Elżbieta Glapiak pisze w Rzepowym artykule ”Gdyby Polacy płacili podatki, budżet nie miałby deficytu”:
Ministerstwo Finansów podsumowało stan zaległości budżetowych. Na koniec ubiegłego roku sięgały one prawie 19,2 mld zł, czyli więcej, niż wyniósł deficyt budżetowy (16,9 mld zł). Ponad połowę tej kwoty przypada na zaległy podatek od towarów i usług. Ale najbardziej w ciągu ubiegłego roku zwiększyły się długi polskich firm z tytułu niezapłaconej akcyzy – o ponad 11,2 proc. Na drugim miejscu znalazły się zaś niezapłacone cła (wzrost długu o prawie 8,5 proc.).
Trochę lepiej wygląda ściągalność innych podatków i opłat, ale i tak z roku na rok zadłużenie Polaków i polskich firm wzrasta. Na koniec 2003 r. sięgało 15,7 mld zł, pod koniec 2006 r. już 18,7 mld zł, a w ciągu ostatniego roku wzrosło o kolejne 0,5 mld zł. – Podatnicy nie zapłacili fiskusowi w ciągu roku ponad 5,2 mld zł, ale zadłużenie aż tak bardzo nie wzrosło, ponieważ udało się wyegzekwować część starych zobowiązań – mówi Magdalena Kobos, rzecznik resortu finansów
Tak, akurat: „To Polacy nie płacą podatków!”. Ja, Ty, Pan, Pani… dopiero trzy akapity niżej czytam:
Poprzedni news: Uroki dawnych gorących godzin - cz. I
Następny news: Ekstremalny komentarz

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# wejka — 2/9/2008 @ 12:06:
Tam mnie ciekawi - 20 prawie lat mieliscie na uporzadkowanie miedzy innymi systemu podatkowego. Cos sie zrobilo? Pytam, bo nie wiem.
Z tego co czasem spotykam w gadaniach na forach, to wychodzi, ze idiotyzmow nadal wiele. Prawda li to?
# Tadokula — 3/9/2008 @ 23:07:
Kolejne ekipy tak to porządkowały, że pozostały już tylko idiotyzmy i to saute.
Z drugiej strony - pracownicy służb fiskalnych w sposob widoczny się jednak cywilizują, a jak pisał Batiuszka Lenin - kadry rieszajut wsio!
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.