Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

10/04/2008,

Aukcje internetowe w Polsce, Przegląd prasy, Bezpieczeństwo

RSS komentarzy

JPG jako dowód?

Na plastikowym blogasku Allegro opublikowano wpis dotyczący Centrum Rozstrzygania Sporów:

Możliwość dodawania załączników takich jak skany dowodów nadania paczki lub potwierdzenia zapłaty spowodują większą czytelność, po której stronie leży wina lub zwyczajne niezrozumienie intencji kontrahenta. Wręcz sugerujemy stronom, aby prowadząc dialog, podpierały się takimi materiałami. Problem banalny – Kupujący pisze: “zapłaciłem, ale jeszcze nie otrzymałem towaru”, Sprzedający zaś “on jeszcze nie zapłacił”; dotychczas wymagało to serii korespondencji z administratorami i Użytkownikami, podczas gdy teraz w Centrum sugerujemy: “zapłaciłeś – daj potwierdzenie wpłaty”, “wysłałeś – załącz skan”. I sprawa prosta.

„Sprawa prosta”:

Administrator serwisu handlowego, który weryfikuje użytkownika lub wydaje jakąkolwiek decyzję na podstawie skanów dokumentów - jak dla mnie jest skończonym idiotą.

 

  • # tadokula — 11/4/2008 @ 0:07:

    Dotychczas wydawali decyzje wyłącznie na podstawie własnego widzimisię - może to jest jakiś postęp?

  • # Monter — 11/4/2008 @ 0:53:

    Kolejny bubel. Popdpisuję się pod komentarzem - końcową konkluzją autora wpisu. Co za problem, mając w danym banku konto, wygenerować sobie dokument, zmienić w nim dane, a następnie zapisać go jako .jpg? Żyjemy w polsce, tutaj niejeden 16-to latek lepiej włada Photoshopem, niż ojczystą mową, że o wysławianiu się nie wspomnę.
    Teraz po prostu zamiast maila „otrzymałeś zwrot prowizji” będziemy dostawać: „kupujący przesłał skan dowodu wpłaty”…
    Tak czy inaczej jest to kolejny krok w celu NIE WYPŁACANIA zwrotów. That’s all.

  • # mike88 — 11/4/2008 @ 0:59:

    Uważam że rozsądne byłoby nakazanie zrobienia zdjęcia aparatem cyfrowym i przesłanie go w czystej formie (niezmienionej - ze znakami wodnymi aparatu), wtedy prawdopodobieństwo oszustwa bądą mniejsze. Ale wiadomo, jak ktoś chce oszukać to zawsze znajdzie sposób…

  • # d2b — 11/4/2008 @ 8:46:

    Eee… nie uznawali - było źle, uznają - są „skończonymi idiotami”. I jak tu dogodzić… Może samemu mają jeździć od usera do usera i sprawdzać? ;)

    Poza tym ja bym się nie czepiał kilku słów w blogu. Załączenie skanu przez kupującego może być niezłym bacikiem na nieuczciwego sprzedawcę - jak dostał kasę i zobaczy skan (a z jakichś powodów nie wysłał towaru), to może zmieni zdanie. Z drugiej strony, wrzucanie lewych skanów przez kupujących-cwaniaków wcale nie musi być powszechne - wystarczy kupującego poinformować o konsekwencjach i większość krętaczy mocno się zastanowi zanim zakombinuje…

    Poczekajmy i zobaczmy jak to działa. Po co od razu wymyślać od „idiotów”?

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 11/4/2008 @ 17:58:

    „nie uznawali - było źle”

    komu?

  • # Joe — 12/4/2008 @ 8:21:

    Jak ktoś nas bedzie chciał okraść to i tak okradnie. Ja u sprzedawczyków oszuścików nie kupuje (wystarczy popatrzeć na komętarze - no po to są) i w sumie problemów z przesyłaniem dowodów scanów i innych pierduł, poprostu nie mam, a jeśli już to niezwykle żadko.
    A jak ktoś mnie oszukuje to sie nie pierdzielę z allegro, nie bawię sie z negami (etc) są na takich inne organa i one jakoś działają dość szybko ..

  • # Monter — 12/4/2008 @ 15:17:

    @Joe - problem w tym, że wiele osób komentarzy nie wystawia wcale, szczególnie gdy należy się negatyw.

  • # tadokula — 12/4/2008 @ 20:00:

    Wciąż uważam, że to jest postęp. Oczywiście, że JPG łatwo można spreparować, ale to juz jest fałszerstwo - przestępstwo ścigane z urzędu i o konsekwencjach bez porównania większych, niż odmowa wysłania przedmiotu o wartości 500,- PLN. Ryzyko zatem zbyt duże, by się w to bawić.

  • # Joe — 12/4/2008 @ 23:02:

    Wiem że powinno się goscią słać negi tylko co ja z tego mam ? Owszem wystawię takiemu nega i co zyskuję jako ja (wiem ciągle złe stanowisko) nic dostaję w odwecie nega i papram sobie konto, a spór jak był tak z reguły jest, ogólnie staram sie załatwić sprawę drogą negocjacji ewentualnie straszenia tym czy tamtym jakoś działa….

  • # Monter — 13/4/2008 @ 16:36:

    Zyskujesz to, że jesteś uczciwy, a po drugie uprzedzasz przed porażką innych kupujących. Niestety często wielu ludzi nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa, przez to dajemy się nabrać kolejnym oszustom, ktorzy mają niby to czyste konto bez negatywów, bo innym - tak jak koledze @Joe - nie opłaciło się lub nie chciało dać komentarza zgodnego ze stanem faktycznym…
    Na szczęście niektórzy piszą chociaż pretensje w pozytywach, dlatego czytuję je namiętnie przed zakupem, ale to chore rozwiązanie.

  • # tadokula — 13/4/2008 @ 21:15:

    Problem z systemem komentarzy polega na tym, że zarówno te przwdziwe, jak i te ewidentnie kłamliwe, głupie, wystawione przez pomyłkę lub w odpowiedzi na otrzymany komentarz negatywny - tak samo wpływają na możliwość zawieszenia konta jak i na status supersprzedawcy.
    Mimo opublikowania zasad wystawiania komentarzy, a w nich - okoliczności usunięcia wystawionego komentarza - Allegro odmawia interwencji w tej sprawie.
    To dość niebezpieczne: na Aukro.ro (rumuńska gałąź Allegro) każdy wystawiający może spodziewać się zakupu kilku przedmiotów z każdej serii aukcji przez różne osoby z zerowym dorobkiem - i w krótkim czasie kilku negatywnych komentarzy od tych osób - napisanych ewidentnie tą samą ręką. W nastepstwie: konto jest automatycznie zawieszane a wyjaśnianie sprawy z konsultantami trwa przynajmniej 2 tygodnie.
    Akcja ta ma charakter zorganizowany i wymierzona jest nie w konkretnych użytkowników, tylko w serwis jako taki - jest on zresztą w ten sposób skutecznie demolowany.
    Niestety - polski użytkownik Allegro jest całkiem bezbronny, jeśli podobna akcja zaistniałaby w naszym kraju. Uważam, ze zaatakowanie w ten sposób 500 najaktywniejszych kont (na podstawie np. listy Malarza) mogłoby zachwiać pozycją Allegro bardziej, niż cyklicznie pojawiające się kłopoty techniczne.

  • # Monter — 19/4/2008 @ 0:31:

    Gdyby kommentarze były obowiązkowe od początku nie mielibyśmy takich problemów. Teraz już za bardzo w krew weszło ludziom wystawianie pozytywów z pretensjami lub w ogóle nie wystawianie, zamiast pisania czarno na białym jak transakcja faktycznie przebiegła.

  • # tadokula — 19/4/2008 @ 23:34:

    Za to widzimy sporo negatywów wcale nie opisujących, jak transakcja naprawdę wyglądała - i to jest istota problemu!

  • # Monter — 23/4/2008 @ 8:12:

    250 znaków to stanowczo za mało (Allegro). Jak w tak krótkim tekście zawrzeć całą istotę problemu? Nie am jak - trzeba pisać skrótami, albo po prostu podać tylko te największe grzeszki i niedociagnięcia. Może dla pozytywów to wystarczająca ilość znaków, ale dla neutrali i negatywów, a szczególnie dla odpowiedzi - to stanowczo za mało.

  • # tadokula — 24/4/2008 @ 23:45:

    Ale przecietnemu tumanowi nie chce sie czytać więcej, niż 250 znaków.
    A tak naprawdę - z rozmów z kilkoma wytrawnymi allegrowiczami wyciągnałem wniosek, że uważne przejrzenie treści ostatnich PIĘCIU niepozytywnych komentarzy otrzymanych przez użytkownika pozwala w wystarczający sposób ocenić, czy jest on nierzetelny, czy tez padł ofiarą nierzetelnych kontrahentów. To się da przeczytać!
    Ale liczy sie zupełnie inaczej…

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: Allegro.pl - Centrum rozstrzygania sporów, czyli skok na prowizję

Następny news: Brzydkie słowo na „m”

Partnerzy:
Sklepy.org - tylko sprawdzone adresy Snajper.net - snajper aukcyjny Fotopanel.pl - panel aukcyjny Czytnik rss - strona startowa

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone