RoMan, którego znacie z komentarzy pod newsami, podesłał link do forum mBanku:
12-02-08 14:55,
Kiedyś coś takiego zdarzało się sporadycznie.
Teraz to już jest masakra. Sesje zamiast o 12:30 są o 15.00 i tak prawie codziennie.
Operatorzy na mLinii strugają wariata, wciskają kit, że to niby niemożliwe itd.
To jest żenujące - kłamią po prostu w zywe oczy.
Tak późne księgowanie utrudnia życie wszystkim, którzy choćby handlują przez internet.
O braku funkcjonalności typu export do CSV, czy prosta możliwość wydrukowania nowych operacji jednym klikiem już nie wspomnę…
Jeśli dalej tak będziecie traktować klientów - wielu dużych sprzedawców na pewno się z Wami pożegna.
Powinno być tak… więc pora zacząć szukać innego banku.
Dzięki za informację RoMan.
Poprzedni news: eBay - cwaniactwo
Następny news: Użytkownik vs Allegro

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 13/2/2008 @ 7:46:
Ja ostatnio miałem kontakt z linia BPH choć jestem juz w Pekao czy jak sie tam to nazywa :) i rozmowa przypominała tą z tele2 - jak z głupkiem.
# matipl — 13/2/2008 @ 8:51:
ja tam nie mam powodu do narzekań. A do tego mBank wrócił do braku prowizji na przelewy zewnętrzne.
# RoMan — 13/2/2008 @ 11:25:
Napiszę tu, to co napisałem tam a jest IMHO najistotniejsze:
I sesja KIR obejmuje operacje wykonane wieczorem poprzedniego dnia, przez noc i rano dnia bieżącego. W mBanku powinna być księgowana w południe, dając szansę klientom mBanku spłacić własne zobowiązania przed ostatnią w tym dniu sesją wychodzącą o 13:30.
W praktyce jest tak, że nasz kontrahent płaci nam poprzedniego dnia wieczorem, wpłata jest księgowana na naszym koncie po 14:00 i pieniądze, które miały iść dalej - leżą w mBanku przez całą noc, czekając na poranną sesję wychodzącą. Oczywiście leżą tylko wirtualnie, bo mBank nam nie zdradzi, co się z tymi pieniędzmi faktycznie dzieje.
To bardzo wygodny dla banku mechanizm - małe opóźnienie i już cała doba do dyspozycji.
Pisałem też o tym, co stanowi duży kłopot dla sprzedawców: przesyłki priorytetowe, żeby były doręczone na drugi dzień, muszą być nadane przed 15:00. Również przesyłki od masowych nadawców są odbierane przed tą godziną.
A pieniędzy na koncie nie ma i nikt przy zdrowych zmysłach, nie mając pieniędzy na koncie, przesyłek nie pakuje. W efekcie wysyłka opóźnia się o dobę :( Wszyscy są niezadowolenie - kupujący z powodu opóźnienia przesyłki, sprzedający z powodu niemożności sprawnego dysponowania swoimi pieniędzmi, dostawcy sprzedających też dostają swoje pieniądze z opóźnieniem. Jedynie mBank uważa, że się nic nie stało, bo… ma 48 godzin i może to wykorzystać.
RoMan AKA Squadack
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.