Trochę nietypowo - w środku tygodnia - minifelietonik ojca prowadzącego tę budę. Podobno czasami mam nosa - postanowiłem więc powróżyć, co może stać się na Allegro w ciągu kilku następnych tygodni.
Allegro doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że sprzedaż bez weryfikacji kont to zabawa dziecka brzytwą. Oni już to kiedyś przechodzili, co więcej, przechodzą to nadal w dawnych demoludach. Są pazerni, ale jeszcze nie oszaleli - sprzedaż bez weryfikacji zarżnęłaby Allegro w ciągu kilku dni lub jeszcze szybciej. Wyobraźcie sobie sytuację: ktoś ubija dla zabawy aukcję na stronie głównej… Można tylko przypuszczać jak szybko urosłaby lawina ubijania ofert napędzana ślepą zemstą sprzedawców. Anonimowych proxy nie brakuje. Po kilku dniach, godzinach… byłoby pozamiatane. To byłaby największa plama w historii Allegro. A oni plamy dać nie chcą, bo przecież rusza kampania reklamowa. Do takiego barłogu, jaki zapanowałby przy braku weryfikacji - raczej nikogo się nie zaprasza.
Administracja poznańskiego giganta nie jest zbyt oryginalna w swoich pomysłach na funkcjonalności w serwisie. Wszystkie „ficzersy” są bardziej lub mniej wierną kopią mechanizmów z eBay. eBay załatwia sprawę „szybkich zakupów pod wpływem impulsu” dosyć prosto: aukcja Kup Teraz z wymogiem natychmiastowej płatności. „Proszę bardzo, możesz nie weryfikować swoich danych - ale jeśli chcesz kupić, to zapłać!”. Klikanie KupTeraz nie daje żadnego efektu, do momentu kiedy potwierdzimy zakup poprzez płatność. Dopiero wtedy przedmiot jest kupiony, a prowizja naliczana. Przy okazji, jeśli Allegro spapuguje ten mechanizm, będzie miało świetną okazję do ożywienia Płatności Allegro (aukcje „Kup Teraz” z wymaganą płatnością na eBay jako potwierdzenia chęci zakupu wymagają przesłania zapłaty przez Paypal). Dodatkowo, ten format aukcji w połączeniu ze sklepami - otwiera drogę do powstania allegrowej karykatury eBay Express - czyli quasi pasażu handlowego.
Parafrazując slogan kampanii Allegro, czy przedmioty stałyby się bliższe od takiego zabiegu? Owszem. Czy Allegro to wprowadzi? Sądzę że tak. Zastanawia mnie tylko, dlaczego Allegro w tak idiotyczny sposób sprzedaje tę „nowość”. Jaki dureń odpowiada za PR Allegro, skoro pozwala aby inny dureń robił z siebie pośmiewisko i pod postem w blogu ze straszeniem sprzedawców „jazdą bez trzymanki” zatwierdzał do publikacji klakę wpisaną przez własną psiapsiółkę? Jakiemu durniowi przyszłoby do głowy straszenie użytkowników?
Poprzedni news: AukcjeKredytowe.pl - statystyki
Następny news: Zakaz umieszczania linków na stronach O mnie w Allegro

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Anonim — 20/5/2008 @ 2:11:
A ja widzę gorszy scenariusz - nie udostępniasz Płatności - wal się na ryj ze swoimi żądaniami zwrotu prowizji i innych opłat. Takie żądania przysługują tylko tym, którzy udostępniają Płatności. W zrozumieniu tego pomoże Ci Centrum sporów - nie możesz udowodnić, że _nie_ otrzymałeś zapłaty - nie ma zwrotu prowizji.
A ja dla Płatności nie zrezygnuję ze zwolnienia z kasy fiskalnej.
# Jacek Z. Strzembkowski — 20/5/2008 @ 2:32:
Bez przesady… nie wycofają się ze zwrotów prowizji. To „atrapa bezpieczeństwa” za małą kasę (w porównaniu np. z kosztami promocji aukcji - których nie zwracają).
# Joe — 20/5/2008 @ 8:39:
A wg mnie nie wprowadzi takiej formy płatności vs weryfikacji (przynajmniej w najbliższym czasie zakład Jacku ?) dlaczego ?
Bo u nas oszolomstwo to na pierwszy ogień a dalej głupota a gdzieś na samym koncu rozsądek :)
USA to nie polska tam fukcjonuje paypal a coś takiego jak karta kredytowa to norma (w dodatku oprocentowana na 2-3 %max) a nie jak u nas 15% i wiecej. Nikt nie bedzie specjalnie zkładał konta robił przedpłat aby se coś kupić na allegro etc, CC posiada bardzo mało ludzi a jeszcze wiecej boji sie z nich korzystać szczególnie przez neta. Wiec ?
A czy allegro bedzie miało burdel czy też nie ich to wali dla nich wyznacznikiem jest sciagnieta kasa z mękoły sprzedajacej (bez znaczenia czy sprzedała towar faktycznie czy też nie).
A to ze ludzie sobie po burczą po klna itd… a co ich to a gdzie pójdą na świstaka nie na ebaya :) tym bardziej wiec jak to mawia Łowsiak :) „Róbta co chceta”
Dziękuje ….
# Anonim — 20/5/2008 @ 17:36:
Od jakiegos czasu probuje dokonac zakupu na Allegro.
Przeszukuje wyszukiwarka, mam ustawiona subskrypcje slowa kluczowego i otrzymuje dziennie zawiadomienia od Allegro.
Notabene, pytanie retoryczne: dlaczego otrzymuje zawiadomienia ze nie ma aukcji z moim slowem kluczowym?
Poniewaz moge zaplacic tylko karta - nic z tego. Po ok. 3 miesiacach i klikudziesiaciu aukcjach jeden ze sprzedawcow zawiadamia mnie ze bede mogl zaplacic karta poniewaz wlasnie uruchomili Payu.
Moje zakupy zatem zostana dokonane, w koncu.
Dlaczego Allegro nie wykorzysta trendu wsrod sprzedawcow ktorzy wydaja sie raczej wyznawac filozofie: albo placisz przelewem albo nici z zakupow u mnie.
Intergracja kont z rozlicznymi bankami moze jest trudna ale nie niemozliwa (np. Payu ma rosnaca liste bankow i to funkcjonuje).
Klient wowczas, zawitujacy na aukcje (nawet niezarejestrowany) pod wplywem imulsu kliknaby na kup teraz, plac teraz i z jego konta w banku przelala by sie niezbedna kwota i po krzyku.
Transakcja taka bylaby samoweryfikujaca poniewaz banki adresy weryfikuja wiec uzytkownik bylby latwy do identyfikacji mimo nawet uzywania anonimowego proxy.
# Michał — 20/5/2008 @ 20:06:
tez zauwazylem, ze wszystkie nowe rzeczy na allegro tylko go przyblizaja do ebay… chyba podgladaja uwazanie konkurencje i… w efekcie kopiuja, bo im myslenie blokuje…
# Jacek Z. Strzembkowski — 20/5/2008 @ 20:37:
@Anonim
PayU kosztuje 2.9% + 30 groszy. Przy marżach sprzedawców 5-10% taka płatność przejada sporą część z zysku. To jest powód niepowodzenia tego typu płatności: 1) przelew kosztuje taniej 2) i jego koszt jest po stronie kupującego.
# tadokula — 20/5/2008 @ 23:08:
Mówiąc szczerze - szkoda mi czasu na ocenianie pomysłów BigAlla - czas je zweryfikuje. Mnie intryguje inny aspekt felietonu, mianowicie kwestia PR Allegro.
Zupełnie nie rozumiem, jak BigAll wyobraża sobie ewentualną konkurencję z poważnym konkurentem (póki co - nie ma takiego) jesli obnosi się z totalnym lekceważeniem do sprzedających, czyli swoich klientów. Pomysł BigAlla, wokół którego kręci się ta dyskusja, nadziany jest wlasnie tym lekceważeniem, przebija ono ze wszystkich postów pochodzących od serwisu w tej sprawie, wraz z bajeczką „o niesfornym hydrauliku”, ale także z formy traktowania sprzedajacych przez konsultantów, a nawet ze scenariusza jednej z wcześniejszych telewizyjnych kampanii reklamowych. Sprzedający są przez tzw. Zespół Allegro wręcz poniżani, co oznacza brak PR jako takiego, albo wręcz celowy PR negatywny.
# Jacek Z. Strzembkowski — 20/5/2008 @ 23:29:
PR Allegro sam w sobie nadaje się na osobny felieton…
# Joe — 21/5/2008 @ 7:46:
Płatnosci allegro 3% prowizja 3% daje 6% średni narzut np na czesciach komputerowych w sklepach to max 5-10% (z tym ze im drozsze i cześciej sprzedawane przedmioty np pamieci, płyty proce karty graf etc ..) tym narzut mniejszy (normalne). Ale jesli ktos chce być konkurencyjnym w porówaniu z normalnymi sklepami komputerowymi (czy netowymi) za chiny na allegro sie nie przebije no no jakim cudem sprzeda z narzutem 5% jesli po odliczeniu wyjdzie max 2 lub -1% ?
A wiec co robią SS-mani ano sprzedają shit z chin lub mają zarobek na wysyłkach i takie to oszołomstwo panuje na allegro.
Normalny konkurencyjny sklep na allegro nie wytrzyma nawet miecha.
Proszę porównać ceny np proców czy pamieci na allegro z np www.apollo.pl (proszę nie brać pod uwagę br, przemytów i używek jak i po serwisowego szrotu)
# auto_joker — 21/5/2008 @ 23:51:
Joe, rynkiem rządzi prawo podaży i popytu. To proste. Gdyby nie było zapotrzebowania na tanie, tandetne podzespoły komputrowe, to nikt by ich nie sprzedawał. Wypromowanie własnego sklepu internetowego sporo kosztuje i wymaga czasu, a na Allegro wystawiając aukcje masz systemowo zapewnioną wysoką odwiedzalność i sprzedaż praktycznie na pniu. myślisz, ze w „normalnym” sklepie kupisz dobry kompuetr?? owszem jesli podasz specyfikacje podzespołów i sprzęt zostanie złozony na zamówienie. w przeciwnym wypadku dostaniesz taki sam jak na allegro szajs. :-)
# Joe — 22/5/2008 @ 8:31:
Inna historia to fakt podbijania ofert … itd …
# emeliks — 22/5/2008 @ 20:31:
ja lekko z mańki: ostatnio postanowiłem, że będę się targował. o wszystko, niezależnie gdzie.
zamierzam kupić kilka rzeczy na allegro. szukam więc wszystkiego u jednego sprzedawcy [sprzętu komp., dla jasności] aby nie duplikować kosztów przesyłki, które ostatnio są wywindowane do kuriozalnego poziomu [gdzieś tę marżę należy ukryć, skoro ma wysokość 5-10%, jak zakładacie]
no i co? no i da radę kupić przez kup teraz i osiągnąć zniżkę rzędu 7%- jak widać sprzedawca ma jednak większy zarobek, niż nam się wydaje…
reasumując- targujmy się, nawet głupie paręnaście złotych więcej w kieszeni potrafi człowiekowi poprawić humor po aukcji :)
ps. bardzo off-topic? bardzo bez sensu? a niech tam…
# wejka — 23/5/2008 @ 1:28:
Joe , piszesz:
„USA to nie polska tam fukcjonuje paypal a coś takiego jak karta kredytowa to norma (w dodatku oprocentowana na 2-3 %max) a nie jak u nas 15% i wiecej”
PayPal funkcjonuje i w Polsce, jako kupujacy mozesz go uzywac bez rejestracji, to raz.
Dwa to oprocentowanie kart kredytowych wziales z sufitu, to nie sa instutucje charytatywne, mylisz je z oprocentowaniem w bankach, a to dwie rozne sfery dzialalnosci bankowej.
Paypala sprzedawcy nie lubia, bo musza ponosic dodatkowe koszty i tak jak w przypadku platnosci Allegro, zjada to duza czesc zysku.
Obecnie w Australijskim ebayu wprowadza sie nakaz dokonywania transakcji TYLKO za pomoca PayPal. Takie testowanie, czy ludzie to zniosa. Tak wiec nielegalne staja sie wszelkie inne formy zaplaty poza odbiorem osobistym. Juz sie szykuje awantura :)
# olcis — 31/5/2008 @ 0:24:
Wlasnie zawiesili mi konto! A wlasciwie wszystkie trzy! Dwa lata temu napisal im gosc, ze nie dostal kupionej ode mnie ksiazki. Kilka razy pisali do mnie w tej sprawie, ale ja nie mialam juz kwitka potwierdzajacego wyslanie tejze ksiazki, bo gosc przypomnial sobie o tym jakos po trzech miesiacach od zakupu, a ja juz zdazylam kwitek wyrzucic. No wiec zablokowali. Pisze do goscia - chce zwrocic pieniadze - okazuje sie, ze gosciu ksiazke dostal i nigdy w zyciu nie pisal w tej sprawie do allegro! Co wy na to? Czy jest jakis sposob, zeby ich zdetronizowac? Zbojkotowac? Cokolwiek? Palam zadza zemsty!
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.