W tym tygodniu znajomy podpytywał mnie o firmy, które pośredniczą w zakupach w USA. Zamówione towary są kupowane w sklepach i na aukcjach internetowych, a następnie przesyłane do Polski w paczkach z deklaracją „prezent”.
Szczerze - unikajcie tego typu firm jak ognia. Rozumiem, że idą święta, że kurs dolara jest niski, że gatunek towarów - tam - lepszy, ale sporo ryzykujecie takim omijaniem opłat. Nie przesyłajcie pytań „co sądzę o firmie X” oferującej tego typu usługę, bo to, czym się zajmuje ten „przedsiębiorca” to najzwyklejszy przemyt.
To, co możecie zrobić, to poprosić kogoś znajomego o tego typu zakup. Okazjonalne przesłanie prezentu nie wzbudzi zainteresowania ani urzędów w USA, ani w Polsce.
Drugi pomysł, to wyszukanie tego samego przedmiotu w strefie euro - katalog linków zawiera setki europejskich serwisów aukcji. Może będzie odrobinę drożej (choć nie zawsze, bo większość towarów trafia do USA i Europy od tego samego azjatyckiego dostawcy w podobnej cenie), ale jakość będzie identyczna, a stawki celne i ryzyko - zerowe. Niższe będą także koszta przesyłki.
Przy okazji, polecam materiał Jakie obowiązki podatkowe wiążą się z e-zakupami w USA, który ukazał się w Gazecie Prawnej.
Poprzedni news: Podsumwoanie roku 2007 - Overto.pl
Następny news: Allegro - zmiany, zmiany, zmiany

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 10/12/2007 @ 9:35:
Z tymi prezentami to jest rózenie zalezy to wszystko d wielu czynników.
Wielkosć paczki ciężar i … dobry humor celnika albo jego nastawienie do obowiązku, fakt jest taki ze w naszym kochanym kraju co władza to władza absolutna i np służba cenlna ma np wieksze uprawnienia od policji jakby koś nie widział.
Ogólnie jesli kupujemy coś co można kupić w Polskim sklepie (oczywiscie drożej) pozostańmy przy tym. Bo jesli policzymi wszystkie koszty realne i te którymi możemy zostac przypadkowo obciążeni (np a coś nam w zakupionym sprzęcie padni) a serwis za moriem albo u nas po chorendalnych cenach, średnio nam się to opłaci.
Ja kupuję np w USA tylko to czego nie mogę kupić w Polsce lub gdzie przebitka jest olbrzymia np coś u nas kosztuje 1000 PLN a tam 200 PLN.
Oczywiscie korzystam z ebay-a tylko trzzeba znaleść sprzedawcę który ma opcje wysylki do europy lub sie poprostu spytać wiekszość nie odmawia.
Ja korzystam z USPS (poczta USA)
# Kocureq — 10/12/2007 @ 12:05:
Licząc koszty realne, kupiłem kiedyś telefon w USA, o 1000 zł taniej niż można go było dostać w Polsce, i to 3 miesiące przed tym jak w u nas wszedł na rynek.
W przypadku, gdyby padł, musiałbym go wysłać do Stanów na swój koszt (jakieś 90 zł), serwis odesłałby na swój. Oczywiście przez okres trwania gwarancji nic nie padło i zostałem równy 1000 zł do przodu.
Ja wiem, że jest ryzyko, koszty itp., ale nawet jakby mi ktoś doliczył VAT od wartości telefonu, to i tak byłbym 500 zł do przodu (cła na telefony nie ma / nie było).
Nie straszcie ludzi tymi kosztami i problemami, ja rozumiem, że dla 100 zł nie warto czekać, ale przy droższych rzeczach to takie zakupy się opłacają.
# Joe — 10/12/2007 @ 19:21:
No jak sie kupuje cos za kilka tysiakow … to tak na jak ci sie udalo przeslac przez UC na lewo to tak ale jak by ci przyrabali VAT-cik to juz bys tak nie pisal
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.