Kielecka Gazeta donosi:
Okazało się, że towar - laptopy, najnowszej generacji telefony komórkowe oraz antyradary - trafiały ze Stanów do Polski w przesyłkach pocztowych, tyle że nadawca, bliski krewny mężczyzny, zaniżał wartość przesyłek. - Dlatego nie trafiały do oclenia - tłumaczy Dróżdż.
Całość w materiale ”Kielczanin sprzedawał antyradary zza oceanu” w kieleckiej Gazecie.
O „patentach” na przesyłanie zakupów zza oceanu pisałem w grudniu. Celnicy, którzy do tej pory pracowali na zachodniej i południowej granicy mają teraz sporo czasu na tropienie tego typu przekrętów.
Poprzedni news: Kolejna szajka aukcyjnych oszustów zatrzymana
Następny news: Pół miliona wenflonów - aukcja charytatywna na Allegro

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 16/2/2008 @ 11:57:
Boze też mi sensacja. Jakby sie tak wszystki służby przyglądły allegro to na oko 80 - 90 % a możę więcej aukcji naruszało by jakieś prawo (albo sprzedający)
Szrot, kradzone, przemycane, nieodprowadzane podatki etc …
# Legalny — 18/2/2008 @ 10:31:
Czy ktoś z Was zgłaszał już kogoś z Allegro do kontroli? I czy po takim zgłoszeniu do takiej kontroli doszło? Np. sprzedawca potem już nie sprzedawał?
Ciężko jest konkurować z kimś kto nie płaci, cła, VAT’u i podatku dochodowego.
Zamierzam zgłaszać takie podejrzane osoby do Izby Celnej. Trzeba coś zrobić w tej sprawie.
Pozdrawiam.
# babcia — 21/2/2008 @ 21:09:
Precz z Allegro. Stwarzają kriminogenne środowisko. Zamknąć na trzy spusty.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.