Zgodnie z życzeniem Wilka kolejny materiał z dawnego poradnika.
Przesyłanie kruchych przedmiotów wymaga odpowiedniego opakowania - czasem napis „ostrożnie szkło” niewiele pomoże i przesyłka może dotrzeć do adresata uszkodzona. Poniżej przedstawiam podstawową metodę pakowania kruchych przesyłek: szkła, porcelany itp.
Co będzie potrzebne:
Przedmiot pakujemy w mniejsze pudełko - przestrzeń w pudełku wypełniamy styropianem lub pogniecionymi kawałkami gazet - do momentu, kiedy przedmiot zostanie unieruchomiony. Nie „wciskamy” kawałków gazet ani wypełniacza - wypełniamy wolne miejsce.
Wypełnione i zaklejone mniejsze pudełko umieszczamy w większym. Wolną przestrzeń wypełniamy styropianem lub gazetami. Paczkę zabezpieczamy szeroką taśmą, adresujemy i wysyłamy.
Zalety:
Uwaga1: granulat styropianowy w odróżnieniu od pogniecionych kawałków gazet nie poddaje się tak łatwo ściskaniu. Jeśli przedmiot jest ciężki - lepiej obsypać go styropianem. Papier zostanie zgnieciony i zabezpieczenie przestanie działać - wewnętrzne pudełko będzie się przemieszczać w większym.
Uwaga2: jeśli chcemy przesłać kilka przedmiotów jednocześnie, np filiżankę i spodek, najlepiej oddzielić je w mniejszym pudełku dodatkową tekturą.
Poprzedni news: Allegro.pl i Opera 9.5
Następny news: Skróty transportowe

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Joe — 17/6/2008 @ 22:48:
Ja nigdy nie zapomnę jak raz pięknego wieczornego dnia będąc na poczcie stoję sobie w kolejece z paczusiami a przedemną stoi gość jakiśrozdrażniony myśle sobie co jest … ?
Podchodzi do okienka i mówi że chce paczkęodebrać jednocześnie tłumaczy kobiecie że jak to jest że gość na niego nie poczekał no bo chciał sprawdzić zawartosć przy nim etc… (co akurta w tamtych czasach () a to było jakies 3-4 lata na zad) nie możliwe). OK patrzy co bedzie sie działo dalej (myślałem że to jakiś pewnie laptops etc…) gość płaci jeden tysiąc drugi trzeci .. myśle nie zły ten laptops … W końcu kobieta wytaszcza z magazynu pudło pokażnych rozmiarów … a na nim napis COPLAND (no rozbawiło mnie to nie zmiernie bo a audio siedzę trochę) był to model CSA ale ioznacznia nie pamiętan już na pewno hybryda na wejści lamy na wyjści tranzystory (a dla nie znawców COPLAND to taka mała duńska firma produkująca osprzet HiFi i Hi End Audio ).
Sprzecior niczym nie zabezpieczony jak wrzucony do pudła tak do pana dojechał :) w jakim stanie nie wiem bo poszłem, jakoś nie chcaiłem go widzieć pogniecionego to była dla mnie by profanacja.
A co do pakowania … im wiecej wypełnienia (a czemu nie gąbka ? tym lepiej i wbrew pozorą nie tylko poczta ma w … paczki podobno kurierzy też nie raz robili zawody kto dalej rzuci paczką … i znowu POLSKA ….
# wejka — 18/6/2008 @ 6:11:
Jak sie pakuje ciezka i krucha paczke, to trzeba wziac pod uwage, ze komus moze sie „wypsnac” :) Stluczenie wcale nie musi byc celowe, choc jak wysylalam swego czasu kubeczki do Polski, to zauwazylam, ze na trasie Warszawa-Poznan-Wroclaw byly zawsze stluczki, mimo pancernego pakowania, a nie zdarzalo sie to na innych trasach.
Kuleczki styropianowe sa dobre, choc jakies bardzo ruchliwe! Proponowalabym dodatkowe unieruchomienie przedmiotu w tekturce, uplasowanie tego w pudelku i dopiero wypelnienie tym ruchliwym paskudztwem.
Jak paczka duza i nieporeczna, to obwiazanie mocnym sznurkiem za ktory mozna zlapac, jest bardzo pomocne.
Gabki zdecydowanie nie polecam, bo sie zwyczajnie zgniecie i tak jakby jej nie bylo.
# Joe — 18/6/2008 @ 13:40:
Czuli mniej więcej tak (na przykładzie kubeczka porcelanowego)
1. Kubeczek wkładamy do pudełeczka i wypełniamy kulkami styriopianowymi
2. Pudełeczka wkładamy do drugiego pudełka wcześniej wypnionego gąbką.
3. W/w pudełka wkałdamy do drewnianej skrzyni a tą wcześniej wypełniona jest piankowymi kulkami :)
4. Tą skrzynię montujemy na paletą.
Ło…
A mozę by wystarczyła ostrożnaość znaczy odpowiedzialnosć firmy spedycyjnej (dowlnie PP lub firma kurierska
A a całosć (a najlepej każda cześć zanczy paczkę w paczce) owijamy szczelnie folią w celu ewentualnego zabezpiecznia przed zalaniem :)
PS
Nie wziołem pod uwagę pozarów, eksplozji atomowych, uderzenia meteora :)
# Monter — 18/6/2008 @ 16:02:
Gdyby każdy pracownik poczty każdą paczkę osobno niósł i ostrożnie przekładał, to by dopiero były opłaty za usługi ;)
Zawsze paczkami rzucano, i to się pewnie nie zmieni. Na osłodę mamy tylko to, że już nie wożą koleją, z wagonu na wózek to dopiero były pewnie rzuty ;)
# Joe — 19/6/2008 @ 13:36:
No nie aby poczta dziłała sprawnie trzeba paczkami rzucać gratuluje !
Przecież nikt nie przewozi każdej paczki osobno są one przeowżone w skrzyniach lub innych wikszych „pudłach”
Ewentualnie w workach takich śmisznych tak tak poczta do tej pory z nich korzysta.
# Monter — 19/6/2008 @ 19:11:
Tak, dzięki tym workom do jednej przestrzeni o niestałych wymiarach lądują listy o kilku gramach jak też cięższe rzeczy, o delikatnych nie wspomimając. Tym sposobem wszystko co dostajemy „z wora” jest conajmniej pogniecione, czasem nawet połamane. Nikogo z żadną skrzynią ani sztywnym pudłem nigdy nie widziałem, ale może to tylko mój pech?
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.