Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

Największa bzdura wśród tegorocznych zmian

… a zmian na Allegro było sporo i ciągle pojawiają się nowe. Popatrzmy na wyniki ankiety:

Za największą bzdurę wśród tegorocznych zmian na Allegro uważam…

45.6% - zdjęcie ograniczeń dla użytkowników bez weryfikacji
45.6% (głosów: 79)
13.2% - zakaz umieszczania linków na stronach aukcjonerów i sklepów
13.2% (głosów: 23)
8% - koniec Spotkań z zespołem Allegro
8% (głosów: 14)
7.5% - usunięcie aukcji prywatnych
7.5% (głosów: 13)
6.3% - numer ISBN wymagany dla publikacji elektronicznych
6.3% (głosów: 11)
5.2% - tuning forum Allegro
5.2% (głosów: 9)
5.2% - przedmioty stają się bliższe - okno na stronie głównej
5.2% (głosów: 9)
5.2% - zakaz handlu zwierzętami
5.2% (głosów: 9)
3.4% - Centrum Rozstrzygania Sporów
3.4% (głosów: 6)
Głosów: 173

Zdjęcie ograniczeń dla kopertek wcale nie jest bzdurą. Allegro decydując się na ten krok musiało mieć istotne powody… Czyżby mocna złotówka tak radykalnie wpłynęła na wyniki sprzedaży? Być może, ale nie jest to jedyny możliwy do wymyślenia motyw zmian.

Allegro traci rynek - rosną w siłę sklepy internetowe, w których kupujący może wszystko: bez rejestracji, weryfikacji i kodów. Skoro sprzedawcy w sklepach muszą ponosić ryzyko i mimo tego nieźle przędą, to czemu nie miałoby tak być na aukcjach?

Wiele razy czytałem argument sprzedawców „to my utrzymujemy Allegro, serwis powinien nam pomagać”. Pomagać - owszem, ale de facto opłaty wnoszone przez sprzedawców pokrywane są … przez kupujących, płacących koszta sprzedawców „w cenie” przedmiotów. Sprzedawcom nie w smak była reklama „Miłościwie nam kupujący”, przedstawiająca ich pracę jako dworskie umizgi do „Jaśnie Pana”. Ale powiedzmy sobie szczerze: Kupujący Rządzą. W wielu działaniach poznańskiego serwisu widać coraz większy ukłon właśnie w ich stronę. I nie ma się czemu dziwić. Podobnie dzieje się także na eBay. Identyczny sens miała jedna z wypowiedzi Rafała Agnieszczaka (Świstak.pl) w 2006 roku:

Widocznie mam wypaczone pojęcie sprawiedliwości społecznej. Obserwuję rynek i widzę różnicę pomiędzy Janem Kowalskim, który raz na kwartał sprzeda coś za 20-150zł, a firmą XYZ sp. z o.o., która ma 1500 aukcji, kilkadziesiąt tysięcy zł obrotów i zatrudnia 4 osoby. Ten pierwszy to dla mnie skarb - sprzeda coś raz na kwartał, ale w międzyczasie zrobi zakupy na kilkaset złotych (jest przecież nie tylko sprzedającym, ale również kupującym)

To nie SuperSprzedawcy są najważniejsi w serwisach aukcji. Najważniejsi są ZwykliKupujący.

Pomyślicie pewnie, że zostałem adwokatem Allegro - bronię największej w Waszej ocenie bzdury. Nie, nie pogięło mnie jeszcze: rozumiem cel działań, ale metoda kompletnie mi nie odpowiada. Pomijam kłamstwa i klakierkę, ale serwis miał i nadal ma pod ręką wiele narzędzi, które umożliwiłyby zarówno łatwą sprzedaż „pod wpływem impulsu” - i szybką weryfikację danych kupującego. To da radę zrobić wygodne i bezpieczne, wystarczy tylko chcieć pomyśleć.

Kupującym trzeba iść na rękę, ale oni odchodzą z zupełnie innego powodu niż weryfikacja danych i ograniczenia na starcie. Idą tam, gdzie jest taniej i gdzie mają większy wybór. I idą masowo. A jeśli sprzedawcy pójdą za nimi? Jawne granie bezpieczeństwem sprzedawców może szybko odbić się czkawką.

Wróćmy do ankiety: zła zmiana, na którą wskazało zaledwie 8% to koniec spotkań z zespołem Allegro. Z niezrozumiałych dla mnie względów poznańska administracja unika kontaktów z użytkownikami. Unika także kontaktów z dziennikarzami i blogerami. Siedzą na Marcelińskiej jak w bunkrze i uważają że milczenie jest złotem, a informacją w całym kraju nadal rządzi jeden jedyny J. Urban:

Temat: Re: Kontakt
Od: Patryk Tryzubiak
Data: 2007-01-31 12:28

Witam
Oczywiście umieścimy Pana na liście dziennikarzy, którzy otrzymują informacje o naszym serwisie.
W sprawach dotyczących Allegro powinien Pan kontaktować się z Bartkiem lub ze mną.
Pozdrawiam
Zespół Allegro.pl
Patryk Tryzubiak

Od tamtej pory - nie otrzymałem ani jednej informacji. Od 2 lat Allegro (i wszystkie serwisy grupy) jako jedyny na rynku nie wyrabia się z nadesłaniem do mnie „Podsumowania roku”. W coraz większej ilości materiałów prasowych czytam, że „nie udało nam się uzyskać stanowiska przedstawicieli Allegro”. Na wszystkich forach ludzie śmieją się z szablonowych odpowiedzi konsultantów Allegro…

To są bardzo poważne problemy z podstawami komunikacji. Serwis brnie w maliny coraz bardziej. Brakuje jeszcze tylko infolinii, na której bezduszny automat będzie nam kazał wciskać cyferki zamiast pomóc w czymkolwiek.

Allegro zmienia się. Jak dla mnie, wszystkie te zmiany są konwulsją w reakcji na zjawiska rynku. To nie jest działanie na wyrost - jakiś chytry plan, który przyniesie efekty za rok-dwa. Poznański serwis chwyta się brzytwy - zmiany są coraz bardziej dyskusyjne i bezsensownie godzące w interesy użytkowników. Kiedy dołożę do tego rozdrabnianie się na nic-nie-wnoszące inicjatywy w postaci PracaAllegro, AlleWakacje, iStore, CoKupić, które jedynie utylizują bazę danych użytkowników, to przechodzi mi przez głowę pewna myśl: do końca tej dekady Allegro ma spore szanse przestać być numerem jeden pod względem sprzedaży w polskim internecie.

 

  • # Tomek — 29/6/2008 @ 13:03:

    Problem kopert by nie istnial gdyby allegro nie robilo cyrkow ze zwrotami prowizji.

  • # Leon Beenhakker — 29/6/2008 @ 15:44:

    Prowizje nie zwracaja bo nie maja systemu, co by to monitorowal, recenzowal i dlatego zdarzaja sie pojedyncze zwroty po kilkunastu mailach (skrypt tego nie zalatwi musieliby ludzi zatrudnic, a tak kilka mln kont obsluguje jakas absurdalnie mala liczba ludzi)…co do postu weryfikacja jakas musi byc, albo poczta, albo ktoras z kart platniczych imiennych (najlepiej kredytowa)…

  • # Monter — 30/6/2008 @ 18:34:

    Rozmieniają się na drobne, zamiast zadbać o rzeczy kluczowe. Wszystko ma się stać bliższe a tak na prawdę guzik Ich obchodzi zdanie użytkowników (z których żyją), więc to się kiedyś w końcu może źle skończyć.
    Póki co trochę zmian kosmetycznych zasłania inne. Ostatnio zauważyłem, że we wniosku zwrotu prowizji nie ma już na liście opcji „kupujący pomylił się przy skladaniu oferty”, a przecież zdarzają się pomyłki. Za to na tej samej stronie jest link do „innych sposóbów rozwiązywania problemów”, czyli m.in. do Centrum Sporów. To nie wymaga komentarza :)

  • # wejka — 2/7/2008 @ 12:06:

    Marudzicie :)
    Serwis aukcyjny to jak tablica ogloszen i tak ich trzeba traktowac. Te slawne regulaminy maja tylko jeden cel - ochrone wlasnego tylka i przerzucenie odpowiedzialnosci na innych. Dobrze zrobil sad francuski, ze przywalil jebajowi kare za ulatwianie handlu podrobkami. To ustawia problem odpowiedzialnosci w rozsadnych granicach.
    Zobaczcie jak dizala cale to rzekome bezpieczenstwo na Allegro - adminow i opiekunow kategorii od groma i troche, a cale dzialanie opiera sie tylko i wylacznie na donosach uzytkownikow! Jak to pieknie napisal pinsplash tutaj http://www.allegro.pl/phorum/read.php.. jedyne co umieja to nacisnac Delete do aukcji i CTRL+C do regulaminu. Sama tez przez to przeszlam, to potwierdzam prawdziwosc glupoty.
    To co tak naprawde oni tam robia? No chyba, ze jest az tyle donosow, ze trzeba zatrudniac prawie 100 osob do ich czytania… w takim ukladzie nie wiem czy wspolczuc czy w leb sie popukac.
    Osobiscie mam wrazenie, ze Allegro zaczyna cierpiec na to, na co cierpi wiele duzych a scentralizowanych firm - zaczyna pozerac samo siebie. I o ile Holender nie szykuje nowego przekretu, to dosc Allegro stanie sie prowincjonalnym serwisikiem wschodniej Europy.

  • # Monter — 3/7/2008 @ 1:37:

    Już takim jest. W transakcjach zagranicznych prym wiedzie ebayka, i jaka by nie była, to fakt. Allegro skupiło się więć na ekspansji na wschód, i najbliższych sąsiadów. Już o tym gdzieś pisałem.

  • # Tadokula — 6/7/2008 @ 18:55:

    A zobaczcie, jak dziarsko eBid przeskoczył Tradusa!

  • # Pawelsky — 14/7/2008 @ 17:33:

    W kontekscie zwyciezcy ankiety, dzisiaj na forum Allegro mozna bylo przeczytac statystyki zebrane po miesiacu funkcjonowania uwolnionych kopertek.

    Jak sie okazuje 25% zakupow tychze konczy sie zwrotem prowizji. Wg. Allegro to ‘niezle’ bo przeciez 75% konczy sie sprzedaza. Mi to bardziej jednak przypomina stary skecz Tey-a, w ktorym traktor wcale sie nie zepsul bo przeciez 3 kola ma dobre.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: mAllegro - mobilna wersja Allegro

Następny news: No i bach…

 

Partnerzy:
Sklepy

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone