Na koniec miesiąca Allegro zapowiada sporą zmianę: zakupy zostaną objęte ochroną finansową w wysokości do10.000 złotych. Zmieniony zostanie także obecny dolny limit - z 50 na 1 złoty. Na wypłatę odszkodowania będą mogły liczyć osoby, które zarówno zapłaciły i nie otrzymały towaru (100% zwrot), jak również otrzymały towar „znacząco odbiegający od odpisu” (50% zwrot). W zapowiedzi pojawiła się także enigmatyczna informacja o zmianie terminów na „przyjazne”.
Tyle jeśli chodzi o dobre informacje - nie byłbym sobą, gdybym do tej beczki miodu nie dorzucił łyżki dziegciu. Załóżmy dosyć prostą sytuację: zamawiamy telefon komórkowy, zamiast niego otrzymujemy ziemniaka, „znacząco różniącego się” od telefonu. Otrzymujemy zwrot… 50% wartości telefonu?
Druga sytuacja: ponownie zamawiamy telefon, a w paczce znajdujemy jego pogruchotane szczątki… Ponownie mam wątpliwość: dostanę 50% zwrotu? 100 %? A jeśli zawiniła poczta?
Poprzedni news: AukcjeKredytowe.pl - program lojalnościowy
Następny news: Powiadomienia z Allegro w Gadu-Gadu

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Anonim — 24/7/2008 @ 20:44:
Nie sądzę, żeby uwzględniali zniszczenia przez pocztę. Jesli zawiniła poczta/kurier to odszkodowania należy dochodzić od niej. Tylko wiadomo, że mają 1000 sposobów i sposobików na odrzucenie takiej reklamacji. 50% sukcesu to sporządzenie protokołu zniszczenia przy odbiorze. Ale mimo, że edukuję swoich klientów, że jeśli paczka jest uszkodzona to należy zrobić protokół i tak niewielu to robi i są później problemy.
# Jacek Z. Strzembkowski — 24/7/2008 @ 21:26:
Przy telefonie - to może nie być takie trudne, bo zapewne będzie widać po opakowaniu. Ale np przy przesyłaniu porcelany…? Paczka cała, wewnątrz skorupy… czyja wina? Poczty, sprzedawcy…?
# Anonim — 24/7/2008 @ 22:34:
Porcelana to nie moja branża - w takich przypadkach najpierw na ile się da staram się wyczuć czy uszkodzenie paczki mogło mieć miejsce czy klient próbuje kręcić (co się zdarza). Jeżeli wygląda na winę przewoźnika zwracam kasę/ponownie wysyłam, a szkodę w koszty + próba odzyskania od przewoźnika (z rożnym skutkiem). Wychodzi nam, że lepiej ponieść stratę, a przywiązać klienta niż zostawiać go niezadowolonego i rozpowiadającego wszem i wobec, że kradniemy i oszukujemy. Niestety takie rzeczy to koszt działalności. Zaznaczę, że korzystamy w 90% z kuriera. Sposób reakcji podczas reklamacji to jeden z ważnych elementów oceny przewoźnika - w sumie z tego powodu z 2 firmami zakończyliśmy współpracę, z obecną na razie ok, ale za wcześnie na chwalenie (zwłaszcza, że drozsi).
# wejka — 25/7/2008 @ 0:06:
Ech, pewnie bedzie tak jak na jebejce - oni daja 20 tys dolarow, ale obwarowania sa takie, ze oczy bola! Musisz uzywaz PayPala ( tu pewnie zazadaja platnosci Allegro, czy co tam wymyslili) dodatkowo przesylki rejestrowane i uibezpieczane, vo znaczaco podwyzsza koszty kupujacemu i sprawia, ze ten czesto rezygnuje z zakupu na aukcjach, bo mu taniej wychodzi „na zywca”. Na pewno doczytacie sie reszty „rewelacji” w regulaminie, ktory do tego dolacza. Nic nie jest na tylepiekne, zeby moglo byc do konca prawdziwe.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.