20 tys. euro kary dla eBay za aukcje podrobionych torebek
Jak podaje onet.pl za PAPem, francuski sąd orzekł o winie serwisu aukcyjnego, którego użytkownik sprzedał podróbki markowych produktów:
Internetowy serwis aukcyjny eBay będzie musiał zapłacić 20 tys. euro odszkodowania za wystawienie na sprzedaż dwóch podrobionych luksusowych torebek marki Hermes - orzekł francuski sąd. Taką samą karę wymierzył też internautce, która je sprzedała.
(..)
Precedensowy wyrok może wpłynąć na inne toczące się obecnie przeciw serwisowi eBay procesy o przymykanie oczu na sprzedaż fałszywych produktów. Najgłośniejszą z nich wytoczył serwisowi producent towarów luksusowych LVMH, domagając się 20 milionów euro odszkodowania. Paryski sąd ma wydać wyrok w tej sprawie 30 czerwca. Podobny proces wszczęły przeciw eBay inne firmy: producent perfum l’Oreal i producent artykułów luksusowych Louis Vuitton.
Niestety, nie podano czy wyrok jest prawomocny.
Zobacz:
Poprzedni news: Poczta Polska złoży doniesienie do prokuratury na nielegalny strajk
Następny news: „Wiejski tuning”
# wejka — 5/6/2008 @ 9:24:
Jedyna nadzieja w malej operatywnosci polskiego aparatu sledzczego, prawa i sadow, bo inaczej Allegro pojdzie z torbami.
# z jaskini lwa — 5/6/2008 @ 17:12:
Nie jestem prawnikiem, ale przeniesienie takiego wyroku do Polski i uzyskanie podobnego efektu w polskim sądzie może nie być oczywiste - mogą nas różnić szczegóły przepisów prawnych, nie znamy też kontekstu sprawy - dowodów, uzasadnienia wyroku itd.
Chyba że komuś chciałoby się odszukać więcej u źródła we francuskich serwisach - niestety tym językiem nie operuję ;)
# Jacek Z. Strzembkowski — 5/6/2008 @ 17:26:
We Francji ani w Polsce nie istnieje prawo precedensu więc „przenoszenie” orzeczeń nie ma możliwości zaistnienia.
# z jaskini lwa — 5/6/2008 @ 20:13:
Pisząc „przeniesienie” miałem na myśli proces
1) stwierdzenie faktu sprzedaży przedmiotu podrobionego na portalu aukcyjnym w Polsce (np. Allegro ;)
2) złożenie pozwu przeciwko portalowi w polskim sądzie
3) uzyskanie prawomocnego wyroku skazującego portal za „współudział” w sprzedaży podrobionego przedmiotu (uznającego odpowiedzialność portalu)
Mnie osobiście interesuje, czy między etapem 1 a 2 procesu nastąpiło zgłoszenie do portalu przez przedstawiciela Hermesa - fragment wyroku (za AFP/yahoonews):
„By selling Hermes bags and branded accessories on the eBay.fr site, and by failing to act within their powers to prevent reprehensible use of the site,” the user and eBay „committed acts of counterfeiting and imitation of French brand names … to the detriment of Hermes international”.
Czy sąd za „failing to act within their powers” uznał po prostu dopuszczenie do wystawienia i nieusunięcie czy może odmowę usunięcia albo opieszałość w reakcji na zgłoszenie?
System prawne w Europie mamy pozbawione precedensów ale przy udanych procesach firmy (a zwłaszcza prawnicy reprezentujący ich interesy) mogą próbować swoich sił w kolejnych krajach.
Bo argumentacja portali jest jedna - ebay „seeks to cooperate with manufacturers to fight counterfeiting”, allegro.pl ma identycznie funkcjonujący Program Współpraca w Ochronie Praw, który bazuje na współpracy z firmami i usuwaniu aukcji PO otrzymaniu zgłoszenia.
źródło newsa angielskojęzycznego:
http://news.yahoo.com/s/afp/20080604/bs_afp/franceluxurypiracytrialusebay
# Jacek Z. Strzembkowski — 5/6/2008 @ 21:05:
Czy sąd za „failing to act within their powers” uznał po prostu dopuszczenie do wystawienia i nieusunięcie czy może odmowę usunięcia albo opieszałość w reakcji na zgłoszenie?
Dopuszczenie do wystawienia - moim zdaniem nie było powodem. Żaden serwis nie jest w stanie sprawdzać wszystkich aukcji. Moim zdaniem odmówili usunięcia aukcji mimo otrzymania wiarygodnych informacji że jest lewa.
Przynajmniej w polskim prawie można byłoby IMO dowieść współudziału w przestępstwie.
# Tu-166 — 6/6/2008 @ 11:53:
Allegro ma zyski i to nie małe, naprawdę nie widzę powodu dlaczego by nie mieli zatrudniać osób do wstępnej oceny legalności aukcji w niektórych kategoriach „miliataria”, „artykuły luksusowe”. Niech nie opowiadają, że „się nie da”. Nie da się bez obniżania zysków Allegro.
# prawnik z ebaya:P) — 7/6/2008 @ 0:03:
Żeby móc wstępnie ocenić legalność i tak aukcja musi zostać wystawiona;)… inaczej nie byłoby co oceniać… więc różnica tylko w tym, kiedy nastąpiłoby usunięcie. A przypominam, że zgodnie z polskim prawem (ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną) odpowiedzialność usługodawcy ma miejsce tylko wtedy, gdy pomimo uzasadnionych informacji (czyli jednak wniosku, zgłoszenia nielegalności itp) nie podejmie on działań polegających na zablokowaniu możliwości transakcji.
# orgellaa — 7/6/2008 @ 21:34:
może jakby zapłacili, nie byłoby na allegro tylu podrób. krew mnie zalewa jak widzę luisa witona za 100 złotych
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.