Wyniki ankiety w której pytałem „Czy chciał(a)byś pracować w serwisie aukcji?”:
50.5% - zależy za ile
13.7% - nigdy w życiu
11.4% - jasne, choćby od zaraz
11.4% - tak, ale nie w każdym
8.6% - raczej tak
4% - raczej nie
Głosów: 174
Zaledwie 17,8% ankietowanych nie chciałaby ("nigdy w życiu” oraz „raczej nie") pracować w serwisie aukcji internetowych. Ejże, kochani,.. co wy porabiacie w życiu, że aż tak mocno ciągnie Was do takiej roboty? Całe szczęście, że połowa zgodziłaby się pod warunkiem odpowiedniego wynagrodzenia, ale reszta? Jedna trzecia „wali jak w dym” - do toporkowania aukcji, wklejania odpowiedzi z szablonu, pisania plastikowych wpisów na blogasku itd.
A może ja o czymś nie wiem? Może w takiej robocie faktycznie jest jakaś atrakcja?
Poprzedni news: Nowy wygląd zakładek „Moje Allegro”
Następny news: Naspers przejmuje Tradusa

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Jakub Anderwald — 8/3/2008 @ 1:44:
Może po prostu mamy 11% które chciałoby tam pracować (biorąc pod uwagę, że to strona o aukcjach, to nie dziwne - może z tych 11%, 10% już pracuje w aukcjach :), a pozostali po prostu nie odrzucają tej propozycji, też bym odpowiedział „zależy za ile”.
# tadokula — 8/3/2008 @ 17:11:
To przecież praca, jak każda inna. A że aktualni pracownicy wykonują ją niesumiennie, to już inna sprawa. Pewnie za mało płacą, by mie rzetelnych pracowników.
# Marcin Krzyżaniak — 8/3/2008 @ 19:10:
Największą atrakcją w każdej pracy jest … płaca i to właśnie wyszło z danej ankiety. Nie należy się dziwić wynikom. Niektórzy odpowiadający na pewno mają gorsze warunki pracy i płacy więc bez słowa przeszliby do serwisu aukcyjnego - dlaczego nie?
# Joe — 9/3/2008 @ 21:34:
Najwiekszym marzeniem dużej cześci bedących za pracą w … jest bycie toporkowy :)
# sales — 10/3/2008 @ 14:44:
Pzygoda z Allegro moze byc atrakcyjna…
Praca w serwisie internetowym (jak i kazda praca internetowa) niesie ze soba mozliwosc uwolnienia od przypisanego miejsca geograficznego.
Logowanie na Allegro codziennie w celu opieki nad wlasnymi aukcjami i buszowaniem po liscie dyskusyjnej mozna polaczyc z „toporkowaniem” i otrzymywac za to zaplate.
Lub mozna (jesli wciaz jest wymagana obecnosc w jakims budynku i odbicie karty) toporkujac aukcje - opiekowac sie swoimi aukcjami. Przyjemne z pozytecznym i w jednym czasie czarpac dochod z dwoch zrodel.
Wspomniec nalezy ze wglad w dzialanie takiego przedsiebiorstwa od srodka moze uczynic, tym Z inicjatywa, latwiejszym wlasne staniecie na nogi.
# Monter — 11/3/2008 @ 16:21:
Myślę, że ankietowani nie patrzyli na ofertę takiej pracy oczami autora ankiety.
„Toporkowanie” było i zawsze będzie. Natomiast podejście do użytkownika, jak do zła koniecznego (że zacytuję: „wklejania odpowiedzi z szablonu, pisania plastikowych wpisów na blogasku") to już chyba indywidualna cecha grupy, która się aktualnie tym zajmuje.
Zobaczcie ilu pracowników firma posiada, a ile osób udziela się na blogu (w opisany plastykowy sposób). Idealnie ukazuje to podejście pracowników, na zasadzie: „to tylko praca, jak każda inna” czy też „jak spędzić 8h i się aby nie zmęczyć”.
Zdarzyło mi się te z parę razy otrzymać odpowiedź miłą i uprzejmą, nie pochodzącą z szablonu - ale może miałem szczęście ;)
# Joe — 12/3/2008 @ 7:11:
Z tym toporkowaniem to jak z … jak gosciu jest krótki w domu albo ma coś krótkie to próbuje być maczo w robocie (co z regóły ma tradycyjnie efekt odwrotny - szczególnie obecnie) i se jeździ po ludziach.
Na allegro tak było jest i bedzie czasmi takie toporkowanie może i ma sens czasmi szczególnie jesli klient robi coś na przekór serwisowi lub na jego niekorzyść co można zrozumieć jaeszcze jakoś.
Ale najbardziej bawi mnie toporkowanie na róznych forach jak sie jakiemuś frajerowi adminkowi coś nie podoba bo godzi w jego dumędziecka 15 letniego bo tacy admini wiecej z reguły nie maja.
# Tadokula — 19/3/2008 @ 22:24:
Joe - twoje podejście do zagadnienia jest po prostu prymitywne.
Pracuje się po to, by zdobyć środki utrzymania, zaś rzetelność wykonywanej pracy jest wypadkową uczciwości pracującego i nadzoru ze strony pracodawcy. W tym przypadku pracodawca (QXL Poland, eBay Poland) zainteresowany jest „spławianiem” użytkowników serwisu we wszystkich rodzajach spraw i od pracowników żąda, by nie przyjmowali żadnych roszczeń. Może właśnie dlatego ludzie rzetelni nie mogą być tzw. „konsultantami” w serwisach.
Negatywnej selekcji pracowników nie wiazałbym jednak z ich domniemanymi skłonnościami o charakterze patologicznym.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.