Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

Życie na sprzedaż

22 czerwca w serwisie eBay ruszy aukcja, w której Ian Usher, Brytyjczyk mieszkający w Australii, wystawia na sprzedaż swoje życie.
Strona Iana oraz jego strona „About me” w eBay opisują powody całego zajścia: Ian chce pozbyć się wszystkich pamiątek przypominających mu obecne życie. Sprzedaje wszystko: dom, wyposażenie, pracę, samochód i inne pojazdy, a nawet przyjaciół - którzy pomogą kupującemu ogarnąć się w tym wszystkim w imię przyjaźni z Ianem…

 

  • # Monter — 19/6/2008 @ 23:18:

    O ile pomysł może się na pierwszy rzut oka wydawać kontrowersyjny, o tyle sam miewam ochotę czasem zrobić to samo… Z jednym wyjątkiem - przyjaciół bym nie sprzedał.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 19/6/2008 @ 23:37:

    Założył że nabywca może czuć się nieswojo w nowym miejscu - sprzedaje raczej przychylność swoich przyjaciół i gwarancję, że pomogą kupującemu odnaleźć się w nowym miejscu. Handel ludźmi jest zakazany…

  • # Monter — 20/6/2008 @ 0:44:

    To wiem, ale ja bym nawet przychylności nie sprzedawał - to byliby moi przyjaciele, za których nie wolno mi decydować - wcale nie muszą nabywcy polubić przecież :)

  • # auto_joker — 20/6/2008 @ 9:03:

    jak dla mnie sfrustrowany szajbus.

  • # sales — 20/6/2008 @ 16:33:

    Jeszce jeden sposob aby zwrocic na siebie uwage, zaistniec i otrzymac te swoje 5 minut slawy.

    Ciekawe ilu odwiedzi jego aukcje.
    Swego czasu pewien ebajerowicz z USA sprzedawal zepsuty stol warsztatowy (router table)- odwiedzono jego aukckje 250 tys razy, pisano artykuly i pokazywano w TV.
    Ale z tej aukcji (i innych jego) mozna sie bylo zdrowo posmiac a tu to chyba tylko plakac….

  • # Monter — 20/6/2008 @ 23:43:

    Demokracja nikomu nie zabrania zwracania na siebie uwagi w sposób, jaki sobie ktoś sam wymyśli - jedyne ograniczenie to zgodność z prawem.
    Nie sądzę bi Ianowi chodziło o sławę. Raczej coś chce w swoim życiu zmienić, w dość przewrotny sposób, ale jednak.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 20/6/2008 @ 23:49:

    Ian pisze o powodach swojej decyzji na stronie. Chce się pozbyć wszystkiego co przypomina mu jego zmarłą żonę i zacząć nowe życie, z daleka od miejsc przedmiotów i ludzi, którzy mu ją przypominają.

  • # Monter — 20/6/2008 @ 23:53:

    No tak, ale zawsze się znajdzie ktoś, kto bez zagłębiania się w temat powie: kolejny gamoń który chce zyskać sławę. Jakie to modne teraz …

  • # auto_joker — 21/6/2008 @ 23:54:

    każdy pretekst Monti, jest dobry do tego żeby zaistnieć. internet idealnie nadaje się do tego. człowiek wiedział, że jesli wystawi na aukcję swój dobytek i do tego napisze o śmierci żony wzbudzi sensacje. z rodzinnej tragedii, o ile to była dla niego tragedia zrobil internetowy show…

    mógł najnormalniej w świecie wystawić przed posesją tablice z napisem „For Sale”

    wykorzystał zapotrzebowanie społeczne na modny tak w ostatnim okresie ekshibicjonalizm przejawiający sie w tradycyjnych mediach w postaci przeróżnych projektów reality show z zakresu podglądactwa mających takze w internecie odzwierciedlenie. obserwowanie życia ludzi przez kamerki internetowe, blogi nieuleczalnie chorych , a najlepiej umierających osób „Oooo, kochani żegnajcie. juz umarłem …. ”. tyle osób na ziemi umiera to o ty zdychaj, tylko po co te swiatła reflektorów…

  • # sales — 23/6/2008 @ 15:42:

    Nic dodac nic ujac. Niektorzy uciekaja sie w tym pedzie do zaistnienia do ekstremow (strzelaniny w szkolach , na pocztach, wspolczesni kamikadze ze Srodkowego Wschodu).

    A zaczelo sie tak niewinnie: ktos zauwazyl ze zblizenia kamer na twarze zalane lzami powoduja wzrost ogladalnosci…..

    Podobno bierze sie ten trend z … nudow.
    Jak trudno wspoczesnego zainteresowac tylko samym ruchomym obrazkiem tylko Hollywood (ok. 300 filmow rocznie) i Bollywood (ok. 700 filmow rocznie) wiedza…

  • # sales — 24/6/2008 @ 15:26:

    Zaglebilem sie troche w problem goscia i oto wyniki: (pokazali go w lokalnych wiadomosciach wczoraj w USA o 22-giej (czasu EST):
    Wyglada OK, pija szampana i celebruje z przyjaciolmi (ktorych sprzedaje tez), i udziela licznych wywiadow. Pokazali jego samochod (taki saobie) i chazjajstwo (dosc rozlegle - ale ziemia na antypodach tania). Po wszystkim zostanie tylko w tym co ma na grzbiecie, z paszportem w kieszeni i …ok. pol milionem dolarow. Coprawda chyba AUD (nie powiedzieli) ale pol miliona to pol miliona…
    Z taka suma moglby zainwestowac w Allegro i osiasc na jakis czas (az do nastepnej licytacji- tym razem na Allegro) w kraju nad Wisla.

    Ogolnoswiatowa reklama pomaga mu osiagac rekordowa liczbe odwiedzin na jego aukcjach.
    Zajrzyj i ty….moze cos kupisz np. butelki po wczorajszym co- nieco.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: Fragment ogrodzenia z krakowskiego rynku trafi na aukcje

Następny news: mBank - przerwa w nocy z soboty na niedzielę

 

Partnerzy:
Sklepy

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone