… poważnie, nie doczekałem do końca Bootstrapu. Moim zdaniem social lending w Polsce kompletnie nie trzyma się kupy i nie ma nawet znikomych szans powodzenia. Chciałbym się mylić, bo zapał projektantów i nakład prac Kokos.pl oraz Monetto.pl wydaje się spory. Co do Finansowo.pl, odniosłem wrażenie że Rafał Agnieszczak nie ma przemyślanej koncepcji serwisu - nadrabia otrzaskaniem w tego typu dyskusjach i wrodzonym talentem do bajerowania publiki (szczerze - jest w tym niezły, można się uczyć).
Dlaczego uważam, że to nie ma sensu:
1. Wszystkie projekty, które dziś zaprezentowano zakładają poważne ograniczenia co do kwot. 500, 1000, 5000 złotych to nie są pieniądze do pożyczenia których potrzebny jest jakikolwiek specjalny mechanizm ani serwis. Większość osób posiadających stały dochód takie kwoty może awaryjnie „zdobyć” zwykłym debetem na karcie kredytowej. A to powoduje, że usługa social lending może zwrócić uwagę głównie takich osób, które nie mają nawet podstawowych zdolności kredytowych. Czy pożyczylibyście swoją kasę takim osobom? Hm… raczej nie. Od tego są lombardy.
2. Kokos i Monetto współpracują z firmami windykacyjnymi - przynajmniej na papierze, bo pierwszy udzielił zaledwie czterech pożyczek, a drugi nie zaczął jeszcze działać. Jakoś nie wyobrażam sobie windykacji kwoty 300 zł. Koszta takiej operacji przerosną kwotę „pożyczki”. Nie widzę tego za 300 zł. Ani za 500. No chyba, że należność za formalności zostanie doliczona niewypłacalnemu, zadłużonemu nieszczęśnikowi do rachunku…
3. Nie trafia do mnie tłumaczenie, że małe kwoty to małe ryzyko. Małe kwoty to setki małych problemów, które po skumulowaniu są w stanie zatrzymać cały interes. Nie pomoże ani zatrudnienie prawnika, ani współpraca z firmą windykacyjną. Po pierwszej niespłaconej pożyczce, kredytodawcy zrozumieją ile formalności i kosztów pochłonie odzyskanie pieniędzy. I będzie po jabłkach: wystarczy że którykolwiek z nich opisze na forum, że stracił połowę kasy, a na drugą musi czekać rok.
4. Cały ten zapał do social lending wydaje mi się… udawany. Skoro to taki super interes, to Panowie: marnujecie czas na gadanie o nim - zróbcie go, zamiast odstawiać szopki. Tymczasem,.. Monetto dostało pieniądze i je przeżera. Kokos wystartował, a jakby go nie było. A Finansowo - moim zdaniem Rafał ściemnia, że cokolwiek szykuje. Bo to NIE jest interes.
Poprzedni news: Cztery lata - tysięczny post
Następny news: Rafał Agnieszczak: „nie ściemniam, nie ściemniam :)”

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Jakub „Kocureq” Anderwald — 23/2/2008 @ 22:45:
Miałem podobne wrażenia, po rozmowie ze znajomym po Bootstrapie w pobliskim Sfinksie doszliśmy do wniosku, że tylko model proponowany przez Finansowo ma sens - zamiast dzwonić do znajomych i prosić o pożyczenie dwustu czy trzystu złotych, klikamy pożyczkę w portalu i wszyscy nasi znajomi dostają o tym informację. Pożyczają, bo nas znają i jakby to mogą przyjść i samemu zwindykować. I dodatkowo dostaną z tego kilka złotych „zysku”.
Na większą skalę to się mija z celem, bo zarobek z takich 3 tysięcy nie będzie jakiś powalający na kolana, a problemów już sporo. Oczywiście możemy narzucić BIKi, KRDy, ratingi itp. ale wtedy zbliżamy się do bankowości - minimalizujemy ryzyko, a zarabiamy mniej (lub pożyczamy na wyższy procent). Z pożyczania powaznych kwot możnaby zarobić, ale jak się ma poważne pieniądze do zainwestowania, to jednak są lepsze metody, dające dużo większe zyski niż 10% rocznie.
# lbanach — 23/2/2008 @ 23:24:
Kilka słów wyjaśnienia:
1. Na Monetto górnym ograniczeniem będzie 100 000 PLN (4 x 25k) - co nie jest już taką małą kwotą zaciągania pożyczki.
Z tego też powodu nie zakładamy, że social lending będzie właśnie metodą pożyczek „na dowód” a raczej pożyczek znacznie większych, podobnie jak w systemie bankowym.
Przechodzenie weryfikacji (jakiejkolwiek) dla zaciągnięcia 50 PLN jest bez sensu.
2. Windykacja to tylko jeden z elementów ograniczających ryzyko. Pozostałe zostaną zaprezentowane wkrótce.
3. Zgoda w całej rozciągłości - stąd wprowadzenie kolejnych mechanizmów odzyskiwania należności.
4. Zrobić na szybko to można ale………coś innego :-). Jeśli ma być poważnie, bezpiecznie i zyskownie to w miesiąc/dwa można odpalić co najwyżej kokosy :-)
O przejadanie pieniędzy najbardziej powinien się martwić nasz inwestor - w tym przypadku IIF.
Generalnie - wygra ten, który pójdzie najszybciej najlepszą ścieżką. Co więcej, wydaje się nam, że potencjał social lending na świecie jest nie wykorzystany + istnieje kilka nierozwiązanych problemów - stąd wprowadzać będziemy narzędzia i funkcjonalności, które ten stan rzeczy mają zmienić.
# Jacek Z. Strzembkowski — 23/2/2008 @ 23:59:
1. Jakie zaświadczenia będą potrzebne do uzyskania takiego kredytu? Bo samo „czyste konto” w rejestrach dłużników to trochę mało…
2. Windykacja nie ogranicza problemu. To nie jest zapobieganie - a kuracja. Pytanie tylko za jaką cenę i ile trwa.
3. Tak czy inaczej - niezbędne będzie ubezpieczenie, bo żadna windykacja nie pomoże jeśli człowiek się ulotni, albo nie będzie mu co zwindykować.
4. To „przeżeranie” to nie był zarzut. Dlaczego nic się jeszcze nie dzieje skoro to taki super biznes? Zopa wystartowała w 2005 roku, Prosper - 2006. Była masa czasu na przygotowanie czegoś takiego. Teraz nagle wszyscy się obudzili… Moim zdaniem nawzajem się nakręcacie i zaczynacie gonić. OK - koncepcje są różne, założenia odmienne, ale słabe punkty - takie same.
# Tomasz Skupiewski — 24/2/2008 @ 8:43:
I właśnie m.in. z tych powodów zdecydowaliśmy się na inną formę naszego serwisu.
Ilość aukcji w serwisie Kokos.pl jak na taki rozgłos przy starcie jest wręcz śmieszny.
A my, bez większego rozgłosu obserwujemy i robimy swoje. Efekty można będzie widzieć już niedługo.
# lbanach — 24/2/2008 @ 11:27:
1. Weryfikacja tożsamości - nie tylko przez przelew + dokumenty finansowe poświadczające konkretne dochody
2. Za cenę 0 dla dawcy do momentu odzyskania środków
3. Zgoda
4. Jak pokazuje przykład finansowo (abstrahując od wykonania) idea musiała „dojrzeć” i wdrażanie jej wcześniej byłoby stratą pieniędzy. Teraz, patrząc na globalne prognozy i rozwój tego typu serwisów - sytuacja jest zgoła inna. Słabe punkty - każdy je ma, grunt że pracujemy nad ich eliminacją.
# lbanach — 24/2/2008 @ 15:48:
@Tomasz - ok, tyle że Wasz serwis to nie social lending.
# DD — 10/3/2008 @ 8:25:
Bedzie to miało sens - jesli będę mógł pozyczyć komuś dużą kwotę np 50k zl - i bedę miał pewnosć jej zwrotu po roku z zyskiem minimalnie większym niz chocby lokata.
Na razie poczytałem i niestety nie ufam,
ale sam pomysł dobry.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.