Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

25/04/2008,

Aukcje internetowe na świecie, Aukcje internetowe w Polsce, E-biznes, Felieton, Korespondencja, Statystyki

RSS komentarzy

Nie rywalizuj, bądź wyjątkowy

Odrobinę odmiennie niż zwykle, felieton ojca prowadzącego publikuję jeszcze przed końcem tygodnia.

Kilka dni temu Alina Prawdzik z eBay.pl otrzymała awans - będzie odpowiedzialna za eBay w Austrii, Belgii, Hiszpanii i Szwajcarii. W materiałach prasowych jakie znalazłem, jedyną daną dotyczącą działalności Aliny Prawdzik i polskiego eBaya była ilość aukcji trwających w serwisie. Awans z jednej strony - i „baty” od takich „potęg” jak swistak i subasta z drugiej? Coś tu nie gra.

Po części przyłożyłem ręce do takiego „statystycznego” patrzenia na rynek aukcji - w 2003 roku, przed podwyżką o 100% opłat na Allegro (ha, kto dziś to pamięta!) zacząłem zliczać aukcje w Allegro. Wbrew temu co widnieje na AukcjePL.info - pierwsze statystyki polskich aukcji miały miejsce na Aukcje.org. Po jakimś czasie do liczenia przyłączył się Mmisiek - stworzył skrypt, który wykonywał całość roboty automatycznie co kilkanaście minut. Ręczne zliczanie nie miało dłużej sensu - wycofałem się z tego, Mmisiek ciągnie je do dziś.

Jak mawiał Benjamin Disraeli „istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa, statystyki”. W całej masie publikacji od 5 lat czytam idiotyzmy w rodzaju „procentowy udział serwisu X w rynku aukcji internetowych”. Wszystkim te banialuki tak gładko przechodzą przez gardło, że najprawdopodobniej i ja kilka razy je zapisałem. „Procentowy udział serwisu X w rynku aukcji internetowych” to kłamstwo. To tak, jakby określać sprawność kolarza na podstawie ilości szprych w kołach roweru. Nie mówi kompletnie nic o kondycji serwisu, rentowności, wielkości sprzedaży, ilości odwiedzin, ani ilości realizowanych transakcji. Ilość jednocześnie trwających aukcji nie ma kompletnie żadnego związku z udziałem w rynku.

Na marginesie: pierwszą i na razie jedyną alternatywę dla tego sposobu zliczania aukcji zaproponował wspomniany już serwis AukcjePL.info . Zamiast liczyć aukcje jak leci, ich skrypt losuje próbkę 600 aukcji i sprawdza ilość złożonych w nich ofert. Robią to od 2006 roku, kiedy zamienili „tort” udziału w rynku aukcji - na obecną metodę badań. Statystycy powinni wyć widząc taką metodę - przy milionach trwających aukcji daje gigantyczny margines błędu… OK, wracamy do tematu.

Kiedy eBay wprowadził opłaty, pisałem że ten ruch podniesie skuteczność sprzedaży. „Numeromaniacy” obserwowali statystyki, a te - topniały. Niestety, administracja eBaya zaczęła manipulować wynikami wyszukiwania - statystyki skoczyły, ale cały zysk z „odfiltrowywania śmieci” diabli wzięli. Grupa, która pozostała na eBay, aby sprzedawać - jeszcze bardziej zmalała. „Statystycznie” eBay wykonał sepuku. Napisałem wtedy. że „to koniec polskiego eBaya”.

Dopiero ostatnio dotarło do mnie, że w tym zdaniu jest coś więcej i że statystyki kompletnie nie przystają do wydarzeń.

Zobaczcie np. ten post z Cafe Allegro:

Temat: Biorąc udział w aukcjach…
Autor: bez-komentarza (372)
Data: 20-04-08 12:30
…w różnych krajach na konkurencyjnym serwisie dochodzę do wniosku, że chyba jesteśmy najdroższym krajem na świecie.

W ciągu ostatniego miesiąca kupiłem:
- w USA:
suplementy odżywcze po 8,99USD, które w Polsce kosztują ok. 90 zł.
CANONA 400D full wypas, 4 obiektywy, 2 statywy, karta 4gb, futerały, pokrowce, zapasowe baterie za 900 USD
- w Kanadzie
rakietę do squasha Dunlop M-Fil 130 za 80,- USD. Cena w Polsce 399,- [aktualnie jest promocja i wyprzedaż z powodu zmiany dystrybutora i cena wynosi 349,-]
- w Honk Kongu
płaszczyk dla dziewczyny, w sklepie kosztujący 249,- zł. Zapłaciłem 100 zł. z wysyłką :)
- Wielka Brytania
SPV m3100 z WM6.0 + GPS + dopasiony oryginalnym softem za 550 zł. z wysyłką. W Polsce 750 zł. sam telefon.

Jest to dla mnie totalnie niezrozumiałe. Na czym polega specyfika naszego rynku?

Wczoraj starałem się uzyskać informację o łącznej kwocie zakupów, jakie Polacy wykonali via eBay w zeszłym roku. Publikacje prasowe - niewiele: 100 mln dolarów w 2006 roku wg polska.pl i szacowane 300 mln zł. wg Rzeczypospolitej w 2007… to się nie trzyma kupy… Agencja PR obsługująca eBay i Paypal odmawia odpowiedzi, mimo że „dane są świetne”. Nowy dyrektor generalny - Łukasz Jadachowski - za granicą. Alina Prawdzik zasłania się „polityką globalną eBay (…) kraje nie mogą podawac indywidualnych danych” - jednak komentuje:

jesteśmy drugim graczem ecommerce w Polsce, większym niż jakikolwiek sklep online

Teraz wszystko się zgadza. „Polski” eBay zupełnie nie chce być „polskim” i przepychać się na lokalnym rynku. Jak do tej pory wszystkie serwisy aukcji w Polsce były wyłącznie „narodowym piekiełkiem” - nikt nie myślał o tym, aby wykorzystać możliwości, jakie daje handel międzynarodowy. Allegro od dawna coś-tam kombinuje z serwisami w dawnych demoludach, ale bardziej przypomina to usilne starania powtórzenia „polskiego sukcesu” niż faktyczne rozwijanie handlu międzynarodowego. Nawet jeśli serwis dopracowałby międzynarodowy interfejs, to powiedzmy sobie szczerze: co dobrego możemy kupić u Węgrów czy Rumunów? Niewiele, bo oni tak jak my, większość wysoko przetworzonych towarów muszą importować…

„Koniec polskiego eBaya” - eBay jest platformą międzynarodową.

 

  • # ::REGINA:: — 25/4/2008 @ 0:56:

    Bo w tym interesie nie chodzi o sprzedających i wielkość oferty… tylko o kupujących. :)

    Przy okazji:Ty to nie masz co po nocach robić… dużo czytania, ale warto dobrnąć do końca. Jak tam książka?

  • # Tomek — 25/4/2008 @ 0:57:

    Czyli poprzez polski e-bay mamy kupowac zagranica. Jasne czemu nie tylko po co wogole jest ten polski e-bay - przeciez kupowac mozna spokojnie za pomoca .com czy .de ?

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 25/4/2008 @ 1:08:

    @Regina
    Na razie badam możliwości i wymyślam koncept. Po dokonaniach poprzednich autorów „poradników” czuję że nikt nie ma ochoty na kolejny… to musi być coś kompletnie odmiennego.
    @Tomek
    Dla oswojenia. I dla ułatwienia. Czytałeś kiedykolwiek amerykański albo niemiecki regulamin eBay?

