Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

Ebay strzela sobie w kolano…

jak można przeczytać w blogu Tomasza z serwisu Fotopanel. Jeden z jego klientów napiał:

Dostałem dziś na mail informację że jestem winien platformie aukcyjnej eBay pieniądze (..) Jest tylko jedno “ale”. Opłaty zostały wprowadzone lecz ja ich nie akceptowałem. Nie dostałem żadnej informacji o tym, że posiadam otwarty sklep i ze będę musiał za niego płacić.

Tomasz komentuje korespondencję:

Prawdopodobnie takich osób jest multum. Ciekaw jestem jakie będą marketingowe efekty takiego zachowania ze strony platformy eBay.

„Marketingowe efekty” będą żadne. Nie znam się dobrze na tym, ale nie widzę możliwości zwindykowania w Polsce kwot kilku euro przez przedsiębiorcę zarejestrowanego w Luksemburgu. Unia unią, ale za takimi kwotami nikt nie będzie ganiać. Ebay najwyżej będzie mógł zamknąć konto osobom które nie mają ochoty zapłacić. Kto na tym straci?… no właśnie.

A przy okazji - jak tam kondycja eBaya? Aukcjostat.pl pokazuje 82 268 aukcji. Aukcji dostępnych za złotówki i wystawionych z Polski jest zaledwie 56 341. Przy takiej ilości aukcji „marketingowe efekty” może dać jedynie wyłączenie serwera…

 

  • # ebayer — 5/3/2008 @ 23:41:

    kto straci? „dzieciak”, ktory nie chce uregulowac rachunku za wykonana usluge. W jaki sposob? Blokada konta w ogolnoswiatowym serwisie.

  • # RoMan — 5/3/2008 @ 23:56:

    Czyli moje przewidywania 60000 aukcji są dość bliskie rzeczywistości.

    Squadack

  • # wpaukcja — 6/3/2008 @ 3:59:

    no sporo osób sie natnie na te opłaty za sklepy niektórzy otworzyli sobie na starcie megasklepy za 20 Euro inni za 8,5 Euro - 80 % pewnie od dawna sie na swoim koncie nie loguje i dopóki do ich drzwi nie zapuka komornik to nie dowiedzą sie że ich dług wobec ebay.pl ciągle rośnie. O ile jakiś rzecznik konsumentów sie za to nie weźmie to chyba bedzie jedyne realne żródło dochodu dla ebaya - podchodować dług i nasłać firmy windykacyjne a potem zgasić swiatło i szerzyć kaganek oświaty w Kazachstanie (o ile Borat sie nie wq-wi i filmu o tym nie nakręci)

  • # Joe — 6/3/2008 @ 15:13:

    Nic nie zrobią … kto zapłąci ten zapłacie reszta (wiekszośc) bedzie miała to w pupie ….

  • # tadokula — 7/3/2008 @ 0:38:

    Wy się nabijacie, a sprawa jest jednak poważna - o czym świadczą moje przepychanki z eBay.pl.
    Oczywiście, ci wszyscy, którzy wystawili jakieś śmieci w eBay i dawno o tym zapomnieli - dostaną rachunki, i to wcale nie na kilka złotych (megasklep to 70 zł/miesiąc, kazda aukcja z darmowymi dotąd, a nadużywanymi promocjami - od kilku do kilkunastu złotych - za 30 aukcji w megasklepie można beknąć ponad 300 PLN) - zablokowanie konta to tylko wstęp do dalszych roszczeń. Dziwi mnie istnienie niemal 100 megasklepów, z czego 3/4 ma poniżej 50 wystawionych przedmiotów - będzie z tego draka!
    Ja znalazłem się w innej sytuacji: otóż moja historia na eBay jest dłuższa niż istnienie ebay.pl, więc zarejestrowany jestem na ebay.de i płatności z tytułu zobowiązań wobec ebay reguluję w jedyny dostępny w tej konfiguracji sposób, czyli za pośrednictwem karty kredytowej. Ku mojemu zdziwieniu - obciążenie za sklep otrzymałem już 20go stycznia za okres 15 stycznia - 15 luty, gdy opłaty za sklep w ebay.pl nie obowiązywały. Po kilkudniowym oczekiwaniu otrzymałem odpowiedź, że naliczenie to jest wynikiem błędu systemowego i zostało skorygowane (w istocie: wkrótce w saldzie zobowiązań wobec ebay pojawiła się nadpłata). Nie byłem usatysfakcjonowany tym rozwiązaniem, gdyż nie akceptuję nowych zasad wystawiania komentarzy i prawa ebay do montowania obcych reklam na stronach aukcji, za które miałbym płacić, zatem nie zamierzam w związku z tym więcej wystawiać na tym serwisie - zażądałem zwrotu nadpłaty. Co więcej - nieuzasadnione użycie karty kredytowej wiąże sie z dodatkowymi kosztami, które też powinny byc pokryte.
    Sprawa szła opornie, za każdym razem inna osoba udzielała odpowiedzi, w pewnym momencie nawet zażądano ode mnie kontaktu z konsultantami ebay.de (skontaktowałem się - analogiczny skutek). No i wreszcie 20go lutego - kolejne naliczenie i obciążenie karty kredytowej, za okres 15 luty - 15 marca.
    Tego było już za wiele - zagroziłem zgłoszeniem wyłudzenia na policję.
    Można powiedzieć, że w końcu sprawa została zalatwiona: był kontakt telefoniczny, na kartę kredytową wpłynął zwrot pobranych kwot (ale bez kosztów dodatkowych) a po powrocie z wyjazdu służbowego zastałem na biurku pudełko z czekoladkami z listem przepraszającym od ebay.pl.
    Żeby nie było wątpliwości dodam, że nie wystawiałem (ani nie dopuściłem do wznowienia) żadnych aukcji po 1szym lutego br. a sklep zamknąłem przed 1szym marca br., zatem nie spowodowałem żadnych zobowiazań, wynikających z regulaminu ebay.pl.
    Napisałem o tym wszystkim, byście wiedzieli, że wprowadzanie opłat na ebay.pl wcale nie idzie tak gładko i możemy spodziewać się jeszcze wielu ciekawych niespodzianek, zaś windykacja płatności możliwa jest różnymi drogami i kilkadziesiąt osób może sporo zabulić.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: Ruszyło Finansowo.pl

Następny news: Niedzielny przekręt na allegro - policja zatrzymała podejrzanego

 

Partnerzy:
Sklepy.org - tylko sprawdzone adresy Snajper.net - snajper aukcyjny Fotopanel.pl - panel aukcyjny Czytnik rss - strona startowa

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone