Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

Wojenki sprzedawców

Wojtek opisał w mailu bulwersującą go sytuację:

Witaj,

Tu aukcja, w której uczestniczy user, udzielający się w wątku. Co ciekawe, dla wątkotwórcy, jego konta/klony są nieznane, stąd też zakup (nazwę go kontrolowanym) w celu pozyskania danych osobowych usera jest czymś, co mnie żenuje.

Prawdopodobnie ma rację twierdząc, że wątkotwórca jest szarakiem, lecz chwalenie się tym, w jaki sposób pozyskał dane do zgłoszenia wątkotwórcy do US uważam za przejaw choroby, którą administracja Allegro toleruje.

Współpraca serwisu z organami kontrolno - skarbowymi (pożyteczna i potrzebna) to jedno a puszenie się usera donoszeniem do US to drugie. Co ciekawe, ten user sam miał kłopoty z US, zgłoszony przez kogoś z forum (konkurencja nie śpi).

Uważam, że to dobrze że administracja trzyma się z daleka od tego typu spraw, bo niby co mieliby zrobić? Co do powiadamiania US - część aukcjonerów bierze sprawę kontroli we własne ręce. Prawdopodobnie uważają, że taka wojenka podjazdowa spowoduje oczyszczenie serwisu z szarej strefy. W ograniczonym zakresie może to być skuteczne. Wygląda to źle, bo w naszej kulturze „donosiciel” - to obelga. W wielu krajach (nawet nie tak daleko od nas - popatrz na Niemców) powiadamianie służb państwowych o nieprawidłowościach to normalna postawa obywatelska.
Nie jest dobrze, że ktoś rozsyła do czyichś klientów niepotwierdzone informacje o nielegalnym charakterze jego sprzedaży. Ani to, że bez sprawdzenia wypisuje w wątku „a ja wiem, że działasz w szarej strefie”. Ale jeśli ma w ręce potwierdzenie, że tak faktycznie jest - to już jego sprawa co zrobi z taką wiedzą. Doniesienie do US nie jest czymś, czego należałoby się wstydzić.

W dalszej części maila Wojtek pisze:

Ciekawy wątek (moim zdaniem), ten z serii cyklicznych (o odwetach).
Odwetowce, czy to sie kiedys zmieni?
2008-11-07 23:35:16
Autor: murziczek1 (1442)
Witam,
jestem po prostu wsciekła,wiem ze negi są w zasadzie prawie nieodłącznym elementem allegro ale straszliwie denerwuje mnie sytuacja, gdy osoba mająca przez jakis czas zawieszone konto,nagle ma odwieszone i wystawia odwetowce.kilka miesiecy temu transakcja, dostalam przesyłkę z przeterminowanymi i naprawdę smierdzącymi kosmetykami,w dodatku inne kolory niz chcialam. w sumie to szczegol w tej sytuacji bo i tak powędrowałyby do kosza,gdyby „pachnialy ” i wyglądaly jak te,ktore dostalam. Napisalam grzecznie maila, uznalam ze to pomylka,nie doczekalam się odpowiedzi. napisalam do allegro,standardowa formułka. wystawilam nega,zaraz potem zawiesili pannie konto,nie bylam jedyną oszukaną osobą a pewnie bylo tez kilka,ktore negow nie wystawily,w koncu za cos to konto miala zawieszone.dzisiaj odwiesili i niespodzianka!dostalam 3 negi, ze pozna wplata itp.zawsze płacę od razu,zresztą to typowy odwetowiec,ale i tak wpienia. moze allegro pomyslaloby o rozwiązaniu takich sytuacji,osoba dostająca negi za niewywiązanie się w jakis sposob z transakcji, mająca z tego powodu zawieszone konto nie moglaby wystawiac odwetowcow. Na swoje konto pracuję juz jakis czas,jestem uczciwa, powaznie podchodzę do transakcji a tu taka osoba, ktora mnie oszukala, psuje mi jeszcze opinię, pisze nieprawdę.to trochę chore, lepiej jest chyba cieszyc się ze kwota nie byla wielka, nie wystawiac negow i grzecznie udawac ze jest ok?ale chyba nie do konca o to chodzi…
rozpisalam sie,przepraszam,ale to naprawdę denerwująca sytuacja

Doskonały pomysł Marcela raczej nie wzbudził zachwytu administracji (czyżby tak bardzo bali się rzetelnych opinii userów ? :)))

Przeczytałem tylko pierwszy post, na „forómie” rzadko trafiają się dyskusje na dobrym poziomie, tajemnicza ręka jakoś nie wstrzymuje gorących głów przed pisaniem głupot czy wulgaryzmów a IMHO tu jest pole do popisu dla moderatorów.

Poziom - kwestia gustu: dla wielu osób w aukcje.org to jest dopiero dno, czy nawet cztery stopy pod mułem dennym.

Uważam, że wszyscy odrobinę przeginamy z fetyszyzowaniem cyferek, komentarzy i znaczków SS przy nickach. Neg czasem się należy, a od piszącego zależy czy będzie na tyle uczciwie spisany, aby inni brali go pod uwagę przy zakupach. Na neg odwetowy - zawsze można napisać odpowiedź i tu także jest spore pole do uzasadnienia.

Przypomina mi się sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy w pozytywie wystawionym pewnemu sprzedawcy napisałem, że byłem zmuszony zwrócić zakup, jednak sprzedawca zachował się profesjonalnie i mimo nietypowego zakończenia transakcji uważam, że wszystko odbyło się tak, jak powinno. Dzień później otrzymałem mail od osoby, która chciała coś kupić u tego samego sprzedawcy, z pytaniem co się właściwie stało. Wytłumaczyłem, że nie odpowiadał mi kolor zakupionego przedmiotu. Ustaliłem więc ze sprzedawcą zwrot zakupu z potrąceniem kosztów wysyłki i - choć byłem na całej operacji stratny - to z własnej winy, ale całość obsługi oceniam pozytywnie. Okazuje się, że ludzie czytają komentarze. Może nie wszystkie, ale przynajmniej pierwszą stronę plus negi i neutrale. I - przynajmniej niektórzy - doskonale wyczuwają, kiedy należy zachować ostrożność i jak ustalić „co poszło nie tak, jak trzeba”.

Neg dla SuperSprzedawcy to problem - ryzyko utratu statusu. Tyle że nikt jak do tej pory nie udowodnił, że te magiczne oznaczenie przy nicku sprzedawcy powoduje jakiekolwiek pozytywne efekty dla sprzedaży. Jest wiele osób, które nie chcą tego statusu, mimo że od dawna im przysługuje. I robią świetne interesy, kiedy inni martwią się „co to będzie, jak stracą SS z powodu odwetowego nega”. Nic lub prawie nic się nie stanie. Kupujący doskonale wiedzą, że SS nie gwarantuje kompletnie niczego. Poczytaj czasem posty niektórych SSów: bezczelnych, pyskatych, cwanych. Tacy także się trafiają i choć większości SSom nie jest to na rękę, to co zrobić… Może po prostu przestać tak się napinać na te 100% pozytywów?

 

  • # auto_joker — 9/11/2008 @ 1:09:

    no cóz, to bazar. co prawda elektroniczny, ale tylko bazar. no i jak widac banda bazarowych prymitywów szarpiących sie o ochłapy …

  • # wejka — 9/11/2008 @ 5:30:

    Aaaa! ow porzadny donosiciel, to etatowiec prawie. To on tak dzielnie sledzil moje ISBN i to on oskarzal mnie publicznie o oszustwo. Taka gnida. Urodzil sie nieco za pozno, bylby swietnym ubekiem.
    Dla mnie donoszenie, to donoszenie i tyle. Zadna zasluga i zadna chwala.
    Gdyby Allegro chcialo, to ograniczenie sprzedazy szarej strefie jest latwe - mowilam o tym juz 7 lat temu: konto „sklep” dla prowadzacych DG - sprzedaz bez ograniczen, i ograniczenie ilosci sprzedawanych przedmiotow do jednego czy maksymalnie dwoch takich samych dla „prywatnych”. Dokladniej: prywatny sprzedajacy nie mialby prawa do sprzedawania 10 jednakowych par butow na ten przyklad. Musialby je sprzedawac po parze, a wtedy czas zabiera mu zyski.
    Druga sprawa to gdyby prokuratura i inne organy, lacznie z IS chcialy, to przeciez zaden problem namierzyc „szarakow”. I donosicieli wcale nie trzeba by bylo, gdyby dodatkowo prawo podatkowe bylo jasne i proste w tej materii. Bo glupie prawo zmusza ludzi do lamania go.

  • # RoMan — 9/11/2008 @ 8:56:

    Komentarz negatywny dla sprzedawcy, to natychmiastowy spadek obrotów. Dla sprzedawcy z małym stażem, dla którego działalność na Allegro jest jedynym źródłem utrzymania, jeden komentarz negatywny może oznaczać być albo nie być.

    To nie jest tak, ze dobra odpowiedź wszystko załatwia - potencjalni klienci czytają to, co chcą przeczytać.

  • # wojrab — 9/11/2008 @ 11:39:

    > Nie jest dobrze, że ktoś rozsyła do czyichś
    > klientów niepotwierdzone informacje o
    > nielegalnym charakterze jego sprzedaży.
    > Ani to, że bez sprawdzenia wypisuje w
    > wątku „a ja wiem, że działasz w szarej strefie”.

