Pamiętacie ten filmik?
Zamieściłem go pod wynikami badań świątecznych zakupów, przesłanych przez eBay. Z przesłanych mi dziś wyników kolejnych badań wynika, że ponad połowa z nas dostaje coś zupełnie innego niż byśmy chcieli.
Ponad 50% z nas otrzymuje prezenty których nie chce – wynika z badań przeprowadzonych przez serwis aukcyjny eBay.pl. Coraz więcej osób decyduje się w takich sytuacjach sprzedawać nietrafione prezenty na aukcjach internetowych.
Dla większości z nas kupowanie prezentów to prawdziwy koszmar. Wielogodzinne szukanie idealnego prezentu i stanie w kolejkach przyprawiają o zawrót głowy. Najtrudniej jest wybrać prezent pod choinkę dla swojego partnera. Prawie połowa badanych (46%) w ankiecie przeprowadzonej przez eBay.pl wskazała, że to właśnie upominek dla ich drugiej połówki stanowi największe wyzwanie podczas świątecznego szału zakupów. Duży problem sprawia też wybranie prezentu dla rodziców (34%), rodzeństwa (21%) i dzieci(25%).

46% Polaków ma nadzieję, że spodobają im się wszystkie otrzymane prezenty, ale ponad połowa ankietowanych przewiduje, że w tym roku otrzyma nietrafiony prezent. Najczęściej niechciane upominki otrzymujemy od któregoś z rodziców, partnerów lub teściów. Dobrym wyczuciem i intuicją w kupowaniu prezentów wykazuje się rodzeństwo, znajomi i nasi przełożeni z pracy.

Otrzymane prezenty często już nie podlegają zwrotowi i pozostawiają obdarowanego z kolejnym nie przydatnym upominkiem w szafie. Polacy coraz chętniej znajdują rozwiązanie tej sytuacji i wystawiają niechciane prezenty na sprzedać na aukcjach internetowych. Prawie połowa badanych (48%) bierze pod uwagę w tym roku sprzedanie nietrafionego prezentu na eBay.

W ankiecie wzięło udział 380 osób. Ankieta została rozesłana drogą mailową do użytkowników serwisu w dniu 6 listopada. Przebadani to osoby dorosłe, najwięcej ankietowanych mieściło się w przedziałach 25-34, 35-44 lat.
Mądrale… wszystko pięknie ładnie, ale weź człowieku i sprzedaj coś po świętach! :)
Wredny jestem, więc przed chwilą wysłałem do biura prasowego eBay pytanie o to, jak wyobrażają sobie sprzedaż niechcianych zakupów w okresie po-świątecznym…
Poprzedni news: Gorąca Godzina, 22 XII 2008
Następny news: Początkujący kupujący na aukcjach - jak to z nimi jest

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Monter — 22/12/2008 @ 21:01:
No właśnie, ale to wynik napędzania machiny materializmu, marketingowym belkotem i atmosferą świąt w handlu obecną już od listopada. „No bo nie wypada nic nie dać” - taka tradycja. Osobiście wolę nic nie dostać, jak otrzymać szajs, z którym nie ma potem co zrobić. Ktoś chciał dobrze, kasę wydał, a jakoś tylko producent i pośrednicy w jego sprzedaniu się z tego cieszą.
Dlatego u mnie od lat nie ma tej tradycji. Nie napędzamy kabzy krwiopijcom, albo idziemy wszyscy razem na wspólne zakupy (dotyczące potrzebnych drobiazgów), albo zwyczajnie ma to postać wspólnej organizacji i kosztów z tym związanych.
Marketing jednak górą - osiedlowe śmietniki aż kipią. I to nie tylko od opakowań…
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.