W niedawno opublikowanym programie Spotkania Grupy Allegro znalazła się zapowiedź konferencji „Społeczności internetowe Web 2.0″. Allegro bardzo chciałoby wpisać się „w trendy”. Moim zdaniem już są 2.0 - ale na minusie.
Robert Rutkowski pisze:
Ostatni post Janusza „Jankiela”, który notabene się tym nieco podłożył i ośmieszył, brzmi tak:
Dziękujemy za wszystkie pytania zadane drogą e-mail jak i na forum.
Zapraszam już teraz do przesyłania kolejnych pytań na adres
pytania-na-spotkanie [at] allegro.plKolejne Spotkanie odbędzie się w styczniu. Wkrótce podamy dokładną datę.
Przypomnimy o nim z wyprzedzeniem tutaj, jak i na innych forach.pozdrawiamy
Kasia Kuśnierska
Łukasz Nowak
Wojtek Urbański
i prowadzący Janusz Kukawski
Cisną się na usta słowa niecenzuralne, a do głowy przychodzi myśl jakże oczywista:
Allegro ma usera tam, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
Polityka Allegro jest wybitnie anty. Przeciwko użytkownikowi.
Od dawna daje się zauważyć tendencje do zarzucania wszelkich form kontaktu z użytkownikiem.
Dla przypomnienia - kiedyś spotkania Allegro były podawane w innej formie. Każdy post pokazywał się od razu. Ale to sprawiało za wiele kłopotów Adminom.. bo musieli odpowiadać na wiele wyłącznie niewygodnych pytań. Więc pomyśleli..i wymyślili (nobla i ćwiarę twórcy tego pomysłu), że od teraz spotkania będą moderowane przed wypuszczeniem ich do czytania. No i średnia odpowiedzi - a pamiętajmy że te pożal się Boże, „spotkania”, były raz w miesiącu - wynosiła ostatnio chyba ok 15..
Biorąc pod uwagę liczbę userów na Allegro - nie wiem.. ale załóżmy że 6 milionów, oraz to, że co dziesięciotysięczna osoba będzie chciała zadać pytanie.. (czyli 60.000) czas oczekiwania na odpowiedź, przy takiej średniej wynosi - jak sobie można policzyć - ok 70 lat.
Tyle o kontaktach.
Ale żeby było jeszcze weselej - Big All to niezły cwaniak. Zamiast tworzyć kolejne miejsca pracy, niewdzięcznej, do pomocy użytkownikowi, wszystko zwalił na userów.
Owo zwalenie przybrało dumną nazwę „Cafe Pomoc” (i reszta).
Teraz spasiony Big siedzi z założonymi na opasłym brzuszysku rękoma.. a userzy pomagają jak mogą.
Kilka osób na różnych cafejkach ma chyba już nawet stałe etaty. Na CP udziela się kilka tych samych osób. Och.. chwała im za to, co robią..ale szkoda, że nie dostrzegają tego, że są wykorzystywani. A są.
A nagrodą jest Spęd Allegro, gdzie można się załapać.. prawie za darmo, na uścisk dłoni Admina.. i podziękowania. Albo - jak na święta - dostać kalendarz.. za specjalne zasługi.
Co było do udowodnienia.
Robert Rutkowski,
na własną prośbę ex Super Sprzedawca
Dzięki za maila. Po listopadowym Spotkaniu zgłosiłem do Allegro pytanie dotyczące „niedzielnego przekrętu na Allegro”. Chciałem wiedzieć, czy Allegro zwolni z opłat nieszczęśnika, który padł ofiarą oszusta. Odpowiedzi rzecz jasna nie dostałem. A tymczasem w innym dzisiejszym mailu Robert podesłał linka do postu na Cafe Pomoc:
Poprzedni news: Cashfit.pl - czwarty do brydża
Następny news: eBay.pl - ograniczenia dla Polaków wystawiających aukcje za granicą

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# cezcez — 14/5/2008 @ 11:02:
>>Kilka osób na różnych cafejkach ma chyba już nawet stałe etaty. Na CP udziela się kilka tych samych osób. Och.. chwała im za to, co robią>>
Szkoda tylko, że wiele odpowiedzi i rad jest niewłaściwych i nieprawdziwych. Pytający o tym nie wie i przyjmuje je za dobrą monetę, a Allegro milczy…
# Robert Rutkowski — 14/5/2008 @ 18:25:
Ano miałeś Jacku. Nosa.
To, co widzę na Allegro zaczyna mnie szczerze przerażać. Wystarczy przelecieć w pamięci ze trzy ostatnie lata..i policzyć wszystkie debilizmy, jakie wyprodukował ten dziadowski (w sensie obsługi klienta) serwis.
Wyszła by z tego dobra książka..i niewykluczone, że się takowa pojawi.
Allegro jest odporne..na wszystko. Na rady..sugestie..prośby. Na zdrowy rozsądek też.
Jak przysłowiowy „Ruski” - odporny na wiedzę i trudny do zaj***nia.
Nie pomaga nic..nawet potęga prasy ugina się przed tym chorym kolosem.
Zdziwno i zdziwniej. Chyba..że za zamkniętymi drzwiami Allegro dzieje się coś, o czym wiedzieć nie będziemy..i żeby nie było niedomówień - sugeruję Kasę. Przez duże „K”.
Przechodzącą z rąk do rąk.
# wejka — 15/5/2008 @ 1:03:
Rzeczywiscie za zamknietymi drzwiami, bo od czasu jak Tradus ( byle QXL) zostal w pelni wykupiony przez MIH Internet B.V., zostal rowniez wycofany z gieldy londynskiej i poniekad zwolniony z obowiazku przejrzystosci w dzialaniu - znaczy prawie pelna swawolka. Tylko gdzie sie podzialy serwisy francuski, brytyjski i szwajcarski ktorych nie ma na liscie Tradus.com? Tak to dziwnie momentami wyglada, jakby to znow byla akcja „grupy allegro”, jak kiedys.
# Jacek Z. Strzembkowski — 15/5/2008 @ 2:40:
http://www.aukcje.org/archives/2007/03/19/qxl-w-szwecji-francji-woszech.htm
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.