Kolejny materiał z Gazety, nie tak dobry jak poprzedni, ale też wydanie jest lokalne: Urzędnicy buszują w internecie Magdaleny Ciepielak, 28/09/08:
Skąd w urzędzie internetowa kontrola, o której głośno nie tylko wśród urzędników? Według sekretarza miasta Rafała Czajkowskiego sprowokowała ją pewna petentka. Gdy załatwiała coś w jednym z wydziałów, zauważyła, że urzędniczka nie traktuje jej z należytą uwagą. Bardziej interesowało ją to, co na ekranie komputera. A tam - jak spostrzegła - portal Nasza-klasa.
Oj nie lubi się Gazeta z N-K, nie lubi.
Musiało się chyba mocno pozmieniać w radomskim magistracie. Kiedy bywałem tam dwa lata temu, w porównaniu z warszawskimi i podwarszawskimi urzędami Radom wypadał celująco (i to wcale nie z powodu braku N-K w owym czasie). Chyba że, „jak ktoś chce psa uderzyć - kija zawsze znajdzie”. Zwłaszcza że na partnera w biznesach (Allegro) i własne dyrdymały na forach kij „siakoś mięknie”…
Pozdrawiam Referat Architektury oraz Panie urzędniczki w biurze obsługi w Radomiu. Nie dajcie sobie wejść na głowę!
Poprzedni news: Czytanie o aukcjach…
Następny news: Rynek sztuki: Coraz drożej na aukcjach

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
Brak komentarzy.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.