  • # ::REGINA:: — 25/4/2008 @ 1:24:

    @Jacek
    Racja, wszystkie poprzednie poradniki to porażka - ludzie przepisują helpy serwisów i tabele cenników pocztowych. Jeśli zrobisz coś takiego - odeślę to do Ciebie i zażądam zwrotu kasy. :)

    Masz jeszcze stare wykresy ilości aukcji w Allegro?

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 25/4/2008 @ 1:28:

    Tak, mam. Wykresy Allegro, Adico (hehe), całość materiału od początku serwisu, większość korespondencji (tam są dopiero skarby).

  • # Joe — 25/4/2008 @ 7:06:

    Hmmm może i prawda … ale jak to sie mówi w idnej odmianie są trzy prawdy (góralskie) Prawdo, Tyz prawdo, Gówno Prawdo. :)
    Wiec jestem ciekaw jakby nie było ebay.pl ile wtedy by wynosiły obroty na zakupach ?

  • # monety — 25/4/2008 @ 10:31:

    @Tomek
    Dla oswojenia. I dla ułatwienia. Czytałeś kiedykolwiek amerykański albo niemiecki regulamin eBay?

    Zgadzam sie z Jackiem, zdecydowanie Polakowi, bedzie latwiej bronic swoich praw po Polsku (bo bedzie kupowal „poprzez” e-Bay.pl) niz w macierzystym jezyku serwisu np. niemieckim. Mimo ze nim sie dobrze posluguje, bo co innego dogadac sie ze sprzedawca w kilku prostych zdaniach, a co innego opisac problem jaki wystapil.
    Poza tym e-Bay.pl stworzyl kilka przydatnych poradnikow” dla kupujacych.

    Co do cen to sie zgadza, od ok 2 lat juz nie kupuje na Allegro, no chyba ze jest to TYLKO tam, ale na razie zdarzylo mi sie to z 2 razy. Ceny na Allegro sa strasznie duze, juz taniej jest wyszukac taki towar poprzez wyszukiwarke cenowa typu skapiec czy ceneo. Okazuje sie ze sklepy internetowe maja sporo taniej. Juz nie mowie tu o cenach z USA czy innych krajow. Mimo oplaty cenlej i podatku to i tak sie zdecydowanie oplaca kupowac poprzez e-Bay. Zwlaszcza teraz jak dolar leci w dol.

  • # Tomek Adamczyk — 25/4/2008 @ 11:02:

    Jacku małe sprostowanie - aukcje allegro liczymy od grudnia 2001 roku, wcześniej pod domeną aukcje.prv.pl :-) MMisiek był kilka miesięcy poźniej :-)

  • # Tomek Adamczyk — 25/4/2008 @ 11:04:

    Sprostowanie nr 2 - próba 600 aukcji nie jest losowana tylko są to aukcje, które za chwilę się skończą. Dokładnie jest to 600 aukcji ułożonych wg daty ich zakończenia. Link do metodologii aukcjepl.info
    http://www.aukcjepl.info/content/view/70/33/

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 25/4/2008 @ 11:19:

    @Tomek Adamczyk

    Mam w swoim archiwum mail od Małgosi John z 2003 - z pytaniem o możliwość republikacji w aukcjepl.info wykresów ilości aukcji z aukcje.org. Sprawdzałem także w archive.org - statystyki aukcji pojawiły się w 2003 roku (przy okazji podwyżki na Allegro). Mmisiek także zaczął w 2003 roku - gdyby Wasze staty wystartowały w 2001, nie byłoby to „kilka miesięcy” - a dwa lata po was. Być może zbieraliście dane - nie przeczę - ale nie było ich w serwisie.

    Co do metodologii badań - racja: 600 kończących się. Nie myślicie czasem o zwiększeniu próbki?

  • # Anonim — 25/4/2008 @ 11:44:

    Najpierw przestrzegasz przed zakupami za oceanem http://www.aukcje.org/archives/2007/12/09/prezenty-zza-oceanu.htm , a teraz piejesz jakie to fajne. Rozdwojenie jaźni?

