Haracz z charytatywnych SMS-ów
Michał Chudziński pisze w Dzienniku Internautów:
Od każdej złotówki, jaką w najbliższym czasie za pośrednictwem Premium SMS-ów otrzyma fundacja Jurka Owsiaka, państwo ściągnie swój „charytatywny haracz” w wysokości 22 groszy. Tylko podczas finału w 2006 roku posiadacze telefonów komórkowych wysłali 300,2 tys. SMS-ów. Koszt każdego z nich wyniósł 6,10 PLN brutto. Fundacja Jurka Owsiaka otrzymała 1,5 miliona złotych, państwo ponad 366 tysięcy.
Jeśli już ktoś chce dodatkowo wspomagać służbę zdrowia, na którą w końcu i tak co miesiąc musi płacić, to można mu także kazać zapłacić podatek od tego, że „ma dobre serce”. Taki kraj, kupa naiwniaków i kilka instytucji które z tej masy żyją.
Na początku roku 2005 resort finansów niejasno tłumaczył się, że w ustawie budżetowej wydatki są ściśle określone i nie ma możliwości ich dowolnego przesuwania. Można było odnieść wrażenie, że planując budżet władza bez skrupułów wlicza sobie ofiarność Polaków jako jedno ze źródeł dochodów państwa, które można potem - jak to w Polsce bywa - bezkarnie marnotrawić.
Swoją drogą, ile jeszcze lat będzie trwał ten pokaz narodowego ratowania trupa służby zdrowia. Przecież do ciężkiej cholery każdy z nas płaci co miesiąc całkiem niezłą składkę ubezpieczeniową!
Jeśli nie mamy wyjścia i pozostaje nam jedynie charytatywny SMS, a jednocześnie nie chcemy zasilać w ten sposób skarbu państwa, wyślijmy tę wiadomość z firmowej komórki. Dzięki temu nasza firma będzie mogła pomniejszyć wysokość podatku VAT odprowadzanego do fiskusa o kwotę podatku zawartego w cenie wiadomości charytatywnej :)
A jeśli już koniecznie chcecie wspomagać robotę Owsiaka i nie macie firmowej komórki - to zamiast wysyłać SMS-y - licytujcie na aukcjach.
Zobacz:
Poprzedni news: Podsumowanie Roku 2007 - IAI-System.com
Następny news: Nowy layout
# Joe — 10/1/2008 @ 6:51:
A ja mam inne troszkę zdanie na tych SMS-ach zarabiaja wszyscy Panstwo Operator Owsiak i cholera wie kto jeszcze.
Po za tym jestem osobistym przeciwnikiem całej tej halo imprezy JO.
Pewnie dużo ludzi się oburzy a no bo to taki szczytny cel dla dzieci ludzi itd tak owszem ale !
Kiedyś (2-3 lata temu) czytałem opracowanie gdzie ktoś podliczył ile zabrano, a ile to wszystko kosztowało (czas ludzie roboczo godziny koszty całej obsługi medialnej) i co wyszlo ano wyszlo to że mamy minus ?!
Już nie wspomnę że oddaje się państwu olbrzymie kwoty miesiecznie, na rzecz naszej ochrony zdrowia ! i gdzie ta kasa ?
Ot moje zdanie.
# Wilk — 10/1/2008 @ 10:49:
@Joe - Owsiak na SMSach nie zarabia i zarabiac nie musi. Pieniadze na zycie ma z projektowania witrazy. Zanim skrytykujesz dowiedz sie czegos na krytykowany temat.
Co do obliczen - rozliczenia fundacji WOSP są jawne. Zreszta… nawet gdyby fundacja brala do kieszni polowe to i tak odwalalaby kawal dobrej roboty.
# Joe — 10/1/2008 @ 12:09:
Podoba mi się to hasło połowę można se ukraść „w kieszeń” i jest ok typowo Polskie tu se ukrasc tam se ukraść i wszyscy są szczęśliwi a ja temu mówię katagorycznie NIE.
# Kocureq — 10/1/2008 @ 12:21:
Operatorzy zwykle także rezygnują z prowizji, więc pomijając VAT, 100% pieniędzy które przekazujesz trafia na konto fundacji.
# Wilk — 10/1/2008 @ 14:10:
@Joe - po pierwsze nie ukrasc, bo mowimy o kims, kto odwala naprawde sporo pracy na rzecz innych - a to roznica. Po drugie pisze, ze nawet gdyby. Ale to tylko gdybanie. Bo na potrzeby fundacji (a nie do kieszeni) idzie ledwie kilka procent - a nie 50 (co tez jest jawne i nieraz juz bylo powtarzane w mediach). Po trzecie czy zrobiles w zyciu dla innych choc jedna dziesiata tego co zrobila dla innych WOSP? Owsiaka mozna lubic lub nie znosic, chwalic lub wyzywac, ale to co robi uratowalo juz naprawde wiele dzieci. Oddziel z łaski swojej prywatne animozje do konkretnej osoby od dzialan tejze osoby.
# Joe — 10/1/2008 @ 14:26:
Nie chodzi o moje uprzedzenia itd ..
Wkurza (bardzo delikatnie ujmujac) mnie fakt że jeden zbiera powiedzmy 35 mln wykorzystując ręce czas tysiący ludzi i halo na pól Polski a inny pocichu rąbnie 500mln i cisza. To oczywiście przykład.
Sprawa wg. mnie jest co najmnej wielowątkowa.
# Wilk — 10/1/2008 @ 15:28:
Ale w takim razie nie myl panstwa (kwestia podatku od sms-ow) z Owsiakiem… Bo Owsiak do kieszeni nic z tego nie bierze (choc naprawde, uwzgledniajac fakt ile czasu poswieca fundacji, gdyby dostal za to pensje mozna by to zrozumiec - tyle, ze wbrew sugestiom wielu osob nie bierze).
# Monter — 10/1/2008 @ 18:22:
Można akcję popierać, i Jurka, można też szukać dziury w całym - wolny kraj, wolność słowa (szczególnie internetowego).
Moim zdaniem największy wałek polega na tym, że drogie specjalistyczne urządzenia i wyposażenia szpitali, które Owsiak zakupił poszło także do szpitali, które na dziś dzień zostały zlikwidowane. Wiele sprzętu trafiło do prywatnych rąk, lub się rozpłynęło w powietrzu, lub stoi gdzieś w piwnicy, a ten, który działa i pomaga, mając naklejone serduszka i inne oznaki darowizny od Fundacji, stoi często za barierą pieniędzy, które trzeba i tak zapłacić za zabieg, bo „służba zdrowia nie ma pieniędzy”. Kasa ta ląduje oczywiście w kieszeni, ale już nie Owsiaka. Moim zdaniem sprzęt ten powinien być dostępny dla chorych za darmo!
Podsumowując: chociaż działania Orkiestry mogą się wydać komuś podejrzane, lub szum wokół sprawy, jak też cel zbierania środków - źródłem zarobku dla innych pijawek - powinniśmy chyba dać Oswiakowi robić swoje, a baczniej przyjrzeć się temu, co stało się, i co dzieje się z ofiarowanym już sprzętem.
# Monter — 14/1/2008 @ 15:34:
Wiadomość z ostatniej chwili: „krzyki” przyniosły swój skutek, Ministerstwo Finansów pobranego w tym roku podatku w myśl prawa nie może nie pobrać, ale zadeklarowano zakup sprzętu w porozumieniu z Jurkiem Owsiakiem za kwotę równowartą pobranym podatkom. Tym samym Ministerstwo chce zwrócić pobrane podatki w zgodzie z prawem.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.