Dzięki uprzejmości emeliksa od wczoraj mam wgląd w egzemplarz „Raportu strategicznego IAB Polska 2007″ wydanego…. w maju 2008.
Pierwsza uwaga do tego wydawnictwa narzuca się sama: pół roku opóźnienia dla raportu o Internecie to pomyłka. Miałem szczerą chęć zabrać raport do poczytania w biurze, ale wyglądałbym jak zbieracz makulatury z tym wyraźnie wyżynającym się na czerwono numerkiem 2007 na okładce. Autorzy wiedzą jaką dynamikę ma Internet - sami piszą w raporcie, że dla tego medium liczą się minuty.
Zawartość merytoryczna niestety zaskoczyła mnie in minus. Statystyki z raportu nie trzymają się kupy.
Liczbę Internautów w Polsce oszacowano na 12,9 mln (Megapanel) do 14,1 mln(NetTrack) osób, czyli ok. 36,6% populacji. Uznam dla uproszczenia, że te liczby są prawdziwe. W rozdziale „Rozwój rynku handlu elektronicznego” czytam:
OK, mniej więcej połowa Internautów (autorzy nie uznają za zasadne pisać o nas wielką literą, ja - owszem) jest zainteresowana w e-handlu. 42% z tej grupy wskazuje jako miejsce zakupów aukcje internetowe, 24% sklepy internetowe, a 34% kupuje na aukcjach i w sklepach. Łącznie 76% z 5,8 mln kupujących uznaje aukcje internetowe jako miejsce zakupów. Liczba „aukcjonerów” topnieje więc do 4,4 mln (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Tymczasem, w podrozdziale dotyczącym aukcji czytamy:
4,4 milionów kupujących na aukcjach i 7,42 odwiedzających Allegro w grudniu. Dane się rozjeżdżają, ale zakładam, że spora część ruchu Allegro to osoby porównujące ceny i szukające np pomysłu na prezent - ale nie zainteresowane w kupowaniu na aukcjach. Ale to nie koniec rozjazdu:
W liczbach bezwzględnych oznacza to 2,2 mln aukcjonerów w 2006 r. i 2,8 mln w 2007 r… dość.
Poprzedni news: Spotkanie… Grupy czy Allegrowiczów?
Następny news: „Miłościwie nam kupujący” … na eBay

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# auto_joker — 23/6/2008 @ 23:51:
a kto by tych wszystkich Internautów policzył. mnożą sie i klonują … :-)
z raportu ciekawie wygląda struktura zakupów. znaczna część z tego co widac to aukcje internetowe, czyli elektroniczny bazar. jestesmy zatem w e-commerce na poziomie gospodarki bazarowej … :-)
# Monter — 24/6/2008 @ 2:55:
Pewnie ta pierwsza opcja. Z resztą liczba odwiedzin o niczym nie świadczy do końca, oprócz osób biorących Allegro za wyznacznik cen i miejsce oględzin artykułów kupowanych gdzie indziej lub samemu za chwilę wystawianych, do serwera i jego stron jest podpiętych sporo serwisów zewnętrznych i automatów/skryptów. Liczniki to zliczają.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.