    Jeżeli czyni w ten sposób to powinien raczej zmienić profesję i przenieść się do Izby Skarbowej. Nierzadko wygląda mi to na chęć „uwalenia” konkurencji a to nie ma nic wspólnego z ideą niesienia pomocy (vide wątki z pytaniem „a masz DG?” zamiast czegoś, co poznałem pod sformułowaniem „pochyleniem się nad problemem” postującego).
    Dodam, że można skłonić usera (lub przekonać) do założenia DG nie szantażując go. :) Ot, choćby przedstawiając korzyści z tego płynące. Jest różnica?

    > Uważam, że wszyscy odrobinę przeginamy
    > z fetyszyzowaniem cyferek, komentarzy i
    > znaczków SS przy nickach.

    Z drugiej strony - nierzadko trafia się sytuacja, gdy transakcja zostaje zawierana ze Sprzedającym o niewielkim dorobku punktowym, W takim przypadku b. łatwo jest doprowadzić do zatrzymania sprzedaży na takim koncie. Czy system komentarzy powinien być wykorzystywany jako narzędzie do zwalczania konkurencji? Moim zdaniem nie.

    > Neg dla SuperSprzedawcy to problem -
    > ryzyko utratu statusu.

    Tak, wiem. Ale nie tylko neg. Standard obsługi posprzedażnej także. W przypadku, który opisałeś powyżej wszystko było tak, jak być powinno. Wystawiłeś pozytywną opinię temu userowi. Co byś czuł, gdybyś zobaczył, że po pewnym czasie Jego konto zawisło?

    > Poczytaj czasem posty niektórych SSów:
    > bezczelnych, pyskatych, cwanych.
    > Tacy także się trafiają i choć większości
    > SSom nie jest to na rękę, to co zrobić…

    Twierdziłem (i nie zmieniłem zdania) że status SS to wyróżnienie. Są userzy, którym status, wielkość sprzedaży czy ilość transakcji zwyczajnie nie przewróciły w głowie. Robią swoje a co myślą o swoich Kontrahentach to ich prywatna sprawa. Od strony transakcyjnej są ok. Im rzeczywiście status wisi i powiewa, że tak to ujmę.

    pozdrawiam

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 9/11/2008 @ 16:47:

    @wejka
    to on oskarzal mnie publicznie o oszustwo

    Następnym razem napisz pełnomocnictwo dla kogoś zaprzyjaźnionego w kraju i pozwij go.

    przeciez zaden problem namierzyc „szarakow”
    i robią to. Poczytaj tu.

    Bo glupie prawo zmusza ludzi do lamania go.
    prawo nie jest głupie. Egzekucja kuleje, obciążenia podatkowe są spore - dlatego większości ludziom „opłaca się” łamać prawo.

    @wojrab
    Nierzadko wygląda mi to na chęć „uwalenia” konkurencji
    Jak dla mnie - wygląda to na ochronę własnego interesu. A że najlepszą metodą obrony jest atak - cóż… bywa.

    Dodam, że można skłonić usera (lub przekonać) do założenia DG nie szantażując go.
    Nie każdy ma talent do dydaktyki - niektórzy mają talent i zamiłowanie do konfidencji. Jedno jest pewne: US ma znacznie poważniejsze narzędzia perswazji. Przekonywanie idzie im śpiewająco.

    W takim przypadku b. łatwo jest doprowadzić do zatrzymania sprzedaży na takim koncie
    Tak, na początku trzeba uważać. A potem - przydałoby się jeszcze bardziej.

    Czy system komentarzy powinien być wykorzystywany jako narzędzie do zwalczania konkurencji?
    Wydaje mi się, że trochę wyolbrzymiasz problem. Jeden komentarz, dowolnej treści nie jest w stanie rozwalić komuś kompletnie planów na biznes.
    Z drugiej strony, aukcjonerzy-cwaniaczki (i sprzedawcy, i kupujący) zwykle dają poznać swoje tricki w wielu transakcjach. Nazwijmy to „cwaniacką recydywą” czy „notorycznym krętactwem”. Prędzej czy później na kartach ich komentarzy pojawi się więcej niepochlebnych opinii. Taki już los cwaniaczków.

    Wystawiłeś pozytywną opinię temu userowi. Co byś czuł, gdybyś zobaczył, że po pewnym czasie Jego konto zawisło?
    hmm… gdybym był jego stałym klientem, może zainteresowałbym się jego losem. Jako jego jednorazowy klient, raczej nie przejmuję się tym.

    Twierdziłem (i nie zmieniłem zdania) że status SS to wyróżnienie.
    Jasne, takie było założenie. Praktyka pokazuje często co innego: widziałem SSów kupujących z klona we własnych aukcjach, aby zachować minimalny poziom obrotów miesięcznych. Widziałem SSów płaczących na forach o tym, że skarbówka właśnie dobrała im się do tyłka. Widziałem SSów rozpisujących się jak tu ocwaniaczkować kupującego czy rozwalić konkurencję (metodami znacznie brutalniejszymi niż donos do US). Czytałem groźby czynów karalnych, pomówienia i zniesławienia w wykonaniu SSów, naruszenia praw autorskich, skarbowych, karnych, patentów itd.

    I wiesz co?

    Nadal kupuję na aukcjach. Najlepsze okazje udało mi się upolować u sprzedawców z 2-3 komentarzami, albo u takich, którzy dostali serię negów, bo np. trafili na tydzień do szpitala, a jakiś ich klient rzucił w komentarzu, że sprzedawca jest oszustem, bo nie wysłał na czas i nie odpowiada na maile. Zwykle po takim komentarzu rusza lawina - od pozostałych czekających klientów. I to jest sytuacja o której piszesz - zablokowanie konta przez jeden zbyt szybko wpisany komentarz, uruchamiający lawinę innych.

    Jeden z moich przyjaciół musiał zamknąć swój interes i przez długie miesiące tłumaczył się policji tylko dlatego, że hurtownia z której brał towar zrobiła niezapowiedziany remont i była zamknięta przez kilka dni.

    Nadal uważam, że system komentarzy jest OK. Jeśli oczekujesz mechanizmu trafniej oddzielającego cwaniaków od ludzi uczciwych - to obawiam się, że coś takiego nie istnieje.

  • # wojrab — 9/11/2008 @ 19:24:

    @ Admin
    Rozmawialiśmy via mail o wątku na forum. Swoim postem przekonałeś mnie o celowości powstania takiego wątku. Czyli - see You tomorrow.

  • # Jacek Z. Strzembkowski — 9/11/2008 @ 20:06:

    OK, bardzo się cieszę.

  • # wejka — 11/11/2008 @ 0:56:

    Jacek,
    jakie to typowe: „pozwij go.” Zostawie bez komentarza, chyba ze bardzo bedziesz chcial.

    I „prawo nie jest głupie. Egzekucja kuleje, obciążenia podatkowe są spore - dlatego większości ludziom „opłaca się” łamać prawo.”
    Wlasnie to swiadczy, ze prawo jest glupie i niedopracowane. Glupie, bo zajmuje sie drobiazgami, niedopracowane, bo nie zapewnilo narzedzi do egzekwowania tego co postanawia.
    No albo przyznasz, ze wiekszosc Polakow to oszusci… bo ja uwazam, ze oni sa zwyczajnie normalni.

    Nikt i nigdzie podatkow placic nie lubi, kazdy jeczy i narzeka, ale jednak wiekszosc rozumie, ze podatki placic trzeba. I placi. Buntuja sie natomiast wtedy, kiedy musza w ramach „wyzszej szkoly jazdy na drzwiach” wykonywac bzdurne i niepotrzebne czynnosci podatkowe.
    Na przyklad:
    1. X kupil kiedys tam plazmowy telewizor i zaplacil od tego podatek (wliczony w cene kupna). Jezeli sprzeda ten telewizor na Allegro to czy powinien placic podatek, czy nie?
    2. Y chce zalozyc DG ale nie jest pewny, czy mu sie uda. Sprowadza partie towaru - nieduza i zaczyna sprzedawac, Towar chwyta, Y zaklada DG, Ile to trwa i ile kosztuje to prowadzenie?

    Bo juz nigdy w zyciu nie zrozumiem tych kas fiskalnych…

  • # Tadokula — 14/11/2008 @ 1:14:

    Czytam przeważnie komentarze negatywne i neutralne użytkowników u których mam zamiar coś kupić i od dawna zauważyłem, że wystawiony komentarz świadczy PRZEDE WSZYSTKIM o jego wystawcy. To jednakże szczegóły, natomiast przede wszystkim patrzymy na proporcje ilości komentarzy negatywnych i pozytywnych - ten ogół choć niewątpliwie ułomny - stanowi o wstepnej ocenie kontrahenta. Stąd wniosek: system komentarzy stanowi o wartości serwisu i TRZEBA o niego dbać!
    Co to znaczy „dbać”? Wiele jest odpowiedzi, ale doświadczeni użytkownicy wiedzą, o co chodzi.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: IV Aukcja Sreber i Platerow - 12.11.2008 - DA Rempex

Następny news: Wojenki, wojenki… to i ja zacznę

 

Partnerzy:
Sklepy

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone