… kiedy mój syn osiągnie pełnoletność. Organizator nie przewidział przyjazdu uczestników z nieletnim potomstwem. Widać, posiadanie dziatwy to nietypowa cecha dla grupy docelowej serwisu aukcyjnego. Brawo marketing Allegro…
Nie upierałem się specjalnie na wyjazd - to jedno utrudnienie nie spowodowało, że „znalazłem sobie powód żeby nie jechać”. Złapałem się na tym, że zacząłem traktować Spotkanie Allegro jak „imprezę integracyjną”. Choć jest okazja do spotkania z aukcjonerami, to nie o taką integrację w tym chodzi.
Spotkania Allegro to przede wszystkim mocno rozbudowana komercyjna prezentacja. Jeśli bywacie zapraszani na prezentacje produktów różnych firm - wiecie co mam na myśli. Na takich spotkaniach firmy wynajmują lokal/salę/centrum konferencyjne i używając wszelkich możliwych sposobów namawiają do używania swoich produktów. Są też elementy „integracji” - zdjęcia z przedstawicielami handlowymi, „uściski rąsi prezia”. Do tego gadżety: długopisik, koszulka, chlebaczek i te pe. Imprezki kilkudniowe - mają swoich fanów także ze względu na inne elementy „integrujące” - z dala od domu ludziska sobie szaleją… Po imprezce wyselekcjonowane zdjęcia uczestników trafiają do gablotki w dziale marketingu: „taaka impreza była” - fotki będą wabić w przyszłym roku.
Owszem, chętnie pogadałbym z Clamem, Jankielem i kilkoma innymi osobami. Ale przy innej okazji.
Poprzedni news: Rzeczpospolita - eBay szuka sposobu na walkę z Allegro
Następny news: eCard S.A. + PayPal

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Robert Rutkowski — 8/4/2008 @ 23:22:
Nie pojadę nigdy na spędy Allegro. Powody podałeś wyżej. Wystarczy że pasą się na mojej kasie..nie będę robił dodatkowo z siebie małpy, ku chwale Big All.
Przy okazji..jakbym miał już jechać..to zapewne źle by sie dla mnie skończyło. Wciąż pamiętam, że admini Allegro zbywali mnie kilka miesięcy, po zadanym przeze mnie pytaniu: „Co mam wybrać, status SS, czy uczciwość”
Odpowiedzi oczywiście nie otrzymałem nigdy, mimo dość długiej korespondencji i odwołań do przełożonych.
Po co więc miałbym odpowiadać w najlepszym razie za zniesławienie?
Niech kupią sobie kolejny sterowiec..lub wyprodukują kolejny koszmarek reklamowy.
W tym są nieźli..
# Joe — 9/4/2008 @ 1:00:
Ja to bym na takie spotkanie za chiny nie pojechał mogła by sie krew polać ;)
# arsen — 9/4/2008 @ 2:47:
Takie spotkania są po to, by celebrować zarząd firmy - a zarząd Allegro nie zasługuje na to, bym go celebrował i jeszcze za to płacił.
Jestem spokojnym czlowiekiem i w przeciwieństwie do przedmówców - nie boję się konsekwencji spotkania z tymi darmozjadami - ale uwazam to za zbędne.
S.J.Lec pisał: nie musicie zabijać koprofagów - ale nie zapraszajcie ich na obiad…
# Monter — 9/4/2008 @ 11:09:
Panowie, wszyscy macie rację, z tym kuszeniem, marketingiem, uściskami rączek i przyklejonymi uśmiechami.
Ale zapominacieo jednym: spotkanie to przede wszystkim wymiany poglądów i dyskusje O funkcjonalnościach Allegro. Tłumacząc to z polskiego na „nasze” - banda idiotów omawia ze szczegółami i daje na tacy swoje głęboko przemyślane pomysły zmian - ZA DARMO - aby Allegro na coś wpadło samo, lub przeanalizowało jakieś zmiany potrzebowaliby dziesiątek miesięcy i sztabu grubo płatnych speców. Użytkownicy na spotkaniu dają to wszystko bardziej przemyślane, dopracowane, no i - za darmo.
# Joe — 9/4/2008 @ 16:09:
Tia … oni mają w dupie :) użytkowników :)
Jeden przykład ….
