Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

Zakaz umieszczania linków na stronach O mnie w Allegro

.. oraz zakaz „zamieszczania w nazwie, logo, opisie i na stronie informacyjnej sklepów Allegro adresów stron sklepów internetowych i innych stron, za pośrednictwem których prowadzona jest sprzedaż oraz odsyłaczy (linków) do takich stron”. Kiedy układałem ostatnią ankietę oficjalnie Allegro jeszcze nie zapowiedziało ograniczeń dla opisów sklepów, ale to było do przewidzenia. Popatrzmy na wyniki ankiety:

Na stronach O mnie na Allegro niedozwolone jest umieszczanie adresów WWW, pod którymi prowadzona jest działalność komercyjna.
48.3% - Kompletnie bez sensu!
48.3% (głosów: 86)
19.6% - Świetnie, tak powinno być!
19.6% (głosów: 35)
15.7% - Nie interesuje mnie to
15.7% (głosów: 28)
11.2% - Szkoda
11.2% (głosów: 20)
5% - OK
5% (głosów: 9)
Głosów: 178

60 procent ankietowanych jest przeciwna zakazom - mniej lub bardziej zdecydowanie.

Zakaz jest - przynajmniej na razie - „martwym prawem”. Linki są na stronach administratorów, partnerów serwisu i zwykłych użytkowników. Sprzedawcy oferujący towar na głównej stronie allegro - a więc najbardziej na widoku - także w sporej części zignorowali zapisy zmienionego regulaminu. Co niektórzy mają na swoich stronach „o mnie” nawet programy partnerskie - tego także admini z Poznania nie widzą. Czemu więc służą tego typu zapisy? Czy Allegro faktycznie nie ma większych zmartwień? A może twórca tych zapisów marzy o ukróceniu handlu poza aukcjami?

Tak, jak kiedyś admini Pajęcki i Śnieżek wybiórczo „widzieli” niedozwolony wybór z listy w jednych ofertach, a kompletnie nie zauważali identycznego wyboru na aukcjach z tej samej strony listingu, tak i teraz, admiństwo zyskało kolejny poręczny lewar do wywracania kont krnąbrnych użytkowników. Uznaniowość, prywata, kumoteria i „rąsia-rąsię” - zyskały nowy, treściwy nawóz, na którym niejeden kwiat ebiznesu jeszcze wzrośnie.

Od momentu kiedy zobaczyłem propozycje zakazu umieszczania linków mam pewien dylemat… Popatrzcie na proponowany zapis:

4. Użytkownikowi Sklepu nie wolno zamieszczać w nazwie, logo, opisie i na stronie informacyjnej sklepu adresów stron sklepów internetowych i innych stron, za pośrednictwem których prowadzona jest sprzedaż oraz odsyłaczy (linków) do takich stron.

i jeszcze obecne zapisy:

13.1 Użytkownik, korzystając z opcji strona „O mnie”, może zamieścić w Allegro informacje o sobie (dane kontaktowe) oraz swojej działalności (w tym w postaci linka/odnośnika do swojej strony WWW, pod warunkiem, że za jej pośrednictwem nie jest prowadzona sprzedaż). Strona „O mnie” przyporządkowana jest do danego Konta. Treść strony „O mnie” nie może zachęcać do dokonywania transakcji poza Allegro. Szczegółowe zasady dotyczące tworzenia strony „O mnie” określa Załącznik nr 5 do Regulaminu.
Niezależnie od powyższego na stronie „O mnie” nie wolno zamieszczać następujących treści:

3. adresów stron internetowych serwisów konkurencyjnych wobec Allegro (w których oferowane przez wielu sprzedających przedmioty objęte są wspólnym mechanizmem wyszukiwania) oraz odsyłaczy (linków) do takich stron,
4. adresów stron sklepów internetowych i innych stron, za pośrednictwem których prowadzona jest sprzedaż oraz odsyłaczy (linków) do takich stron

Nie można odsyłać do stron, na których prowadzona jest sprzedaż - to jest jasne. A czy wolno do innych stron? O kwiatkach - dajmy na to.. albo o motorach? A czy możemy odesłać do strony, na której nie prowadzimy sprzedaży, a która zawiera link do naszego sklepu..?

 

  • # Joe — 21/5/2008 @ 7:47:

    i kolejne oszołomstwo mede in allegro

  • # sales — 21/5/2008 @ 14:50:

    Cos za duzo tych przepisów których i tak nikt nie czyta i w efekcie nie stosuje sie do nich.

    Ze stosowaniem sie do przepisów i ukazów (ze uogólnie) Polacy mieli zawsze problem co im poniekad na dobre wyszlo.

    Papugowanie Ebaya w Polsce nie zawsze bedzie owocne a moze nawet wywrzec skutek odwrotny czego wlodarze czegokolwiek w kraju nad Wisla wciaz pojac nie moga od lat X, skadkolwiek by nie byli (ze cynicznie dodam).

    PS. Allegro, chcialoby sie powiedziec, nie tłum inwencji w tych z ktorych zyjesz a na dobre ci to wyjdzie, moze dlugoterminowo ale wczesniej czy pozniej na dobre.

  • # krato — 22/5/2008 @ 12:23:

    dokladie tak do strony która zawiera link do sklepu można

  • # Andrzej — 22/5/2008 @ 22:53:

    Widać admini są na bierząco z komentarzami tutaj :) , bo już jest odpowiednia zmiana do linków na stronie z odsyłacza ze strony „o mnie”

    ”…Użytkownikowi Sklepu nie wolno zamieszczać w nazwie, logo, opisie i na stronie informacyjnej sklepu adresów stron sklepów internetowych i innych stron, za pośrednictwem których prowadzona jest sprzedaż oraz odsyłaczy (linków) do takich stron. ”

  • # wejka — 23/5/2008 @ 1:11:

    Wydziwiasz Jacus :)
    Tak jakbys do tej pory nie wiedzial, ze admini Allegro nie sprawdzaja aukcji , tylko czekaja na donos. Nie ma donosu - wszystko jest w porzadku. Jest donos - ciecie!
    No to albo zaczniecie donosic, albo nie dziwcie sie istnieniu aukcji, linkow i innych zabronionych rzeczy, bo przeciez to o to chodzi!
    Nie na darmo pije sie piwo z adminami…
    Inne sa kryteria oceny dla przynoszacego zyski sprzedawcy a inne dla Kowalskiego, ktory sprzedaje wlasne uzywane gacie.
    Mam wrazenie, ze Allegro dazy do tego aby wyeliminowac drobne aukcje pod pretekstem rzekomego dbania o dobro kupujacych.
    Wymog wpisania do zasobow Biblioteki Narodowej publikacji elektronicznych czyli ebookow jest najlepszym tego przykladem. Warunek niespelnialny, bo watpie, czy BN przyjmuje kazde „dzielo” popelnione nawet w dobrej wierze.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 23/5/2008 @ 1:46:

    @Andrzej

    Admini są na bieżąco, ale nic nie zmieniono.
    Na razie wolno dawać linki do stron, które nie są do sklepów ale zawierają link do sklepów.

    @Wejka
    „Wymog wpisania do zasobow Biblioteki Narodowej”
    Bardzo przeszkadza Ci ten zapis? Uzyskanie ISBN, ESBN itd jest prostą formalnością.

  • # Monter — 23/5/2008 @ 15:49:

    Żenua…
    Ciekawe co ma zrobić ktoś, kto nazwę firmy ma silnie powiązaną z adresem strony/sklepu w necie - ma lecieć i zmienić tą nazwę, bo zostanie wzięta za link?

  • # wejka — 24/5/2008 @ 13:11:

    Jacek,
    ow wymog przeszkadza mi o tyle, ze jest bezsensowny. Takie czysto biurokratyczne zagranie. ISBN a Baza Biblioteki Narodowej to dwie rozne sprawy. ISBN wg Allegro ma swiadczyc o autorstwie dziela , choc jest przyznawany wydawcom, a wydawca niekoniecznei musi byc autorem. Zgoda, latwo dostepny, ale NIE obowiazkowy wg prawa polskiego i miedzynarodowego. Natomiast zbior BN to insza inszosc. Wyslac tam wlasne arcydzielo nie jest zadnym problemem, problemem staje sie czas - przeciez do BN splywaja wszystkie publikacje lacznie z efemerydami i wszystkie musza zostac skatalogowane. Ile czasu bedziesz na to czekal, zeby zadowolic regulamin Allegro?
    Proponuje sprawdzenie paru ksiazek wydanych drukiem, np. Wielki Diament Joanny Chmielewskiej
    Link do zasobow biblioteki:
    http://alpha.bn.org.pl/search*pol/
    No i co widzimy? Nie ma! Czyli wg Allegro jest to nielegalna kopia, czy jak?
    I to wlasnie mi przeszkadza - glupota.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: Powróżyć…?

Następny news: AukcjeMonet.pl - dobre, ale nie zadziała…

 

Partnerzy:
Sklepy

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone