Przypadek? Zastanawiam się, jakiego tricku tym razem użył polski eBay, aby powstrzymać gwałtowne opadanie… W końcu, mają do stracenia trzecią pozycję na polskim rynku aukcji i choć to niecałe 2% udziału, to jednak szkoda byłoby dostać baty od serwisu, który nawet nie działa legalnie.
Macie jakiś pomysł z czego polski eBay zrobił „korek” dla wyciekających aukcji?
Poprzedni news: Pół miliona wenflonów - aukcja charytatywna na Allegro
Następny news: Euro VATologia

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# RoMan — 16/2/2008 @ 15:50:
Myślę, że nie do wszystkich sprzedających dotarła (w sensie zrozumienia) informacja o wprowadzeniu opłat. Po pierwszej fakturze może być kolejny gwałtowny spadek.
No i pozostali ryzykanci - ci też opamiętają się po dostaniu faktury.
# auto_joker — 16/2/2008 @ 16:14:
tak gwaltowne wyhamowanie nie moze mieć naturalnego podłoża przy stosunkowo jednak sporej liczbie sprzedawcow. mysle, ze w statystykach znajduja zakonczone jednak jeszcze nie wykasowane przez sprzedawcow aukcje :-)
# raf24 — 16/2/2008 @ 18:36:
Myślę, że to jeszcze aukcje w sklepach, które skończą się za ok 2 tyg. Pewnie spadnie dodatkowe 40-50 tys aukcji.
# Jacek Z. Strzembkowski — 16/2/2008 @ 18:44:
zagadka rozwiązana
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.