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 25/4/2008 @ 11:48:

    Ostrzegałem przed „firmami krzak” które oferowały pośrednictwo w zakupach.

  • # Tomek Adamczyk — 25/4/2008 @ 11:57:

    Tak - to się zgadza, chcieliśmy republikować ze względu na kłopoty z naszym własnym skryptem, który nie dawał sobie rady - po prostu chcieliśmy iść na łatwiznę. Tu pierwsze archy z maja 2002 - http://web.archive.org/web/*/http://aukcje.prv.pl

    był tam taki brzydki iframe’owany skrypt - który często kłamał :-)

  • # sales — 25/4/2008 @ 16:20:

    Moje trzy grosze.
    Liczba aukcji nie obrazuje efektywnosci portalu - wiem ze nie odkrywam Ameryki, - ale wiele statystyk to wlasnie robi: liczy aukcje. Mialoby sens raczej liczenie aukcji zakonczonych oferta i ilosci ofert a takze ilosc transakcji w aukcjach wieloprzedmiotowych.

    Rownie dobrze globalna wartosc sprzedazy daje, z grubsza, obraz jak dany dom aukcyjny przedstawia sie w porownaniu do innych w aspekcie potencjalnego opiekuna naszych aukcji, i potencjalu zapewnienia sprzedazy.

    Na Allegro mozna latwo sortowac aukcje wg. ilosci ofert i daje to jakis obraz popytu jednak Ebay, celowo, nie daje tej opcji (podobno aby zwiekszyc ilosc ofert na aukcjach wciaz bez ofert).

    Mozna nabyc programy ktore podaja statystyki na Ebay (jest ich „troche") - ale prawde mowiac dla potrzeb sprzedawcy wystarcza statystyka podawana przez sam Ebay za darmo + obserwacje ruchu na wlasnych aukcjach.
    Wprowadzenie polskiego Ebay ulatwilo zycie tym ktorzy dzialaja na zagranicznych jego oddzialach. Jak powyzej kolega wspomnial, wazna jest sprawa jezyka w przypadku konfliktow; to glownie dla kupuijacych. Dodam tu jeszcze role Paypala i jego zabezpieczen, nie bez znaczenia w swietle wciaz braku obrony klienta przez polskie karty kredytowe.

    Ze swojej strony chcialbym dodac ze polepszyla sie sytuacja sprzedajacych na zagranicznycjh portalach
    poprzez mozliwosc uzywania Paypala, bez przeszkod i bez koniecznosci „kombinacji”.

    Uwazam ze ekspansja Ebaya do niektorych krajow ma na celu nie tyle sprzedawac sie tam (chociaz tez) ale zintensyfikikowac ruch na wybranych portalach. Promocje na .com, .uk czy .de sa skrzetnie reklamowane na .pl plus, Ebay.pl dopuszcza mysl o wprowadzeniu tlumacza (sadze po tym ze ich ankieta zawiera pytanie o tego typu serwis).
    Rowniez ich lista dyskusyjna zawiera dzial poswiecony tlumaczeniom ktory to dzial cieszy sie powodzeniem wskazujac na potrzeby czlonkow w tym zakresie. Teksty tlumaczone tam daja pewien obraz stopnia doswiadczenia i zapatrywan rodakow na zewnetrzne rynki i vice verse.

    Chyba mnie troche zdryfowalo z tematu ale niech tam: TGIF! (Thank God Is Friday - Bogu Dzieki Jest Piatek).

    Z zyczeniami miłego łykendu listowiczom i do zobaczenia w poniedzialek.

    Sales.

