Nazwa wygląda na żart w stylu „serwisików” powstających w trakcie każdej przerwy świątecznej dla młodzieży szkolnej: AlleWakacje.pl. Poprzez swojego operatora (otoMoto Sp. z o.o.) finansowo związane jest z Allegro. Fizycznie - ma link na stronie głównej Allegro.
Na stronie O nas czytamy:
Naszym atutem jest niezwykle bogata baza ofert – zawiera setki tysięcy propozycji w cenach równie atrakcyjnych, jak bezpośrednio u organizatorów. Niezależnie od tego, czy szukacie urlopowej oferty, czy też macie przed sobą podróż służbową, dostarczamy Wam najszerszą ofertę na rynku.
Tworząc AlleWakacje.pl, dołożyliśmy wszelkich starań, by zapewnić Wam wygodę w korzystaniu z serwisu, pełną informację na temat miejsc docelowych i niezwykle korzystne ceny. Mamy nadzieję. że AlleWakacje.pl stanie się dla Was ulubionym miejscem zakupu usług turystycznych, z przyjemnością odwiedzanym przed każdą podróżą.
Jakieś dwa lata temu miałem okazję rozmawiać z pracowniczką pewnej sieci reklamowej m.in. na temat tego czy „aukcjonerzy” są dobrą grupą docelową. Wedle jej opinii, spektrum zainteresowań użytkowników serwisów aukcji jest zbyt szerokie, aby traktować ich jako grupę możliwą do opisania, a więc dobry „cel” dla działań reklamowych. Na start, serwisy zajmujące się aukcjami muszą posiadać dwa razy większą odwiedzalność niż przykładowo serwisy o kulinariach czy fora wędkarskie, aby zainteresowały się nimi sieci reklamowe.
Przekonania mojej rozmówczyni to IMO błąd. Grupa ludzi, którzy mają zaufanie do zakupów w internecie, są obeznani z systemami płatności elektronicznych, potrafią wyszukiwać, porównywać i zestawiać oferty sprzedawców - moim zdaniem to skarb. Dodając do tego normalny w tym miejscu „buying mode” - stanowią lepszą klientelę dla agencji reklamowych niż wędkarze czy wielbiciele domowych wypieków.
AlleWakacje nie oferują nic nowego jeśli chodzi o sprzedaż ofert turystycznych. Utylizują możliwości jakie daje pomijana oglądalność niesprecyzowanej grupy docelowej jaką są aukcjonerzy. Nie zdziwię się, jeśli wkrótce powstanie więcej tego typu satelitów. Są ziemniaki - to trzeba je kroić.
Poprzedni news: Skrypty Allegro nie potrafią mnożyć
Następny news: Bezpieczeństwo na Allegro - drobna obserwacja

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 10/6/2008 @ 22:00:
Proste pytanie chciał bym poznać wyniki finansowe allegro (całej grupy) ? Jak i gdzie i ile kasy wypływa nie wiadomo gdzie ?
PS
Mi się nie udało nic znaleść. (szukałem po łepkach bez zaangarzowania wiekszego)
# Jacek Z. Strzembkowski — 10/6/2008 @ 22:17:
jedynie z oficjalnych komunikatów serwisu, z komunikatów na www.qxl.com - przynajmniej do niedawna. Bo do niedawna Tradus musiał prezentować swoje wyniki finansowe, ze względu na notowania na giełdzie. Obecnie - po zejściu z parkietu, wyniki nie muszą być prezentowane.
# emeliks — 10/6/2008 @ 22:31:
ta pani ma rację jednak: co z tego, że ktoś jest zainteresowany zakupami jako takimi przez net? każdy użytkownik jest nimi zainteresowany, co nie oznacza jednak właściwie nic. wchodzę na allegro, patrzę na sprzęt komputerowy, potem na zabawki, może jakiś klekot do salonu…
jaki to target?
# Jacek Z. Strzembkowski — 11/6/2008 @ 11:46:
target taki sam jak gazeta.pl czy dziennik.pl - z tą różnicą że bardziej skory do wydawania pieniędzy.
# Joe — 11/6/2008 @ 11:59:
Tam nie ma - albo przynajmniej ja nie znalazłem … zreszta delikatnie mówiac tam mało jest.
# auto_joker — 11/6/2008 @ 14:13:
# Joe — 10/6/2008 @ 22:00:
Proste pytanie chciał bym poznać wyniki finansowe allegro (całej grupy) ? Jak i gdzie i ile kasy wypływa nie wiadomo gdzie …
ciekawość, Joe to pierwszy stopień do piekła, a o im większą kasę chodzi tym piekło bardziej gorące :-)
# Joe — 11/6/2008 @ 21:32:
Spox a co nie mogę zobaczyć ile kasy robi wyjazd nie wiadomo gdzie ? Uważam ze wszystkie spółki które mają własnosć obcą powinny sie spowidać co i jak.
# wejka — 12/6/2008 @ 1:27:
Spowiadaja sie Joe, ale tylko wtedy, gdy sa spolkami akcyjnymi listowanymi na gieldzie. Prywatne to wolna amerykanka, tobie nic do tego, jak sie nie podoba to po prostu zmieniasz na inna i tylko tyle mozesz zrobic.
To wbrew pozorom potezna bron, ale wymaga czasu.
I mozliwosci wyboru, a ten sami sobie zamykacie.
# MK — 14/6/2008 @ 8:12:
To jest kiszka zupełna.
Dałem w wyszukiwarce Tunezja/Hammamet, termin od końca czerwca do pierwszego września, dwie osoby dorosłe + 5-letnie dziecko, AI, cztery gwiazdki i wyskoczyło kilka ofert.
Na KAŻDĄ kliknąłem i zawsze wyskoczyło „już nieaktualne”.
Wiedzą jak wq…wić człowieka.
# Monter — 16/6/2008 @ 14:37:
Podobnie jest z wynikami stron z grupy „ceneo” - jest ich wiele, mają długie listy wyników ale jak kiknąć i przenieść się na stronę danego sklepu, oferta dawno nie aktualna. Na moje to marketingowy zabieg w celu przyciągnięcia ludzi, kto by przecież wszedł na stronę z pięcioma ofertami ;)
# lab128 — 16/6/2008 @ 23:30:
A pomyśleliście jak ciężko jest utrzymac aktualność takiej ilości ofert? Co lepsze: szybko ładująca się strona z lekko nieaktualnymi ofertami, czy strona która się nie ładuje bo właśnie sprawdza ofertę nr 238450?
# MK — 17/6/2008 @ 7:47:
@lab128 - co lepsze? Aktualne oferty.
Bo tak to to jest allebyłyofertywakacyjne.pl
# Monter — 17/6/2008 @ 16:27:
Bardzo łatwo sprawdzić, zrobi to automat. Można zachować aktualność rzędu powiedzmy godziny, bo częściej odpalać CRONa się chyba nie opłaci, ale jak się chce to można :)
# lab128 — 17/6/2008 @ 21:02:
@MK - allebyłyofertywakacyjne.pl - podoba mi się :-) trafiony adres :-)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.