Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

07/02/2008,

Aukcje internetowe w Polsce, E-biznes, Przegląd prasy

RSS komentarzy

Money.pl - sprzedawcy uciekają z eBay

Portal Money.pl podaje:

Polski eBay wprowadził opłaty za rozpoczęcie i promowanie aukcji od 1 lutego. Dotąd korzystanie z platformy było bezpłatne. Według danych serwisu Aukcjostat.pl, polska sekcja międzynarodowego giganta miała na początku miesiąca blisko 400 tysięcy trwających aukcji. Na polskim rynku eBay zajmował drugą pozycję. Od tygodnia liczba aukcji z każdym dniem gwałtownie spada. We wtorek było ich już tylko 227 tysięcy. Dzisiaj - nieco ponad 208 tysięcy.

i nadal spada - dodajmy. Pojawiło się także wyjaśnienie dziwnych przekłamań w ilości aukcji, które widać na wykresach Statystyk Mmiśka:

- W związku z dużym zainteresowaniem zakupami za granicą testujemy usprawnienia dotyczące sposobu wyszukiwania przedmiotów. W domyślnym wyszukiwaniu eBay.pl dostępna będzie część oferty innych europejskich rynków eBay - wyjaśnia Paweł Hnydka. - Zmiany w domyślnym wyszukiwaniu wpłynęły na statystyki niektórych serwisów z takimi danymi. Właściciele tych serwisów nie powinni mieć problemów ze skorygowaniem skryptów. Na stronie ebay.pl można nadal sprawdzić samą liczbę aukcji lokalnych.

Bezsensowny zabieg, w dodatku odebrany jako próba zafałszowania obrazu stanu faktycznego.

Zmniejszenie ilości aukcji nie musi oznaczać „uciekania sprzedawców” na inne platformy - tu redakcja Money.pl lekko possała z palucha, żeby zwiększyć dramatyzm. Dokąd „uciekają sprzedawcy” można przeczytać kilka akapitów niżej:

Błyskawiczny wzrost popularności notuje z kolei darmowy serwis Subasta.pl, który uciekinierom z eBay zaoferował bezpłatny i szybki import aukcji z ich profilu u światowego potentata. Dzięki temu, w ciągu zaledwie dwóch tygodni liczba trwających aukcji wzrosła w tym serwisie z 25 do 66 tysięcy, co daje 1,6 proc. udziału w rynku aukcji.

Subasta to typowy serwis „szarej strefy”: baza danych osobowych, którą rzekomo właściciel zgłosił w GIODO nie została zarejestrowana. Przyczyna wydaje się oczywista: serwis jest postawiony na hoście we Francji, a domena należy do osoby prywatnej (dane zastrzeżono). Żaden z punktów regulaminu nie wspomina o tym, że dane są przekazywane do innego kraju. To zresztą nie jest jedyne uchybienie w regulaminie. Roi się w nim od idiotycznych, a czasem bezprawnych zapisów:

III.4. Użytkownik nie może usunąć danych z konta bez konsultacji z administracją i podaniu powodu ich usunięcia.

Serwis zbiera także dane dotyczące kont na Allegro:

III.7. Każdy nowy użytkownik ma bezpośrednio po rejestracji, zablokowaną możliwość wystawiana Towarów na sprzedaż.
Wystawianie aukcji jest możliwe po dokonaniu weryfikacji danych. Można to zrobić na dwa sposoby:
b) poprzez import własnych komentarzy lub danych z serwisu Allegro. Jeżeli konto z Allegro nie przeszło weryfikacji dane zostaną importowane bez aktywacji konta. Próba importu cudzych komentarzy lub danych spowoduje blokadę konta.

Mniejsza o import towarów - ludzie oddają swoje hasła i loginy z Allegro. I jeszcze jeden kwiatek z Subasty:

IV.5. Użytkownik biorący udział w licytacji nie ma prawa do licytowanego Towaru jeżeli jego konto zastało usunięte lub zablokowane.

… nawet jeśli zapłaci za towar? Bez sensu. O innych przewinieniach Subasty już pisałem.

