Media2.pl w ślad za Gazetą Wyborczą podają:
Jeśli sąd skaże eBay, to zapłacą użytkownicy… zły Tiffany, oj zły. eBay musi czuć się bardzo niepewnie przed ogłoszeniem wyroku skoro nakręca taki czarny PR. A może czuje się już wygrany i „odgryza się” na Tiffany’m?
Całość materiału:
Poprzedni news: Naspers/Tradus przejmuje największy estoński serwis aukcji
Następny news: Jak nie zarobić na aukcjach internetowych

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 18/3/2008 @ 6:56:
A pewnie niech ebay bedzie winny …
# sales — 18/3/2008 @ 15:21:
Czas najwyzszy juz skonczyc z tymi podrobkami i dobrze ze ktos sie za to wzial….
Jak rozprawia sie z Ebay to przyjdzie czas na inne wirtualne twory: Google, Nasper, Epier, Delcampe, Ioffer, Allegro, Kiermasz, Swistak, itp a takze twory z realnego swiata: targowiska, jarmarki, hale tergowe, pchle targi, ogloszenia prasowe i nieprasowe, China Towns a takze (i przedewszystkim) Chiny - glowne zrodlo problemu.
Za to glowne zrodlo problemu (jak rowniez poboczne: Wlochy, Rosje i byle republiki) powinni sie zabrac ale coz, za Ebay jest latwiej bo maja pieniadze, sa pod reka no i mozna sie dogadac.
Prawnikom nie starcza juz potencjalu aby dobrac sie do skory silniejszym od siebie to ida po najmniejszej linii oporu.
Jesli Ebay przegra to ida zlote czasy dla roznej masci ekspertow autentyzujacych oryginaly i wydajacych za oplata certyfikaty a nastepnie ekspertow wydajacych ceryfikaty autentyzujace te certyfikaty itd.
Zjawisko to istniejace juz i znane poniekad ze swiata sztuki, filatelisytyki, archiwistyki…bledne kolo….
# Monter — 22/3/2008 @ 11:59:
Wiecie, świat już powoli zatacza błędne koło - za chwilę pojawią się podróbki podróbek…
Doszło do tego, że zaczęła rządzić tandeta, i jeżeli nawet ktoś ma jakieś pieniądze, to znalezienie produktu nie-badziewnego i tak graniczy z cudem, wszystko się psuje i rozsypuje po krótkim czasie.
Z resztą spójrzmy na genezę słowa „podróbka” - IMO powstało ono na użytek wielkich korporacji, które sprzedają towar z niewiarygodnym narzutem, a świat przecież nie składa się z samych bogaczy.
Złotym środkiem byłoby wypośrodkowanie, równowaga między towarami średniej jakości dla ludzi mniej zamożnych, oraz artykuły wysokiej jakości dla ludzi bardzo zamożnych. Problem w tym, że raczej nie znajdziemy firm, które chciałyby produkować dobry towar, i jeszcze ceny oraz narzut ustalać pod klienta i jego portfel - dziś, cokolwiek by się nie mówiło i nie pisało, zawsze chodzi o pieniądze, im szybsze i łatwiejsze, tym lepiej…
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.