# tadokula — 11/4/2008 @ 0:22:
@monter: nie za darmo - za dopłatą, i to nie lichą!
# superseller — 11/4/2008 @ 9:50:
Do autora tego bloga:
nie wiem czy ten tytuł to żart, bo chyba głupszego powodu „nie jechania” to chyba nie słyszałem - Pan chyba nie wie jak wygląda SA. tam na prawde nie ma miejsca dla dzieci - to nie jest tego typu impreza (tak jak nie bieze sie dzieci na zjazd np. lekarzy albo handlowcow). nie wiem czy wymaga Pan, ze pracownice Allegro zdjely bluzki i wlasnymi cyckami karmily dziatwe allegrowiczow? ogolnie widac, ze ten wpis, jak i komentarze sa pisane przez ludzi, ktorzy nigdy nie byli na tej imprezie. ja pojechalem w zeszlym roku pierwszy raz i bylem pozytywnie zaskoczony.owszem jest troche marketingowego „bicia piany”, ktorego sie tak boicie, ale wbrew pozorom to bardzo niewielka czesc calego spotkania. bardzo duzo jest gosci zaproszonych (bardzo dobre wrazenie z rozmow z przedstawicielami skarbowki oraz policji - chociaz policja to juz bardziej ciekawostkowo). jest sporo warsztatow - chociaz jest pewien problem z nierownoscia ich poziomow - tzn. nawet biorac sciezke „zaawansowana” niektore sa na poczatkujacym poziomie, niektore na zaawansowanym. duzym plusem jest mozliwosc kontaktu z prowadzacymi juz po warsztacie - tutaj np. chwale ludzi od warsztatu dotyczacego importu. co do warsztatow to w zasadzie po kazdym sa ankiety i mozna napisac swoja ocene - mam nadziej, ze wezma to pod uwage. W sumie jak na wydatek po 30 pare zlotych za bilet dla siebie i pracownika, plus paliwo za dojazd to na prawde niezla wartosc dla wydanych pieniedzy. niektorzy się bulwersuja, że trzeba płacić, ale mi to dobrze wytjasnił jeden z adminow na SA, a czego nie mogą głośno powiedzieć. ta opłata za bilet, symboliczna w sumie to oplata antydresiarska. dla tego kto chce rzeczywiscie przyjsc na spotkanie to nie jest wielka kwota, a jakby bylo za darmo to zapisaloby sie 10tys. osob, przyszlo 5 tys, z czego 4 tys. nazrec sie za darmo. no wlasnie jesli juz jestesmy przy adminach to w sumie SA jest dobra okazja, zeby z nimi pogadac „na zywo” - zwlaszcza wieczorem hehe. mozna sie duzo ciekawych zeczy dowiedziec, zupelnie innych niz w ticketach :) 35 za bilet, pogadac nieoficjalnie z adminem - bezcenne. organizacyjnie nie jest perfekt i są jakieś tam wpadki (przegiecie ze staniem do rejestracji albo do żarcia wieczorem), ale ogólnie okreslilbym na ocenę db. ogolnie polecam, zwlaszcza swojej mojej konkurencji - w zeszlym roku udalo sie mi pogadac z jednym z ludzi z mojej branzy i doszlismy do ciekawych wnioskow, zeby nie powiedziec ustalen. i niech ci co nie byli bzdur nie pisza pozdrawiam!
# Misza — 11/4/2008 @ 17:47:
> Owszem, chętnie pogadałbym z Clamem, > Jankielem i kilkoma innymi osobami.
LOL Chcieć pogadać to możesz tylko czy oni by chcieli pogadać z Tobą ;)
# Monter — 12/4/2008 @ 15:20:
Pogadać na pewno byłoby o czym, szczególnie, że jak się okazuje Admini „w pracy” a „po pracy” to - jak czytam - mają inne poglądy ;)
A to czy ktoś chce rozmawiać, czy się obraża jak dziecko na konstruktywną krytykę, to już indywidualna sprawa danego człowieka.
# tadokula — 12/4/2008 @ 20:07:
Niestety - jeśli chodzi o tzw. „konsultantów”, których niekiedy nazywacie „adminami” - szkoda gadać, nawet za dopłatą.
@superseller: ustalenia z konkurencją są surowo karane przez UOKiK!
Zobaczcie w telewizji, jakie kałuże są w Poznaniu - spieszno Wam tam?
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.