Portal Money.pl podaje:
i nadal spada - dodajmy. Pojawiło się także wyjaśnienie dziwnych przekłamań w ilości aukcji, które widać na wykresach Statystyk Mmiśka:
Bezsensowny zabieg, w dodatku odebrany jako próba zafałszowania obrazu stanu faktycznego.
Zmniejszenie ilości aukcji nie musi oznaczać „uciekania sprzedawców” na inne platformy - tu redakcja Money.pl lekko possała z palucha, żeby zwiększyć dramatyzm. Dokąd „uciekają sprzedawcy” można przeczytać kilka akapitów niżej:
Subasta to typowy serwis „szarej strefy”: baza danych osobowych, którą rzekomo właściciel zgłosił w GIODO nie została zarejestrowana. Przyczyna wydaje się oczywista: serwis jest postawiony na hoście we Francji, a domena należy do osoby prywatnej (dane zastrzeżono). Żaden z punktów regulaminu nie wspomina o tym, że dane są przekazywane do innego kraju. To zresztą nie jest jedyne uchybienie w regulaminie. Roi się w nim od idiotycznych, a czasem bezprawnych zapisów:
Serwis zbiera także dane dotyczące kont na Allegro:
Mniejsza o import towarów - ludzie oddają swoje hasła i loginy z Allegro. I jeszcze jeden kwiatek z Subasty:
… nawet jeśli zapłaci za towar? Bez sensu. O innych przewinieniach Subasty już pisałem.
Trzeba sporej naiwności żeby dać się nabrać na Subastę - choć przez wygląd zerżnięty z Allegro serwis faktycznie sprawia wrażenie przyjaznego. Osobom poszukującym alternatywy polecam raczej serwisy z tej listy.
Wróćmy do eBaya, bo to o nim pisał Money.pl. Mają fatalną prasę, a do tego wykonują kontrowersyjne posunięcia. Jedyny przedstawiany atut serwisu - sprzedaż zagraniczna - ma mocno zawężony krąg potencjalnych odbiorców. Bo powiedzmy sobie szczerze, choć większość Polaków zna języki obce, to jest to znajomość płytka i raczej niewystarczająca do kontaktów handlowych. Serwis ma niewiele do zaoferowania masowemu polskiemu Internaucie. Ograniczenie oferty wywołane wprowadzeniem opłat może odrobinę ograniczyć ilość śmieci na listingach, ale w ślad za opłatami nie idzie żadna nowa oferta.
Nadal podoba mi się wprowadzenie opłat w eBay, jednak sądzę że warto byłoby zadbać trochę lepiej o aukcjonerów, którzy mimo opłat zostają w serwisie. OK, ich oferty będą lepiej widoczne po przerzedzeniu listingów, jednak „dosypywanie” ofert zagranicznych zniszczy ten efekt.
Poprzedni news: System obsługi aukcji + wydajny sklep za mniej niż 500 pln.
Następny news: Katalog linków - bańka pękła

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 8/2/2008 @ 11:59:
Tradycyjnie kilka moich uwag:
1. Opłaty ok ale
2. Reklama cośaby ludzie tam kupowali i sprzedawali …
3. Jezyk zna nie zna myśle ze barierą są tez koszty przesyłki, nieufnosć, problemy z gwarancją. Ja ajk cos ptrzebuje to i kupię na ebay ale pod warunkiem że nie można tego w sensownych cenach kupic lub w ogóle kupić w Polsce. Jak mam sie bić i mordować z UC za 10-15 % zysku to sobie daruje, a jak sie cos zrypie to w ogóle bez sensu (kwota tez ma znaczenie)
A ilu jest tych sprzedawców zagranicznych ? 100 może 200 :) ba niech będzie 1000 nie róbmy sobie kwd jaj.
A oni co wprowadzili opłaty i co czekają aż im sie usersy same zwalą na głowe ot tak albo nagle wszyscy zapomną ze istnieje allegro ?
Jak pisalem w poprzednim post-cie penie dostali za mała pulę kasy i idzie w ich kieszeń (no cóż życie w Stolicy do najtańszych nie należ)
Obecnie jest 189tys aukcji myśle ze ich poziom ustabilizuje sie za jakies 10 dni
ile obstawaim 100 tyś aukcjów :)
Ale i tak bedzie spadać, nikt nie da nawet 20 gr dla picu.
# raf24 — 9/2/2008 @ 0:03:
Mysle, ze jak by wprowadzili najpierw oplaty za „dodatki” i od sprzedazy, to ludzie by tak masowo nie pouciekali. Co do ilosci aukcji mysle ze bedzie 50-60 tys.
# tadokula — 10/2/2008 @ 14:49:
Ebay pobrał ode mnie opłaty za prowadzenie sklepu już w połowie stycznia - przyznali się, że omyłkowo i skorygowali naliczenie, ale sposób załatwienia sprawy daleki jest od satysfakcjonującego.
Interesuje mnie, jak duża mogła byc skala nienależnych naliczeń i jak sprawa została załatwiona w innych przypadkach - nie wykluczam, że sprawą powinna zając się prokuratura, zaś system bilingowy ebay.pl powinniśmy uważac za mało wiarygodny.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.