e-metro.pl - „Zawód: allegrowicz”
Piotr Kalisz dla e-metro.pl, „Zawód: allegrowicz”:
- Sposób jest prosty - opowiada Rafał. - Wystarczy internet, aparat cyfrowy, trochę wiedzy o rynku odzieżowym i odrobina sprytu. Trzy razy w tygodniu z samego rana jeżdżę po szmateksach. Wybieram używane, ale tylko markowe ciuchy, potem je w domu fotografuję i wystawiam na internetowych aukcjach, na Allegro lub eBayu. Na każdym sprzedanym ciuchu mam co najmniej trzykrotne przebicie - zdradza chłopak, który nie chce jednak dokładnie określić swoich miesięcznych zarobków. - Teraz już nie ma się czym chwalić, bo interes idzie coraz gorzej - przyznaje. - Za duża konkurencja. Wygląda na to, że nie tylko ja wpadłem na taki pomysł i ludzie zabijają się o te skrawki materiału. Do tego dochodzi problem z ubezpieczeniem. No bo ile razy można w urzędzie pracy okazywać zwolnienia lekarskie - śmieje się chłopak. - Może w końcu poszukam normalnej pracy w swoim zawodzie? - zastanawia się Rafał. Problem w tym, że próbował już kilkakrotnie. Szybko jednak rzucał kolejne zajęcia, bo denerwowały go sztywne godziny pracy i to, że na pieniądze musiał czekać cały miesiąc. Przyznał nawet, że z ostatniej pracy zrezygnował, bo zabierała mu czas potrzebny na rozkręcanie internetowego biznesu.
… przedsiębiorczy jaki i do tego pomysłowy, nieprawdaż? :)
BTW: Agorowa gazetka kolejny raz jedzie na Allegro… czyżbym znowu wykrakał? A może moje czepiactwo stało się „trendy”? :))
Zobacz:
Poprzedni news: Poczta Polska - zawieszenie strajku
Następny news: eSTO - Internetowy System Magazynowy
# vandervelde — 13/6/2008 @ 15:16:
troche Pan to z ironia pisze, ale przedsiebiorczy chlopak i pewnie w koncu mu sie powiedzie z czyms duzym…takie czasy i swiat, ze wiekszosc robi biznes na odsprzedawaniu, szczegolnie na portalach aukcyjnych…
# auto_joker — 13/6/2008 @ 16:08:
piekny obraz super-sprzedawcy … :-))
# sales — 13/6/2008 @ 20:07:
Może sie temu Allegrowiczowi powiedzie.
Ktoz by tego nie chcial: praca poza dżungla 8 - 5 czyli wolna od ram godzinowych a takze i geograficznych dzieki Internetowi i wynalazkowi laptopa a jeszcze do tego wyglada na to ze lubi to co robi. Jak to ktos powiedzial „rob to co lubisz a nie bedziesz musial pracowac ani godziny w zyciu”.
Na Ebayu jest wiele przykladow fortun wyroslych w ten wlasnie sposob to pewnie i na Allegro mozliwe…
# Monter — 13/6/2008 @ 23:20:
No tak - dzisiejsza młodzież - mam paru takich w swoim miejscu pracy. Od drugiego dnia patrzą tylko jak tu pościemniać, maksymalnie się wymigać od zajęć, ale jak się kończy miesiąc, wpada pensja na konto, to pierwsi do krzyczenia „dlaczego ja premii nie dostałem!”. Normalny SS jak nic, patrząc z perspektywy Allegro. Smutne jest to, że coraz nowsze pokolenia młodzieży coraz bardziej przesmradzają - nie wiem tylko, czy to kwestia wychowania wyniesionego z domu, czy ze szkół? Bo nieraz widziałem pacjenta prosto po szkole, który uważał, że Jemu to się wszystko automatycznie należy, i nawet nie rozumiał, gdy ktoś próbował wyjaśniać, że najpierw trzeba sobie rączki rozbujać a potem dopiero mieć jakieś swoje zdanie… Ciekawe, co będzie za następne kilka lat?
# Joe — 14/6/2008 @ 8:14:
Nie ma się co dziwić ja ma sie pracować dla jakiegosz oszołoma w jakieś pic na wodę firmie z sektora „high tech” to lepiej sprzedwać na własną rekę szmateksy kasa i satsyfakcja bardziej gwarantowana.
A ten chłopak (czy dziwczyna) pewnie za nie długo przerzuci się na chiny. (ale i tu konkurencja jest duża)
# auto_joker — 14/6/2008 @ 11:33:
# Joe — 14/6/2008 @ 8:14:
A ten chłopak (czy dziwczyna) pewnie za nie długo przerzuci się na chiny…
licząc zapewne na to, ze w Chinach Urząd Skarbowy go (ją) nie znajdzie … :-)
# Monter — 14/6/2008 @ 23:29:
Multum osób ciągnie szajs z Chin i jakoś prosperują, więc mimo ostrzeżeń, że trzeba naprawdę mieć jaja ze stali by z Chińczykami handlować, to jednak się widać wielu osobom opłaca to ryzyko.
# auto_joker — 15/6/2008 @ 1:31:
eee tam jaja ze stali. wysarczy mieć skośne ….
oczy ;-)
# Joe — 16/6/2008 @ 9:55:
Kupują szajs byle taniej i sprzdają byle drożej. Działają na zasadzie Kup sprzedaj zapopmnij …
Na allegro jest takich pełno ceny u żóltych są tak smieszne że …. zawsze sie im opłaci choć ostatnio konkurencja duża znaczy dużo chińskiego badziewia.
# auto_joker — 16/6/2008 @ 20:46:
Joe, to jest prawo rynku i tyczy sie wszystkich aukcyjnych serwisów, a nie tylko Allegro. Na całym świecie jest zapotrzebowanie na tanią chińszczyzne, jak niegdyś przed laty na tanie japońskie buble. wszystko jest Ok o ile kupujący ma swiadomość tego, co kupuje i nie sa to podróbki markowych produktów. Wytykanie, ze akurat na Allegro chińszczyzna sie dobrze sprzedaje jest moim zdaniem pozbawione sensu …
# Monter — 17/6/2008 @ 23:56:
Problem w tym, że powoli oprócz taniej chińszczyzny nic solidnego, co się nie rozpada w rękach albo po miesiącu używania nie psuje, to już nie można kupić wcale…
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.