Przeglądałem dziś komentarze uczestników Spotkania Grupy Allegro. Jedna rzecz w nich jest dla mnie wystarczająco czytelna, aby pokusić się o pisanie o czymś, czego przecież na własne życzenie nie widziałem.
Bezspornie jedynym wyłącznie chwalonym elementem tegorocznego Spotkania była Wigilia i inne spontaniczne kontakty ludzi. Nie szkolenia, nie koncerty, nie jedzenie, nie picie, nie pokazy mody, nie strefa dla VIPów czy SS-ów, nie uściski rąsi prezia, nie prezentacje „serwisów i partnerów grupy”… Ludzie i ich spotkanie.
Nie miejcie pretensji do pracowników Allegro za to, że było jak było. Nie da rady zrobić takiego kotleta, który będzie pasować wszystkim. Idę o zakład, że spora część z pracowników Allegro wolałaby zamiast „Spotkania Grupy Allegro” samo „Spotkanie Allegrowiczów”: rodzinne, kumplowskie, z dyskusją po blady świt.
Poprzedni news: Rzeczpospolita: „Tajny projekt Allegro?”
Następny news: Raport strategiczny IAB Polska 2007 - wewnętrznie sprzeczne dane

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# cezcez — 23/6/2008 @ 21:20:
>>rodzinne, kumplowskie, z dyskusją po blady świt>>
Tak właśnie wyglądały pierwsze spotkania.
# auto_joker — 23/6/2008 @ 21:30:
Idę o zakład, że spora część z pracowników Allegro wolałaby zamiast „Spotkania Grupy Allegro” samo „Spotkanie Allegrowiczów”: rodzinne, kumplowskie, z dyskusją po blady świt.
przemawia przez Pana dusza romantyka :-)
# Monter — 24/6/2008 @ 2:48:
Czas zwołać spotkanie Aukcje.org ;)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.