Trzeba sporej naiwności żeby dać się nabrać na Subastę - choć przez wygląd zerżnięty z Allegro serwis faktycznie sprawia wrażenie przyjaznego. Osobom poszukującym alternatywy polecam raczej serwisy z tej listy.

Wróćmy do eBaya, bo to o nim pisał Money.pl. Mają fatalną prasę, a do tego wykonują kontrowersyjne posunięcia. Jedyny przedstawiany atut serwisu - sprzedaż zagraniczna - ma mocno zawężony krąg potencjalnych odbiorców. Bo powiedzmy sobie szczerze, choć większość Polaków zna języki obce, to jest to znajomość płytka i raczej niewystarczająca do kontaktów handlowych. Serwis ma niewiele do zaoferowania masowemu polskiemu Internaucie. Ograniczenie oferty wywołane wprowadzeniem opłat może odrobinę ograniczyć ilość śmieci na listingach, ale w ślad za opłatami nie idzie żadna nowa oferta.

Nadal podoba mi się wprowadzenie opłat w eBay, jednak sądzę że warto byłoby zadbać trochę lepiej o aukcjonerów, którzy mimo opłat zostają w serwisie. OK, ich oferty będą lepiej widoczne po przerzedzeniu listingów, jednak „dosypywanie” ofert zagranicznych zniszczy ten efekt.

 

  • # Joe — 8/2/2008 @ 11:59:

    Tradycyjnie kilka moich uwag:
    1. Opłaty ok ale
    2. Reklama cośaby ludzie tam kupowali i sprzedawali …
    3. Jezyk zna nie zna myśle ze barierą są tez koszty przesyłki, nieufnosć, problemy z gwarancją. Ja ajk cos ptrzebuje to i kupię na ebay ale pod warunkiem że nie można tego w sensownych cenach kupic lub w ogóle kupić w Polsce. Jak mam sie bić i mordować z UC za 10-15 % zysku to sobie daruje, a jak sie cos zrypie to w ogóle bez sensu (kwota tez ma znaczenie)

    A ilu jest tych sprzedawców zagranicznych ? 100 może 200 :) ba niech będzie 1000 nie róbmy sobie kwd jaj.

    A oni co wprowadzili opłaty i co czekają aż im sie usersy same zwalą na głowe ot tak albo nagle wszyscy zapomną ze istnieje allegro ?

    Jak pisalem w poprzednim post-cie penie dostali za mała pulę kasy i idzie w ich kieszeń (no cóż życie w Stolicy do najtańszych nie należ)
    Obecnie jest 189tys aukcji myśle ze ich poziom ustabilizuje sie za jakies 10 dni
    ile obstawaim 100 tyś aukcjów :)
    Ale i tak bedzie spadać, nikt nie da nawet 20 gr dla picu.

  • # raf24 — 9/2/2008 @ 0:03:

    Mysle, ze jak by wprowadzili najpierw oplaty za „dodatki” i od sprzedazy, to ludzie by tak masowo nie pouciekali. Co do ilosci aukcji mysle ze bedzie 50-60 tys.

  • # tadokula — 10/2/2008 @ 14:49:

    Ebay pobrał ode mnie opłaty za prowadzenie sklepu już w połowie stycznia - przyznali się, że omyłkowo i skorygowali naliczenie, ale sposób załatwienia sprawy daleki jest od satysfakcjonującego.
    Interesuje mnie, jak duża mogła byc skala nienależnych naliczeń i jak sprawa została załatwiona w innych przypadkach - nie wykluczam, że sprawą powinna zając się prokuratura, zaś system bilingowy ebay.pl powinniśmy uważac za mało wiarygodny.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: System obsługi aukcji + wydajny sklep za mniej niż 500 pln.

Następny news: Katalog linków - bańka pękła

Partnerzy:
Sklepy.org - tylko sprawdzone adresy Snajper.net - snajper aukcyjny Fotopanel.pl - panel aukcyjny Czytnik rss - strona startowa

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone