 22:47:

    logo :) dzięki

  • # Monter — 17/2/2007 @ 20:16:

    Hmmm… Ciekawe, dlaczego mam takie same wrażenia jak autor tego artykułu? Pewnie dlatego, że też jestem wredny, pesymistycznie nastawiony, itepe.
    A może dlatego, że nie lubię nachalności? Dobry produkt, cokolwiek by to nie było, reklamy nie potrzebuje, a taka akcja to w przypadku Allegro, który raczej do biednych nie należy, może świadczyć jedynie o zwiększeniu się apetytu na kasę.
    Gdyby nakręcić bardzo ironiczną filmową interpretację tego, co nas czeka, gdy zezwolimy na takie akcje, zawierałaby ona obrazek mniej więcej taki: Kowalski wstaje rano, zaspany udaje się do WC, a tam budzi go wielki ekran z głośnymi reklamami, którego nie sposób wyłączyć, na papierze „kancelaryjnym marszczonym” też są same reklamy, itp. itd. Czy to fantazja, czy już niestety niedaleka przyszłość?

  • # Logo — 20/2/2007 @ 12:00:

    hmm… tak, ale gdybyś już np. dostał za darmo telefon komurkowy i mógł za darmo romawiać przez cały miesiąc za to że np. przed wykonaniem rozmowy obejrzysz 5 sek. filmik to pewnie by Ci sie buźka uśmiechała :).

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: „Sprawa Jeepa” - analiza na vagla.pl

Następny news: eBay - dziura jak była, tak jest

 

Partnerzy:
Sklepy

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone