… się pojawiła. Zasysam prezentacje… w sobotę napiszę co o nich myślę… Jeśli już widzieliście - to zapraszam do komentowania: pod newsem, na forum, lub na Allegro.
Poprzedni news: PracaAllegro…
Następny news: onesecond.pl, aukcjagrosz.pl - uwaga

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# ::REGINA:: — 19/7/2008 @ 15:42:
Czytam i czytam… jak na razie nie znalazłam żadnej przydatnej informacji, ale całkiem sporo ciekawostek:
„Techniczne aspekty działania Allegro” - serwis już prezentuje dane za cały 2008 rok (liczba złożonych ofert, zarejestrowanych kont).. reszta danych w tej prezentacji bardzo ciekawa. Choć bezużyteczna :).
Prezentacja WEBAPI - to jakaś pomyłka albo żart. Tak powściągliwych w komunikacji ludzi jeszcze nie spotkałam :]
# buncol — 19/7/2008 @ 16:01:
Przeraża mnie ilość porad jak manipulować ludźmi.
To ma być uczciwy handel?
# auto_joker — 19/7/2008 @ 23:26:
# buncol, handel wlasnie polega min na manipulowaniu ludzmi i nie wiem, co do tego ma uczciwość. tysiace lat temu kupcy krzyczeli na targu:
u mnie nalepszy towar, u mnie najtaniej !
żes sie czlowieku urwal … :-)
# Joe — 20/7/2008 @ 14:34:
Ale nie żyjemy 2000 lat temu obecnie konsument powinien być chroniony przed jawnym oszustem dla dobra nas wszystkich. Dlaczego ?
Jeśli chcemy aby nasza zafajdana :) planetka z Virusem co to się zowie homo sapiens przeżyła powinniśmy zmienić podejście jak narazie co ciekawe nikt o to nie dba a już nam sie zaczyna walić wszystko na głowę … ale odeszłem od tematu :)
Allegro wciska kicior „handel ?” kto się da nabić …
Przegladałem fotki i opisy spotkań wiecje nudą i kichą (coraz wiekszą ?) więc …
# Tadokula — 20/7/2008 @ 15:14:
@ auto_joker:
Handel niekoniecznie polega na manipulowaniu ludźmi - był niedawno na ten temat ciekawy wątek na tym serwisie.
# Jacek Z. Strzembkowski — 20/7/2008 @ 21:35:
ten?
# Patryk_O — 21/7/2008 @ 8:20:
kilkukrotnie chciałem kupi ‘kondony’, HF i karty pamięci do komórek, a bo w firmie mamy służbowe telefony i po wymianie telefonów było zapotrzebowanie, albo rodzinne zakupy na karty pamięci i słuchawki bluetooth. Pytałem się wielu sprzedawców czy przy większej ilości będzie jakaś zniżka. Nic… żebym się pytał o zniżke gościa u którego zostawiam 50 PLN i kupuje dwa przedmioty na krzyż, no to rozumiem że nie, ale gdy u jednego gościa chce zostawić kilkaset złotych i kupić kilkanaście lub kilkadziesiąt przedmiotów i żaden z wielmożnych SuperSprzedawców nie chce dać zniżki w czasach gdy ceny nie są już konkurencyjne to bardziej mi się opłaca kupić u kogoś na miejscu przepchać się przez pół Warszawy po odbiór osobisty, czekać nie będę musiał na paczkę, którą musiał bym ubezpieczać to dla mnie nie istnieje na Allegro marketing.
Coraz częściej jednak dochodzę do wniosku że marketing z Allegro to być wilkiem do klienta. Jeżeli sprzedawca nie ma do mnie szacunku przejawiając to np. w lokalizacji którą jest internet lub Polska, brak możliwości odbioru osobistego i ograniczenia w zakupach (bo się nie wyrabia z wysyłkami) to dziękuje za współprace. Jak mi rzuca kłody pod nogi to wolę poszukać u konkurencji.
Sam sprzedaje nie od dziś przedmioty z dna szafy. Nie jest to żadna poważna sprzedaż, po prostu szkoda jest wywalić książkę na śmietnik to lepiej ją sprzedać za marne grosze. Wiem jedno, wyśmiewana uczciwość i brak marketingu też przynosi efekty. Nasi kochani SuperSprzedawcy, mistrze pseudo-marketingu popełnili jeden poważny błąd. Poszli na ilość nie na jakość. Ile razy mogę płacić za paczkę a dostawać listem poleconym, przesyłka u szarego kowalskiego jest tańsza niż u SS, bardzo często dodzwonienie do SS graniczy z cudem, odpowiedzi na maile niczym z allegro „dziękujemy za informacje, odpowiemy najszybciej jak to możliwe” (… może w tym tygodniu, a jak nie to zapomnieliśmy). Tak wyglądają SuperSprzedawcy moimi oczami. Wydaje mi się że to oni uczestniczą w szkoleniach Allegro, a jak takie szkolenia i porady są na spotkaniach to dziękuje postoje.
# auto_joker — 21/7/2008 @ 16:54:
handel Tadokula niestety oparty jest na technikach manipulowania ludzmi. technikach, o zastosowaniach ktorych czesto kupujacy nie jest swiadom do końca swojego życia. poczawszy od merchandisingu, czyli techniki eksponowania towarow, po zanizanie cen towarow na półce o pare groszy w stosunko do tego co placimy w kasie. to ostatnie przy duzych zakupach praktycznie nie do wykrycia.
ja uz nie mowie o oczywistych technikach manipulacji w reklamie. o tym kazdy wie.
problem polega na przekroczeniu granicy, kiedy konczy sie psychologia a zaczyna oszustwo.
Pozdr :)
# Monter — 21/7/2008 @ 23:57:
Pytanie czy w 21 wieku taka granica jeszcze istnieje…?
# wejka — 22/7/2008 @ 9:50:
Z perspektywy tysiecy kilometrow to handel na polskich aukcjach wyglada dziwnie niezyczliwie.
Owe regulaminy, nakazy i zakazy, wykrzykniki i obite mordy, to cos strasznego. No i to cudowne „wymagam potwierdzenia mailem checi zakupu” :) Nielogiczne i niegrzeczne.
Czasem sie zastanawiam, czemu ludzie w ogole kupuja u niektorych sprzedawcow. Choc moze to masochisci…
# tadokula — 23/7/2008 @ 8:53:
@Auto_joker:
Przejrzyj wątek, na który wskazał Jacek - nie chcę się powtarzać.
I proste zagadnienie - gdy idziesz po bułki na śniadanie - to dlatego, że zostałeś zmanipulowany, czy dlatego, żeś głodny?
Ograniczenia, stawiane przez niektórych sprzedawców, to najczęściej efekt bezczelności nielicznych kupujących - kto się sparzył, to na zimne dmucha.
Wygląda to niekiedy odstręczająco, ale cóż - sprzedający z eBay.de nakładają niekiedy znacznie poważniejsze szykany na kupujących - i to nikogo nie dziwi.
# Joe — 24/7/2008 @ 13:05:
Jest ciężko no a co się dziwić wiekszość sprzedaców na allegro to handlarze (w wiekszym lub mniejszym stopniu) którzy za wszelką cenę chcą wcisnać kit kupujacemu z maksymalnym zyskiem … (no w koncu tez nie ma sie co dziwić pazerny kapitalizm) a kupujacy tez nie są lepsi tez chca za darmo wszystko miec nówkę z GW (nawet jak byk na aukcji wysmarowane ze to używka) i taka zabawa :) kto kogo …
# Patryk_O — 24/7/2008 @ 19:50:
@tadukuala:
masz i nie masz racji. idziesz do sklepu po coś do jedzenia bo jesteś głodny, ale czy kupisz bułki zwykłe czy bułki wieloziarniste typu super hiper fitness to będzie już działanie marketingu i merchandisingu o którym pisał Joker. Bułki super-hiper będziesz miał na wysokości wzroku, a zwykłe bułki gdzieś z boku na samym dole żebyś musiał się schylić, przy okazji za pseudo drzwiczkami które niby mają zapobiegać czerstwieniu a w rzeczywistości przeszkadzają w nakładaniu przytrzaskując dłoń. a że akurat robisz zakupy w supermarkecie do którego pójdziesz z dzieckiem, będziesz stał w kolejce a chyba w każdym hipermarkecie przy kasach stoją stojaki ze słodyczami które będą kusiły Twoje dziecko, które zrobi wszystko żebyś kupił chociaż największe gów**o w kolorowym papierku, wtedy już kolejka dla dzieciaka nie będzie straszna.
@Joe:
Ja mam swoje warunki, ale przemawia przez nie prędzej lenistwo i niechęć do pań na poczcie a nie jakieś nieprzyjemne doświadczenia. Odbiór osobisty mam nie dla tego że to jest modne i zwiększa zaufanie, tylko dla tego że nie będę musiał stać w wielkiej kolejce na poczcie, które są źle zarządzane i pracującym tam paniom zazwyczaj się nie chce. O przesyłce za pobraniem nie pisze bo nie chce mi się wypisywać jednego druczku więcej, który nawet nie wiem jak wygląda. zazwyczaj sprzedaje niewielkie przedmioty, które można wysłać listem poleconym w kopercie bąbelkowej i taką formę przesyłki odgórnie proponuje, bo druczki do poleconych pęczkami leżą porozrzucane w wielkich ilościach po kątach każdej poczty, a nie wiadomo dlaczego żeby dostać zapasy formularzy na paczkę krajową trzeba się ładnie do pani uśmiechnąć, trafić na dobry dzień, wytłumaczyć po co, na co i dlaczego.
# auto_joker — 26/7/2008 @ 0:51:
bulki bułlami. idziesz do sklepu z zamiarem kupienia bulek, a dzwigasz potema do kasy wypelniony po brzegi koszyk :-)
co do sankcji w stylu prywatnych regulaminow w stylu „zanim klikniesz zmów paciorek”
typowe dla prymitywow z bazarowego polswiatka gdakajacych przekupek: „towar macany sprzedany!”
nie wyobrazam sobie aby w sklepie w realu lub sklepie internetowym klient byl atakowany byl informacjami o konsekwencjach zakupu.
zanim wlozysz towar do koszyka zastanow sie po trzykrotnosc, bo wlozony oznacza kupiony.
przeciez to w czystej formie prymitywny idiotyzm :-)
# Monter — 27/7/2008 @ 13:06:
@auto_joker - wiele osób uważa, że serwis chroni bardziej kupujących, więc sprzedawcy próbują chronić się sami.
Prymitywni idioci zdarzają się po obu stronach. Regulaminy typu „dotknięte - sprzedane” czy inne paciorki to przerysowane przykłady, pokaż mi gdzie taki funkcjonuje, poza Twoją wyobraźnią? ;)
Nie widzę niczego złego w podejmowaniu decyzji przez sprzedawcę jak chce to robić - wolny rynek. Osobiście nie proponuję już odbioru osobistego, bo ludzie nie dorośli do tego - umawiają się, nie przychodzą, nie odbierają potem ani telefonu, ani listów email. Z innymi trzeba się użerać jak z dziećmi, mimo wyraźnego i łopatologicznego opisu przedmiotu. Dlatego między innymi brakuje w ALL kilku narzędzi dla sprzedających, a inne - przydatne, jak np. ograniczenie dla kopert - się likwiduje.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.