Zamiast felietonu ojca prowadzącego - na weekend proponuję chwilę zastanowienia i dyskusję o … reklamie.
tremor pisze:
Reklama ma na celu wzbudzić pozytywne emocje żeby o niej pamiętać.
kovi pisze:
REKLAMA MA BYĆ ZAPAMIĘTANA, ZWRÓCIĆ UWAGĘ.
auto_joker pisze:
bardzo dobra reklama dzialajaca na zasadzie kontrastu
Rafał pisze:
raczej chodzi o wizerunek i trochę edukowanie rynku,
te kilka procent co nawet w tej chwili nie jest zainteresowane zapamięta jedno…. słyszeli że robi się bezpieczniej kupować w internecie
Michał pisze:
W moim odczuciu jest to klasyczna reklama wizerunkowa - elegnacja, nowoczesnosc, technologie i misiu - zwyczajne rzeczy… nie dziala bezposrednio, nie informuje o promocjach itp… buduje pewien obraz.
tremor pisze
Nowi i mniej doświadczeni użytkownicy i tak jak będą chcieli to wejdą na allegro i się zarejestrują/zalogują i będą myśleli że są teraz bezpieczniejsi i kupią (bez czytania co to jest to POK-ludziom nie chce się czytać, lubią oglądać). Ta reklama ma im w tym pomóc.
Jeśli chodzi o mnie, reklama ma podnosić sprzedaż. Może to robić na wiele sposobów: bezpośrednio zachwalając towar czy usługę, ale także pośrednio, przez zwiększanie zaufania i rozpoznawalności marki. Reklama powinna być przekonująca do zakupu czy sprzedawcy. Nie interesuje mnie zbytnio jakimi środkami zostanie to uzyskane: czy poprzez kontrast, miłą atmosferkę, granie na emocjach (pozytywnych - ale i negatywnych) czy hiper-kreatywną opowiastkę. Ma działać.
Myślę, że przy okazji dyskusji o reklamie należy rozróżnić popularność samej reklamy jako takiej, od popularności tego, co ma sprzedawać. Wiele kreatywnych reklam, o których dyskutowano długo i namiętnie, w wymiarze handlowym nie zadziałało. Z drugiej strony, niepozorne, przaśne i nieciekawe reklamy potrafią czasem zdziałać wiele sensownego.
Jaka powinna być reklama? Jakie reklamy lubicie? Jakich nie znosicie?
Poprzedni news: Paypal.pl bez karty kredytowej
Następny news: Allejaja

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# DrianZ — 31/10/2008 @ 23:08:
Co do reklam to reklamy heyach i plus….. niewiem czemu ale je lubie……
Jakich nie lubie….. interesuje sie wszytskim po trochu wiec lubię reklamy…. o wiem nie lubie wyskakujących okienek…. sa nachalne…. a jeszcze jak mi x spiernicza to dostaje szewskiej pasji…..
# Robert Rutkowski — 1/11/2008 @ 21:34:
Jaka powinna być reklama? Całkowicie niewidoczna…
Nie lubię żadnych reklam.
# Jacek Z. Strzembkowski — 1/11/2008 @ 23:12:
Całkowicie niewidoczna … czyli wolisz być manipulowany nie wiedząc o tym?
# Robert Rutkowski — 2/11/2008 @ 1:16:
Jacku - niewidoczna w sensie: ”żadna”.
Szczerze - mam serdecznie w de wszystkie reklamy i zachwalane przez nie towary/usługi.
Wolę sam myśleć.
# Jacek Z. Strzembkowski — 2/11/2008 @ 11:18:
OK, a czy bierzesz pod uwagę zdanie/rekomendację innych?
# Robert Rutkowski — 2/11/2008 @ 12:40:
Jasne że biorę. Jeżeli np. kolega powie mi, że coś mu się sprawdziło - owszem, po analizie warunków, jaki dany towar ma spełnić w moim przypadku. Reklamy zaś jako takie nie docierają do mnie, gdyż zdaję sobie sprawę z tego, że to czysta manipulacja. Najczęściej nachalna.
Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że reklama ma za zadanie dotrzeć do ich podświadomości, poprzez przekaz pozytywny i zakodować nam w głowach, że X jest lepsze od Y. Sztaby ludzi zajmujących się reklamą wiedzą doskonale zaś co budzi w nas pozytywne skojarzenia i bazując na tej wiedzy wciskają nam co chcą.
A ja nie życzę sobie, żeby ktoś podsuwał mojej podświadomości jakieś skojarzenia.
Kochająca się - co widać na pierwszy rzut oka - i szczęśliwa rodzina używa proszku Z. Nie ma znaczenia czy jest świetny, czy byle jaki. Z uwagi na to, że taki obrazek budzi ciepłe uczucia w oglądaczach - będzie się im kojarzył świadomie/podświadomie z daną marką. I pewnie go kupią…pragnąc mieć taką samą szczęśliwą rodzinę, lub wyrabiając sobie pogląd, że skoro TAK SZCZĘŚLIWA rodzina używa tego cuda, to coś w tym jest..
A ja, jak pisałem na początku - wolę jednak sam myśleć. Bez tej fałszywie smakującej papki, jaką raczą mnie producenci reklam.
I tyle.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.