  • # tadokula — 25/4/2008 @ 23:07:

    Podzielam większość tego, co powyżej napisano, więc moje „3 grosze” krótkie:
    Jestem od dawna zarejestrowany na eBay.de, wcześniej niż powstał eBay.pl. Do czynienia zakupów i dokonywania sprzedaży na obcych rynkach eBay.pl był i jest mi całkowicie zbędny, czego nie mogę powiedzieć o PayPalu. Znajomości języków obcych - przynajmniej na podstawowym poziomie - nie zastąpią żadne narzędzia aukcyjne!
    Na eBay.pl dokonałem znaczącej sprzedaży, niemal wyłącznie za granicę, umiejętnie łącząc swe działania na obcych i polskim serwisie. Straciło to sens po wprowadzeniu opłat na eBay.pl.
    W wyniku błędu systemowego, którego eBay nie usunął - zostały mi naliczone nienależne opłaty w okresie przed wprowadzeniem opłat na eBay.pl, w wyniku czego musiałem zamknąć sklep eBay i zaprzestać sprzedaży na tym serwisie - to chyba nie jest sukces (przeglądajcie uważnie swoje rachunki!!!).
    Sprzedaż na obcych serwisach eBay zawsze wiąże się z obowiązkiem przestrzegania ICH regulaminów i pośrednictwo eBay.pl niczego w tej kwestii nie wnosi.
    Reasumując: dla osiągniecia tych celów, które wyżej określono jako sukces eBay.pl nie było potrzebne tworzenie polskojęzycznego serwisu, a wystarczyło „spolonizowanie” PayPala i odpowiednia akcja reklamowo - informacyjna (co eBay.pl dotąd zaniedbuje).

  • # incipit — 26/4/2008 @ 22:32:

    No dobra, to podajcie ilość aukcji w Allegro 20 grudnia 1999 r.
    Dla ułatwienia dodam, że grupa książek liczyła tego dnia 13 pozycji.

    Ja takie dane mam.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 27/4/2008 @ 14:02:

    Przed południem czy po południu?

    244 sztuki. W kategorii Książki i komiksy było 15 aukcji - przynajmniej po południu.

  • # Joe — 28/4/2008 @ 7:00:

    A ja nadal swoje a na cholerę mi polski ebay do kuopwania w USA ???
    I tak englisha :) trza trochę znać aby sie dogadać z drugą stronątu polski ebay nie pomoze no bo w czym ???
    Wieć ???

  • # incipit — 28/4/2008 @ 9:16:

    Jeżeli wszystkie wiadomości ze strony aukcje.org są tak rzetelne jak powyżej przytoczony wynik konfabulacji, to po raz ostatni gratuluję.

    Bo że liczbę 244 wymyślono to wiem.

  • # Joe — 28/4/2008 @ 13:50:

    Tak po za tym widze ze sięwątek trochęrozmył ponownie na ilosć aukcji co i dlaczego - zasadniczo :)

  • # Anonim — 28/4/2008 @ 15:42:

    do incipit:
    dobrze to ujales, a niestety masz racje…

  • # Joe — 29/4/2008 @ 7:56:

    Tak wieć podsumowując ebay.pl nie jest niczym wyjątkowym, a tym bardziej nie ma w czym konkurować. Tak naprawdę niczego nie daje (no chyba ze problemy) więc po raz kolejny można sobie zadać pytanie bardzo proste jaki ma CEL ?
    I po raz kolejny pytam czy ma (miał) sznasę konkurować z allegro ? Tak na początku jak najbardziej, jak tu wielokrotnie pisalem dużo ludzi widziało w nich nadzieję na przełamanie monopolu allegro ale sie zraziło ebay odstawił mega kichą i do dnia dzisiejszego tak naprawdę niewiele sie zmieniło. Jak to inaczej nazwać ? Popelniali i popełniają błędy praktyczne zero reklamy zero marketingu i jak to ma funkcjonować ? Ostatnio przywalili opłaty totalnie ich sprawa ? Usprawiedliwiają się że to ma być platforma do sprzedaży międzynarodowej OK ? Tylko po co ? Co mi da że se wpisze ebay.pl zamiast ebay.com ??? (co ze jedna literka mniej).
    Te tłumaczenia to czyste bzdurzenie, bezsensowna próba odwócenai kota ogonem.
    Teraz to jest po zawodach ludzie nie będą sie interesować tą platformą która nic nie daje i nic nie oferuje … i tyle i nie ma sie tu rozwodzić co na co i po co i tak to nic nie da ..

  • # Patryk_O — 1/5/2008 @ 9:51:

    w artykule pewien „kupujący” przechwala się jak to robiąc zakupy za granicą oszczędzał. Podejrzewam że jestem „statystycznym” polakiem i nie wydał bym na zagranicznych serwisach więcej niż 50 PLN. powód jest prosty, uległem licznym doniesieniom o tym że na aukcjach można spotkać oszustów. Co prawda ani moi znajomi ani ja nigdy żadnego nie spotkaliśmy, kilka razy „z ciekawości” coś za granicą, ale gdy się czyta na forach po raz kolejny jakiegoś małolata który dał się nabrać naciągaczowi to wcale się nie dziwie że mój kumpel po deskę surfingową z ożaglowaniem kupioną na Allegro jechał z Warszawy do Lublina, żeby odebrać osobiście. sam stosuje ten sam manewr, kupując telefony - odbieram osobiście tylko że w Warszawie, bo nie chce mi się jeździć po Polsce. Zapewne w tym tkwi sekret boimy się robić dużych zakupów za granicą.

    Na aukcjach kupuje drobne rzeczy. Ostatnio kupiłem tusz do drukarki, bo był tańszy niż w sklepie. Jakiś dysk zewnętrzny, dyktafon. Szczerze, jest mi to obojętne czy go kupie na Allegro czy na eBay, tylko chciał bym mieć wybór. Na Allegro wybór mam, a na polskim eBayu brakuje towaru bo nie ma sprzedawców. Podejrzewam że sprzedawcom było by obojętne czy sprzedają na Allegro czy na eBayu, a gdyby mieli narzędzie pozwalające wystawiać aukcje na obydwu serwisach to w byli by niebo wzięci, tylko że takiego narzędzia chyba nie ma, a przecież nie zostawią klientów na Allegro i nie przejdą do serwisu z minimalną sprzedażą.

  • # tadokula — 2/5/2008 @ 21:23:

    @Patryk_O:
    Takie narzędzie było i sam z niego korzystałem - nazywało się to Automatyczny Importer Aukcji i wszystko, co wystawiałem na Allegro z opcją „Kup Teraz” zaraz wystawiało się na Ebayu. Trzeba było tylko ustawić kilka parametrów.
    Programik ten miał nieco problemów z kategoriami, więc nie zawsze wszystko trafiało tam, gdzie trzeba, ale generalnie mam pozytywne wrażenia.
    Lepszy byłby generator, który pozwoliłby na import aukcji z Quickloadera do Turbolistera (gdzie możnaby dokonać stosownych poprawek przed wystawieniem), ale Allegro zrobiło zastrzeżenie w regulaminie korzystania z Quickloadera, że aukcje utworzone w tym programie nie mogą być wykorzystane w innych serwisach - nikt więc nie będzie się narażał robiąc taki generator.
    Za granicą wielokrotnie robiłem zakupy w granicach 50 - 400 $ jednorazowo i nigdy nie miałem problemów. Recepta? Bardzo prosta: wysoko notowani sprzedawcy. Zakup zagraniczny poniżej 50$ uważam za nieopłacalny ze względu na koszty przelewu zagranicznego i przesyłki.

Napisz komentarz:

Nota:

Przed publikacją komentarze są moderowane.

Zobacz:

Poprzedni news: Mobile.de - start polskiej wersji językowej

Następny news: Czy czujesz się bezpiecznie na Allegro?

Partnerzy:
Sklepy.org - tylko sprawdzone adresy Snajper.net - snajper aukcyjny Fotopanel.pl - panel aukcyjny Czytnik rss - strona startowa

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone