Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

27/01/2008,

Aukcje internetowe w Polsce, Felieton

RSS komentarzy

Stowarzyszenie SS - Dlaczego to się nie mogło udać?

Czytelnik podpisujący się jako „oloo” napisał w komentarzu:

Próbą zjednoczenia sprzedawców jest forum www.allbuy.pl. Problemem jest to, że ludzie..jednoczyć sie nie chcą. Przez dwa lata istnienia forum nie zarejestrowało sie zbyt wielu userów. Kiedyś..PWM szumnie i domnie zapowiedział powstanie Stowarzyszenia SS..i na tym się zasadniczo skończyło.

Rzecz - jak zawsze - rozbiła się o kasę. O ile wielu sprzedawców było zainteresowanych w powołaniu stowarzyszenia, to jedynie nieliczni zadeklarowali chęć płacenia składek. Poza tym pomyślmy: albo składki byłyby niskie i na niewiele by starczyły (bo wielu członków stowarzyszenia - to wiele spraw), albo byłyby wysokie i krąg zainteresowanych ich płaceniem skurczyby się do kilku osób. Jedno i drugie - bez sensu.

Allegro nigdy nie obawiało się powstania takiego stowarzyszenia, bo po pierwsze, sens jego istnienia jest wątpliwy, po drugie, mają wystarczająco cwanych prawników „pod dachem”, aby na drodze sądowej rozgromić albo przeciągnąć w czasie każde roszczenie.

Jest jednak coś, czego Allegro i każdy duży serwis obawia się jak ognia: zjednoczenia społeczności użytkowników. Allegro zrobiło wszystko, aby miejsce gdzie zawiązywały się przyjaźnie, znajomości i nieformalne grupy zostało rozsypane na mniejsze kawałeczki. Cały ten proces opisał Janusz „jankiel” Kukawski w plastikowym blogasku allegro:

„Porozmawiaj z przyjaciółmi i nieznajomymi, o Allegro i nie tylko. Każdy temat dozwolony. Uważaj na wszechobecne mydło ;-)”

Autorem tego nagłówka, niezmienionego od ponad 3 lat, jest clam. Nie wiem czy jest jasnowidzem, ale faktycznie tego mydła jest tutaj sporo. Przed „Mydelniczką” było forum „Allegro”, które zbudowało poważne podwaliny pod dzisiejsze Mydło. W tamtych czasach nie było tylu forów tematycznych, a więc spora część Allegrowiczów i ich allegrowych spraw pojawiała się właśnie w w/w części naszego forum. To tutaj poznały się osoby, które później postanowiły spędzić wspólnie resztę życia.

Relikty dawnych czasów, o których pisze Janusz: „Teleranek” armina, „Kołysanka” rosti, „Imienniczka” akm47, „Kawa” Anicetty - to jedynie wspomnienie tego, czym kiedyś było to miejsce. Kafejka została celowo zdegradowana. Kontrolę nad tonem postów - przy pełnej akceptacji i udziale adminów - przejęła grupka, której wypowiedzi nie różnią się poziomem od anonimowej hołoty z Onetu. Chodziło o utrwalanie obrazu aukcjonera jako anonimowego, pyskatego, niechętnego do pomocy i nastawionego wyłącznie na zysk. Z takim - ciężko się zaprzyjaźnić, a o współpracy prawie nie ma mowy. Przy całej sypatii do Janusza, to z jego konta opublikowano tekst, który stał się powodem do procesu sądowego:

Autor: jankiel
Data: 17-01-03 16:16
(..)
Czy matkę zamordowanego syna, która morduje ludzi, bo chce pokazać, że Policja jest bezsilna w łąpaniu mordercy, też byś tak bronił? Takie same zasady stosował Cezcez.(..)

Czego od serwisu chciał Cezcez? Rejestr klauzul niedozwolonych na stronach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: pozycja 106, 107, 108 i 109.

Serwis pokazał jak traktuje jednostki, które miały ochotę zrobić cokolwiek dla społeczności, a po ich zniechęceniu lub usunięciu - społeczność kafejki rozbito na kilkanaście „działów tematycznych”. Chodziło o marginalizację głównego miejsca spotkań - bo jaki inny powód przesunął link z samej góry - na dół strony?

Wśród Super Sprzedawców wybrano grupkę, która była zapraszana do Poznania na tzw. „spotkania konsultacyjne” - o których zwykli użytkownicy dowiedzieli się z postów „o tym, co było na obiad”, napisanych przez napuszonych wybrańców jaśnie-państwa-serwisu. Na pytania o treść spotkań, „pomazańcy” odpowiadali zwykle „dowiesz się we właściwym czasie”. Dzięki „lojalności kupionej za kotlety” serwis miał całkiem dobrą podpórkę do pisania uzasadnień do niekorzystnych zmian w stylu „na wyraźne życzenie części sprzedających”, „po konsultacjach” itd. Obecnie idzie o krok dalej: zmiany są wprowadzane po prostu „w interesie użytkowników” - oszczędzają tym samym na kotletach.

„Dziel i rządź” - społeczność rozbita, a jej interesu nie broni już nikt: ani sama społeczność, ani serwis, ani stowarzyszenie, które nie miało najmniejszej szansy powstać. Od czasu do czasu mają miejsce mniejsze lub większe spędy „pokrzywdzonych”, lecz także w ich trakcie bardziej widać chamstwo, idiotyczne docinki i prywatę w miejsce współpracy i zwykłego ludzkiego współczucia. Niewiele osób zauważa, że wystarczy zebrać się w jednym miejscu, odstawić na bok rywalizację i można razem zrobić sporo: uruchomić media, nagłośnić sprawę, pokazać sprzeciw lub brak akceptacji dla jakiejś głupoty wymyślonej przez serwis. Większość, wydaje się, jeszcze nie zrozumiała, że zarówno komunikaty Allegro jak i posty na forach po jakimś czasie znikają bez śladu. I gdyby nie miejsca poza Allegro - nikt nie dowiedziałby się o ich sprzeciwach.

 

  • # cezcez — 27/1/2008 @ 16:16:

    Od samego początku zaistnienia pomysłu SSS - pomimo całej sympatii i poparcia dla tej inicjatywy - twierdziłem, że to się nie powiedzie. Kilku mądrych, rozsądnych i odważnych inicjatorów nie przekona do pomysłu rzeszy tchórzliwych pseudobiznesmenów, których jedynym zmartwieniem jest jak wyciągnąć trochę kasy z klientów, jednocześnie w żaden sposób nie podpadając serwisowi. To Towarzystwo Wzajemnej Adoracji, którego działania kończą się na mało odważnych - bo wspólnych - narzekaniach na forach na postępowanie Allegro; a w przypadku pogrożenia palcem przez serwis - na schowaniu głowy pod kołdrę. Większość SS to domorosłe cwaniaki, nie mające pojęcia o prawie, zasadach i etyce, którą powinen kierować się przedsiębiorca. To ludzie, którym parę groszy zarobione dzisiaj zupełnie przesłania możliwość planowania przyszości. To ludzie bez honoru, bez inicjatywy, bez odwagi; ludzie dbający tylko o własny tyłek - za wszelką cenę i bez względu na losy innych.
    Z takimi ludźmi żadne przedsięwzięcie nie ma prawa się udać - co pokazały też losy SSS. Tacy ludzie to natomiast znakomicie podatny materiał na wszelkie ‘manipulacje’ każdego serwisu.

  • # ::REGINA:: — 27/1/2008 @ 16:41:

    Może dobrze byłoby gdybyś zrobił takie forum pomocowe w swoim serwisie. Właściwie to dlaczego nadal nie ma forum w aukcje.org?

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 27/1/2008 @ 17:40:

    dlaczego nadal nie ma forum w aukcje.org:

    - przyczyna 1, praktyczna: nie mam wystarczającej ilości czasu na moderację takiego miejsca. Nie chcę zrzucać takiego obowiązku na kogokolwiek z moich nielicznych przyjaciół czy znajomych - wszyscy mają masę obowiązków zawodowych i rodzinnych na głowach

    - przyczyna 2, praktyczna: istnieje wiele for tego typu, jest też alt.pl.allegro. Efektywność takich miejsc uważam za znikomą - z prostego względu: nie ma możliwości zweryfikowania czy post „allegro niesłusznie zawiesiło moje konto” jest zgodny z prawdą i jak cała sprawa wyglądała w rzeczywistości, a takie posty to niestety większość materiału tam publikowanego. W praktyce, byłoby to jeszcze jedno forum, na którym większość postów stanowiłyby prywatne gorzkie żale.

    - przyczyna 3, formalna: obecnie serwis stoi na maszynie w Netart, a niestety oni nie udostępniają informacji niezbędnych do zarejestrowania i utrzymania legalnej bazy danych osobowych. To nie znaczy, że nie mają środków bezpieczeństwa koniecznych do utrzymywana tego typu danych - po prostu nie chcą się w to bawić. Zanim uruchomiłbym forum, musiałbym najpierw przenieść serwis na inny serwer - co jest możliwe, jednak z Netartem współpracuje mi się na tyle dobrze, że nie myślę na razie o przeprowadzce. O forum „anonimowym” nie ma mowy - wanny z kiślem nie zrobię.

    - przyczyna 4, polityczna: serwis jest pod stałym monitoringiem administracji Allegro (taki płynie wniosek na podstawie tego, co wiedział o moim serwisie Clam - kiedy rozmawialiśmy w ubiegłym roku. Po części potwierdzają to dane w logach serwera). Nie mam żadnej pewności, że na takim forum nie doszłoby do jakiejkolwiek prowokacji. Nie mam ochoty zastanawiać się kto na forum jest szpiclem, donosicielem ani mąciwodą - szkoda mi na to czasu.

    - przyczyna 5: Czarek ma rację, że większość ludzi bardziej zainteresowana jest prywatnymi sprawami niż dobrem ogółu. Niech dbają o swoją prywatę gdzie indziej - ja nie dam im bandery o którą wytrą sobie gębę, ani nie postawię mównicy dla głoszenia wątpliwych idei (popatrzcie na ludzi, którzy uważają że dzieje się im krzywda bo eBay wprowadził opłaty - chcielibyście czytać takie posty u mnie?). Rzeczy i sprawy wartościowe staram się wydobywać i publikować w newsach. Komentarze w zasadzie puszczam wszystkie. Jest więc wystarczająco dużo przestrzeni na wymianę myśli.

  • # Joe — 27/1/2008 @ 19:06:

    Ogólnie masz rację.
    Z takiego forum robi sie sieczka.

    W ramach rozrywki:
    http://www.aukro.cz/item303021709_browning_cz_83_9mm.html

    Nie znam sie na czeskim ale na broni troszkę wiec widzę ze prawdziwy :)

    Gun jak się patrzy :)

  • # RoMan — 27/1/2008 @ 22:12:

    Polędwicowym skrytożercom mówimy zdecydowane nie! ;)

    Najśmieszniejsze było, gdy w odpowiedzi na jakiś… dziwaczny, allegrowy konkurs kulinarny odpisałem „polędwica z zielonym pieprzem” i - o zgrozo - wygrałem. Dopiero po fakcie wyjaśniłem, skąd się to wzięło. Ale nagrodę i tak przysłali :)

  • # Robert Rutkowski, Wa-O-ka..kiedyś. — 28/1/2008 @ 23:12:

    Panie Jacku, przepraszam za brak podpisu..użyłem starego nicka..nie zastanawiając się nawet.. :)
    W każdym razie..to mój tekst.
    Cez-Cez..mimo całej sympatii do Ciebie..nie mogłem nic zrobic..w chwili gdy podjęto decyzje o usunięciu Cię z forum SSS..prawie dwa lata temu..przykro mi.
    Ludzie na tym forum..chyba nie dorośli jednak do zakładania czegokolwiek..ze stowarzyszeniem na czele. Faktycznie, jak napisał jeden z komentatorów - ludzie chcą jedynie nachapać się kasy..i mają w de wszystkich innych wokół. Zaczynają myslec dopiero wtedy, gdy ich dotknie jakieś nieszczęście. To..takie typowo polskie podejście..że czasem wstydzę sie bycia Polakiem..

    Próbowaliśmy..w kilka osób pociagnąć za sobą tłum z Allegro. Ale..tłumu nie ma..na forum. I mimo że parę osób próbuje wciąż coś robić..dotychczasowe rezultaty raczej nie powalają na kolana.
    Nie wiem czy to wina..braku charyzmy..czy może jednak zwykłe olewactwo sprzedawców. Pewnie i jedno i drugie po trochu..a szkoda.

    Niewiele osób zdaje sobie sprawę z poruszonej przez p. Jacka sprawy - że serwis boi się zjednoczenia użytkowników. Ale..sami użytkownicy też nie są bez winy..moim zdaniem. A przypomne jeszcze na dowód prawdziwości tej tezy fakt z czasów powstania forum SSS - Allegro banowało za podawanie linków do tego forum. Czyli..sprawa jasna. Oczywiście metnie się tłumaczyli..czemu nie pozwalają..podając m.in. i ten powód, że nie wiedzą co tam się dzieje..dlatego nie.

    Smieszno i straszno..od dawna. A rady na to jakoś nie widac..

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 29/1/2008 @ 0:34:

    Wiele lat temu zdecydowałem się podpisywać wszelkie moje wypociny imieniem i nazwiskiem - bo uważam, że tak powinienem robić. Nie mam nic przeciwko anonimowości innych - każdy z nas ma do niej prawo i z jej powodu nikogo nie traktuję inaczej. No, może poza pisaniem „per Ty”, bo skoro jesteśmy już „po ksywkach” to i „Pan/Pani” wygląda trochę komicznie. Więc czasami do osób piszących pod nickiem walę prosto z mostu: „na Ty”.

    Tłum jest żywiołem dosyć ciężkim do pokierowania, nieliczni rodzą się z umiejętnością stanięcia „jak ten baran” na przedzie. A na dodatek, jak powiadają „każda rewolucja zjada swoje dzieci” więc i na rolę głównego barana niewielu - z tych co mogą - się pisze. Zwykle decyduje o tym przypadek - reszta jest efektem ”śnieżnej kuli”, „masy krytycznej” czy jakkolwiek to nazywają. Ale za największymi zmianami zawsze stoi jednostka.

    Forum w Allegro nie jest miejscem, w którym można szukać poparcia dla jakichkolwiek pomysłów. Twierdzę, że taki był zamysł administracji Allegro - zatomizować aktywnych użytkowników forum do bezkształtnej masy, którą mogą urabiać bez większych przeszkód.

    A druga sprawa, że co bardziej sprawne umysłowo skwarki z tej szarej zupy forum już dawno uciekły. Nie trzeba statystyk, żeby widzieć, że nie ma tam życia. Przez cały dzień 15 postów, a jeśli już rusza jakaś większa wymiana zdań - to o „dupie Maryni”, polityce, aborcji, religii, byle nie o sobie samych i własnych sprawach. Buntownicze posty - tylko o określonej przez serwis godzinie i miejscu, w wyznaczonych ramach. Na forum obok - nie widać nawet najmniejszego poruszenia sprawą…

    Dosyć biadolenia. Nikt nie ruszy dupy za nas - nie ma sensu szukanie poparcia tam, gdzie dla każdego ważniejszy koniec jego nosa.

    Konkretnie: co chcielibyśmy zmienić? I czy chcemy cokolwiek zmieniać?

  • # RoMan — 29/1/2008 @ 6:51:

    Wracając do strachu Allegro przed społecznością użytkowników warto sobie przypomnieć niedawną aferę z przekrętem na sporą skalę. Władze serwisu nie odważyły się zbanować „szeryfów” wykupujących towary z podejrzanych aukcji - tym razem było za głośno w mediach.
    Ale - niestety - ucichło :( A już się wydawało, że Allegro zostanie zmuszone do stworzenia systemu szybkiego reagowania z gorącą linią.

  • # cezcez — 29/1/2008 @ 11:43:

    >>>Robert Rutkowski, Wa-O-ka..kiedyś.

    Powiem Ci, że nawet chyba lepiej się stało. Przynajmniej nie muszę tam wyczytywać tych idiotyzmów, które w autorytatywny sposób wypisują niektórzy SS. No a oni żyją zapewne w szczęśliwym przekonaniu, że mają rację - no bo nikt im nie wytyka błędów, a wszyscy potakują.
    A na dobry humor w zupełności wystarczają mi bzdury, które wypisują niektórzy SS na forach Alegro :-)

  • # Joe — 29/1/2008 @ 12:30:

    Kilka mych uwag do uwag i spostrzeżeń:

    1. Forum Allegro hm… faktyczni nic o niczym, dlaczego? Ano, dlatego że napiszesz coś złego na allegro to cię goście przyczają się to cię mogą zbanować tak ze po tobie ślad nie zostanie, bo w sumie, czemu nie. Więc się każdy boi i nikt nic tam prawie nie pisze chyba ze ma kumpla wśród admninów allegro albo jest nowy albo ma to gdzieś. I jest tam jak jest.
    2. Otwarte forum na tej stronie tyle wad, co i zalet.
    Wady?
    Będzie młyn, ale czasami wypowiedzi mogłyby być ciekawe:
    Zalety?
    Patrz powyżej :)

    Obecny stan hm… i to tez ciekawostka nie wiem ile masz Jacku w postów dziecinnie, ale przypuszczam, że nie wiele więcej niż to, co publikujesz, ale pamiętam twoją wypowiedź z kiedyś tam, że tobie na tym nie zależy, więc ogólnie wszystko OK., Ale i tu czasami jest pustawo - z drugiej strony nie ma się, czemu dziwić, allegro tu węszy po primo secundo też czasami nie ma, co napisać.

    O jak się pojawiają aferki (np ta grudniowa) to sie zrobi z 100 wpisów i więcej oglądaczy, ale to rzadkość :)

    Fakt nawet ja juz zapomniałem o tym wcześniej przeze mnie wspomnianym wydarzeniu grudniowy. A wiec czyżby moje przypuszczenia ze mogły być, choć minimalną prawdą? Może…

    Nie zabnowali szeryfów no, bo ktoś mógłby się naprawdę wk.. i było by jeszcze więcej huczku.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 29/1/2008 @ 13:54:

    @Joe

    Moderacji nie przechodzą wyłącznie spamy.
    Obecne zabezpieczenia trzymają z daleka wszelkie „maszynki seo” do komentarzy. Odrobinę gorzej jest w Katalogu Linków, bo tam przytrafiają się nachalne spamy oraz próby dopisywania linków ze składnią programów partnerskich. Najczęściej jednak wpisy do katalogu odrzucam ze względu na brak podstawowych danych podmiotów świadczących usługi.

    Aukcje.org odwiedza ok 4 tysiące osób na dobę generując ok 15-20 tysięcy odsłon. Grudniowy „szczyt” o którym wspomniałeś to było ok 14 tysięcy wizyt w ciągu jednej doby. Większość ruchu to „generic” z googla - aukcje.org mają bardzo długi „ogon” fraz, na które są wyświetlane na dobrych pozycjach. Dość powiedzieć, że ostatni spadek z 2. na 6. pozycję na słowo „aukcje” nie poczynił zauważalnych zmian w oglądalności, bo przez zmianę konstrukcji serwisu „ogon” fraz jedynie się powiększył.

    Bardziej od masy komentarzy (które w wolnych chwilach muszę zatwierdzać i jest to pewien kłopot) zależy mi na tym KTO czyta newsy i agreguje RSS. Wydaje mi się, że to co piszę jakoś dociera tam gdzie trzeba i trochę udaje mi się takim pisactwem zdziałać. I nawet wolę, żeby tłum trzymał się jak najdalej od komentarzy, bo żal dupę ściska jak się zbyt często czyta takie popisy jak w niektórych komentarzach pod newsem o ostatnim przekręcie.

    Oglądalność, popularność w rankingach ani pozycja w wyszukiwarkach nie są dla mnie wartością najważniejszą. Ten serwis to po prostu moje rozrośnięte hobby.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: „Narzędzia” i „Porady” - dwa nowe tagi newsów

Następny news: opinionet.pl

Partnerzy:
Sklepy.org - tylko sprawdzone adresy Snajper.net - snajper aukcyjny Fotopanel.pl - panel aukcyjny Czytnik rss - strona startowa

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone