Całkiem przyjemne podsumowanie polskiego rynku e-commerce, z gospodarczych stron Polska.pl:
i fragment o aukcjach:
O wynikach polskiego eBaya wiadomo tylko tyle, że w 2006 r. Polacy kupili za jego pośrednictwem towary o wartości 100 mln dolarów. Wartość transakcji przeprowadzonych w serwisie Świstak.pl spadła z 60 mln zł w 2006 r. do 48 mln zł w roku ubiegłym, co jednak niewiele zmienia sytuację. Łączne obroty platform aukcyjnych wzrosły w 2007 r. o około 53 procent.
Reszta, w materiale Grzegorza Gackiego „Miliardy na e-zakupy”, portal Polska.pl.
Poprzedni news: Na razie plota… ale prawdopodobna: Yahoo kupuje Naspersa
Następny news: Gazeta.pl - „Tanio” bilet na Euro sprzedam

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Monter — 4/4/2008 @ 8:01:
No cóż, z jednej strony dobra wiadomość, bo trochę małych firm ma szanse zarobić, z drugiej zaś strony coraz to dłuższe terminy dostarczania przesyłek świadczą o tym, że Poczta jeszcze do tego typu pośrednicwa w transakcjach jeszcze nie dorosła.
Dobry to również czas, by na poważnie rozmawiać, a co więcej - edukować - w temacie (nie)bezpieczeństwa.
# sales — 4/4/2008 @ 18:11:
Nalezy przypuszczac ze temu imponujacemu wzrostowi wartosci handlu na Internecie towarzyszy rownolegle wzrost internetowej przestepczosci.
Nawiazujac do wypowiedzi kolegi Montera powyzej i wzmianki o (nie)bezpieczenstwie ciekawym byloby uslyszec komentarz policji nt. ilosci i wartosci oszustw internetowych.
Tych zgloszonych oczywiscie bo wiele drobnych kradziezy idzie w zapomnienie jako ze nie kazdemu warto sie droczyc o te pare czy parenascie zlotych.
Oszustwa przez wiekasze sklepy sa latwiejsze do zwalczania i reklamacji i z reguly sklep taki posiada jakis system zwrotow i dba o satysfakcje klienta ale jakis (przypuszczam ze znaczny) procent oszustw wywodzi sie z mniej lub bardziej intencjonalnych dzialan na aukcjach prywatnych osob.
Dlaczego policja? Poniewaz nie sadze aby np. Allegro czy Ebay oglosilo tego typu dane.
A moze oglosili?
Pomijajac latwowiernosc uzytkownikow wyeksponowanych na oszustwa elektroniczne rodem z Nigerii, motoryzacyjne z UK, skuterowe z Italii czy cala game oszustw w dziedzinie handlu towaru wirtualnego pozostaje istotny brak mechanizmow obronnych oferowanych przez karty kredytowe, jak to sie ma w krajach zachodnich.
W przypadku np. rozpatrywania sporow przez Paypal uzytkownik polski pozostaje w pozycji ulomnej w stosunku do mieszkanca innych krajow w podobnej sytuacji poniewaz niesprawiedliwe (czesto tak sie dzieje czytajac forum na ebay.pl) rozstrzygniecie pozostawia pokrzywdzonego w sytuacji bez wyjscia, bezsilnego i zmuszonego pogodzic sie z sytuacja.
Zanim bedzie cos w tym stylu:
http://prawo.vagla.pl/node/7221
Pozostaje :
http://www.interpatrol.pl/
# Monter — 5/4/2008 @ 13:02:
Roztrzyganie sporów… dobre. To jest jeden z powodów, dla których od kart kredytowych trzymam się z daleka.
Z resztą co tu mówić o mechanizmach obronnych transferu pieniędzy, skoro nawet w prostych sprawach na platformie aukcyjnej człowiek jest pozostawiony samemu sobie, ewentualnie może się naczytać polityki bezpieczeństwa. Jak dla mnie, mogą ją drukować na papierze toaletowym, bo do tego się IMHO nadaje, po konfrontacji teorii z praktyką…
Co do ilości przestępstw czy oszustw, serwis takich danych nigdy nie poda, to marketingowy strzał w kolano. Policja może podać dane szacunkowe, statystyczne… Jak jest naprawdę nie wie nikt.
A temat zgłaszania nadużyć faktycznie dla wielu osób jest nieopłacalny - albo kwota za mała, albo wstyd się przyznać światu, że się człowiek dał wmanewrować. Policja i prawo też często nie pomaga - „mała szkodliwość społeczna” słyszymy w wyrokach. Przypomina mi się w takich momentach pamiętna wypowiedź z jakiegoś reportażu o zabójstwie, w którym ekipa dochodzeniowa zadeptała ślady - na pytanie zgłaszającej dlaczego nie zdejmują odcisków, usłyszała: „Amerykańskich filmów się Pani naoglądała.” :)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.