Odrobinę pod wpływem wyników ostatniej ankiety zdecydowałem się na Inbox Zero. Postanowiłem zrobić to po swojemu, nie do końca stosując zasady Merlina Manna. Nie przenosiłem wszystkich dawnych maili do archiwum w katalogu DMZ - zamiast tego przeglądałem i kasowałem… kasowałem, kasowałem, kasowałem.
Wykasowałem wszystko, pozostawiając archiwum maili od mojej księgowej, katalog z notatkami (używam maili zamiast notatnika - jeśli coś chcę zanotować, wysyłam to do siebie mailem) oraz pięć innych maili. Wywaliłem ok. 50 już niepotrzebnych filtrów wiadomości - tych, które rozrzucały korespondencję od różnych osób do osobnych katalogów.
Czyszczenie poczty mail-po-mailu to strata czasu. Bez względu na to z kim prowadziliście korespondencję i w jakiej sprawie - tam naprawdę nie ma nic wartego Waszej uwagi - teraz ani w przyszłości. Gdybym wiedział, że na końcu uzyskam efekt „pustej skrzynki”, nie ślęczałbym przez kilka godzin nad Thunderbirdem, a klawisz DEL wcisnął zaledwie 2-3 razy…
Piękne i trafne zdanie zapisał iG: Permanentne przechowywanie maili to taka nasza forma tetryczenia ;) .
Poprzedni news: „Policja nie zajmuje się reklamacjami”
Następny news: Fotopanel.pl - potrzebny nowy właściciel

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Monter — 23/2/2009 @ 15:48:
To teraz czas zabrać się za dyski ? ;)
Mi osobiście, tak, jak pisałem w komentarzach pod przytaczaną ankietą, nie są potrzebne żadne doktryny, opasłe witryny z poradnikami, zasadami, eBook’ami i godzinnymi filmami czy prezentacjami jak zachować porządek w poczcie. Robię go po prostu na bieżąco.
Swoją drogą to się ten Merlin musiał strasznie nudzić, i mieć chyba (za?)dużo wolnego czasu na tworzenie ideologii do tak prostej rzeczy ;)
# ragni — 23/2/2009 @ 17:59:
inbox zero sprawdz sie najlepiej w gmailu. mamy tu zarowno archiwum zastepujace usuwanie maili, watkowanie porzatkujace dziesiatki wiadomosci w tym samym temacie czy mocno przyspieszajace prace skroty. bez tego rzeczywiscie latwo sie zniechecic…
# cezcez — 23/2/2009 @ 20:21:
ragni - a w pisaniu sprawdzi się najlepiej znajomość języka polskiego. :-)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.