Czy znacie serwis autoaukcje.pl? Ja - nie znałem. Dowiedziałem się o nim dopiero dziś, kiedy przeglądałem propozycje do katalogu linków. Z tego co mogę wywnioskować z serwisowego bloga, Autoaukcje wystartowały około połowy wakacji 2008. Autorzy piszą o swoim przedsięwzięciu:
autoaukcje.pl umożliwią porównywanie usług finansowych: kredytów, leasingu i ubezpieczeń; wycenę samochodu; zakup ubezpieczeń samochodowych; jak również wystawianie aukcji usług. Wszystko to w myśl zasady, że serwis ma oferować Użytkownikom możliwość nie tylko zakupu samochodu, ale także kompleksowego zadbania o niego.
autoaukcje.pl to serwis, który oprócz części dostępnej dla wszystkich zarejestrowanych użytkowników posiadał będzie także część B2B – dostępną tylko dla firm. Odbywać się tam będą aukcje hurtowe, w których dwiema stronami transakcji będą podmioty gospodarcze z branży motoryzacyjnej.
Jednym z głównych założeń serwisu jest ułatwienie komunikacji oraz skrócenie drogi dotarcia informacji od producenta i dostawcy do odbiorcy końcowego – indywidualnego i biznesowego, a co za tym idzie obniżenie kosztów funkcjonowania przedsiębiorców. W efekcie oprócz samego handlu, autoaukcje.pl staną się platformą szybkiej wymiany informacji handlowych.
Kulisy pomysłu na serwis i biznes odsłania wpis na blogu Autoaukcje. Cezary Obręcki (właściciel Autoaukcje) opisuje jak „zdecydował się sprzedać swój świetnie prosperujący salon dealerski i rozpocząć działalność w internecie”, a za moment szczerze wyznaje „szukałem nabywcy przez rok, ale wiedziałem, że chcę sprzedać. Wielu kolegów nie ma jeszcze tej pewności, choć już ledwo wiąże koniec z końcem”. Materiał dodatkowo okrasza wynurzeniami o GM oraz sieci sprzedaży Opla… To się nazywa success story i start-up…
W pozostałych materiałach znalezionych w sieci Autoaukcje wypadają odrobinę lepiej - właściciel zatrudnił do kontaktów z mediami kogoś lepiej zorientowanego w sztuce auto-prezentacji.
Tyle o tle, czas popatrzeć na sam serwis. Tradycyjnie, na pierwszy strzał idą formalności. Regulamin - jest, choć za moment Cezcez zapyta czy zauważyłem klauzule niedozwolone… owszem, zauważyłem. Generalnie, 1/4 regulaminu wygląda na brednie, ale przynajmniej oryginalne, bo nie są przepisane ze Świstaka - jak w wielu startujących firmach.
Reszta serwisu oryginalnością nie poraża. Aukcje odwrotne - przynajmniej od dekady różni próbują, ale bez sukcesu. Sposób prezentacji ofert - nic specjalnego, nic nowego, zachowawczo, nudno, nieintuicyjnie. W kodzie stron - miazga.
Zaczynanie takiego przedsięwzięcia w 2008 roku wygląda na żart…
Poprzedni news: Podsumowanie Roku 2008 - Archi-wizator
Następny news: Podsumowanie Roku 2008 - SzukajFachowca.pl

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Monter — 5/1/2009 @ 2:34:
Biadolenia na temat sprzedaży aut nie ma co potępiać, wszyscy rozgarnięci sami widzą, że sektor motoryzacyjny padł na ryj i szybko się nie podniesie. Nie tylko w polsce.
Reszta - niestety racja. I tu nawet IMO bez czepiania się kodu, treści czy wyglądu - OtoMoto wessało praktycznie wszystkie autokomisy, do niedawna najważniejszą gałąź handlu autami. Konkurowanie z takim przedsięwzięciem? No way… Lokalnie, w swoim miasteczku, to może…
# pedrosnk — 6/1/2009 @ 13:02:
A może startujący z autoaukcje wziął pod uwagę badania marketingowe? Może reszta serwisów konkurujących z otomoto robi to gorzej niż nieudolnie. Marketingowców to z Was nie będzie. Dodam że w połowie 2008 robiliśmy badanie rynku aukcji w Polsce. Mamy na rynku potencjał na drugi serwis podobny do allegro, tylko nikt nie potrafi tego wykorzystać.
# Jacek Z. Strzembkowski — 6/1/2009 @ 15:11:
@pedrosnk
> Może reszta serwisów konkurujących z otomoto robi to gorzej niż nieudolnie.
i dalej…
> Mamy na rynku potencjał na drugi serwis podobny do allegro, tylko nikt nie potrafi tego wykorzystać.
owszem, zgadza się. Obawiam się jednak, że oba powyższe zdania dotyczą także autoaukcje.pl …
Nie widzę najmniejszych szans na tworzenie numeru dwa przez kogoś, kto nie potrafi logicznie i zgodnie z prawem spisać regulaminu własnej usługi. Takie błędy mogli popełniać „pionierzy” 10 lat temu - teraz nie ma już na to ani miejsca, ani czasu.
A poza tym, numer dwa spokojnie zapewniają mobile.de, eBay Auto czy autoscout.de, przez które trafia do kraju rzeka samochodów zza granicy. W końcu, za robotę zabrała się także Agora z Trader.pl.
Coś mi się zdaje, że marketingowcy na siłę szukali potwierdzenia dla z góry założonej tezy…
# Aterus — 6/1/2009 @ 17:08:
>W kodzie stron - miazga.
Lepiej spójrz na swój ;-)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.