Choć nasi złotouści prominenci zapewniają, że kryzysu nie ma, to jednym tchem przebąkują także o „środkach zaradczych”, „pakietach bezpieczeństwa” i innych cudotworach. Żaden z nich nie mówi skąd je wziąć. Tymczasem szybki rzut oka na tabelę kursów walut psuje spokojną atmosferę. Coś mi się zdaje, że międzynarodowy kryzys, nam - cwaniaczkom z ostatniego wagonika pociągu do świetlanej przyszłości - zafunduje niezłe trzęsienie dupy. Jak to zawsze w ostatnim wagoniku…
Dolar wrócił do poziomu z 2007 roku - w ciągu 3 miesięcy zyskał na wartości 50%. Zyskują ci, którzy pod koniec wakacji zamówili większą ilość towaru za oceanem albo u chinoli. Cóż po zysku, jeśli za moment wszystko zdrożeje, a do tego swoją szpilę wbije nam tradycyjny styczniowy dół sprzedaży. I jeszcze jedno: klienci mają do dyspozycji pieniądze o znacznie mniejszej wartości. Ile mniej? Przeliczcie swoje pensje na dolary po kursie 2.15 zł. sprzed 3 miesięcy i obecnym po prawie 3 zł… boli!
W najbliższy weekend w Aukcje.org „Raport o kryzysie”. Sprawdzimy czy na kłopotach finansowych da się zarobić. A jeśli macie ochotę podzielić się własnymi sposobami i spostrzeżeniami - zapraszam do komentowania.
Poprzedni news: Nowy Świstak - test Bety…
Następny news: Ruszył Nowy Świstak

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# matipl — 24/10/2008 @ 9:36:
Ja też sądzę, że kryzysu NIE MA. Jest recesja, złotówka niedługo odrobi straty.
Większość zawirowań na giełdzie to powód słabych nerwów, wszyscy wszystko sprzedają chociaż nie ma większych problemów.
Na początku dziwiłem się, czemu Rosja zamknęła swoją giełdę na kilka dni, ale teraz już wiem. Byli mądrzejsi.
# ::REGINA:: — 24/10/2008 @ 11:20:
Czy to ze względu na finanse pozbywasz się jednego ze swoich serwisów (uczelnie.org) ? Przy okazji: ciekawy opis aukcji… :)
# Jacek Z. Strzembkowski — 24/10/2008 @ 12:06:
Środkami ze sprzedaży chcę sfinansować dokończenie pewnego projektu i start innego. To nie ma nic wspólnego z kryzysem.
# Joe — 24/10/2008 @ 12:51:
Powiem szczerze miałem już coś napisać o sytuacji finansowej, ale jak widać Jacek zaczął tak wiec ja pociągnę.
Czy obecną sytuację nazwać można kryzysem? Nie ważne…
Poznać przede wszystkim trzeba jak to funkcjonuje…
Na pierwszy ogień pójdzie USA, kto emituje dolara? Jaka jest historia dolara? Nie wiecie poczytajcie…. do Ok 1920 każdy dolar musiał i miał mieć pokrycie w złocie (zresztą jak znajdziecie jakiegoś starego dolca z ok 1910r) to przeczytacie ze był wymienialny na złoto, i to zapewniało zdrowe funkcjonowanie gospodarki gdyż nie można było drukować pustego pieniądza. Ale chłopaki z największych ówczesnych banków (Rocefelerowie Rothschildowie i paru innych) w Europie i USA wykombinowało, że oni będą emitować pieniążki bez pokrycia a Rząd USA będzie jakby kupować u nic i pożyczać na procent:) ciężko o lepszy interes, który z góry skazany jest na sukces…
Później chłopaki wywołali I i II wojnę światową (pożyczając kasę każdej ze stron np.: Ruskie płaciły złotem) oczywiście zginęło mln ludzi, ale to dla bankowców same plusy zbogacili sie i nie wobrarzlane kwoty, (których do tej pory nikt nie umie obliczyć). Później był czas eldorado można było pożyczać dalej tym razem ludzią na procent ciągle był drukowany pusty dolar i pożyczany na procent (o ile dolar był pusty to juz procent nie) a sprytni bankowcy zamieniali go na majątki, udziały w firmach, złoto i inne metale szlachetne.
Najszybszy przyrost zadłużenia publicznego w USA obserwujemy od początku lat 80. Obecnie on sięga ok 20-30 bln $ (wew. i zew) może nawet więcej.
Efektem tego jest 0 wartość obecnego dolara.
Ale co zrobić, aby go podbić? (Co obecnie obserwujemy) proste sprzedajemy aktywa i wymieniamy go na dolara a tego wymieniamy, na co innego np złotko?. (Nie wierzycie popatrzcie dolar w górce złoto w dół) lepszy interes? żaden.
I jak widać wszystko zostało uknute i jest kontrolowane przez niewielką (przypuszczalnie kilkadziesiąt) osób z świata finansjery.
Co dalej? dobry pytanie w necie pojawiają się sie informacje o czymś, co sie ma zwać AMERO i być nowa waluta unii północno amerykańskiej (forma unii jak UE w Europie). Jest tu tylko jedno małe, ale? Do tej pory UPA, (ale zbieg okoliczności) jak i całe, AMERO raczej utrzymywane jest w dosyć ścisłej tajemnicy.
Jak ma sie odbyć to i znowu chwila grzebania w necie i dowiadujemy się sie o możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego w USA, (co zresztą pojawiło sie, jako News w polskim necie) zamrożenia, $ jako waluty wymienialnej a następnie przeliczeniu go na nową walutę? Oczywiście w ramach tego powstaje UPA. (nie dopuszcza sie przy okazji Obamy do władzy)
Prawda nie prawda? Pożyjemy zobaczymy.
# Joe — 24/10/2008 @ 13:38:
Patrzcie na ceny towarów wszystko poszło w góre o 30-40 % (import) np Proc intela Q9300 można było kupić po 650 PLN teraz nie kupisz ponizej 900 PLN.
# auto_joker — 25/10/2008 @ 10:49:
nie wszystko Joe poszlo w gore. banany spadly …
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.