Tak, był już raz wpis o takim samym tytule na Aukcje.org. Zainteresowanych tamtą sprawą informuję, że po tym jak przesłałem dwa pisma (jedno do Whitestone Legal - Kancelaria Prawna, drugie do Irena Enterprise Sp. z o.o. - operatora Podbij.pl) kontakt z obiema firmami urwał się. Jak mniemam, to kończy temat.
A dziś, świeży materiał, w nawiązaniu do wczorajszego wpisu:
Szanowny Panie Strzembkowski!
W związku z opublikowaniem przez Pana w dniu wczorajszym, tj. 04.03.2009 r. w serwisach www.aukcje.org oraz www.miastforum.pl mojej poufnej korespondencji firmowej, związanej z propozycją nawiązania współpracy pomiędzy serwisami, które oboje reprezentujemy, zamieszczając pod nią niewybredne komentarze użytkowników, czym m.in. wypełnił Pan znamiona przestępstwa, naruszając przy tym dobra osobiste moje oraz firmy, którą reprezentuję, domagam się od Pana w imieniu własnym oraz Fruli Sp. z o.o., niezwłocznego, tj. w terminie do 24 godzin, usunięcia wspomnianej korespondencji oraz opublikowania na okres odpowiadający trwaniu naruszenia, na głównych stronach serwisów: www.aukcje.org oraz www.miastforum.pl przeprosin w rozmiarze odpowiadającym Pana wskazanym wyżej publikacjom o następującej treści:
Uzasadniając powyższe żądanie pragnę zwrócić Pana uwagę, że nie spełnienie sprecyzowanych wyżej żądań lub brak konstruktywnej odpowiedzi na niniejsze pismo naraża Pana na konsekwencje, których jesteśmy zdecydowani skutecznie dochodzić na drodze sądowej, w postępowaniu karnym oraz cywilnym. Podstawę prawną tych żądań stanowią natomiast m.in. wymienione niżej przepisy obowiązującego prawa, których wnikliwą lekturę i analizę (najlepiej w obecności prawnika) szczególnie polecam, dostrzegając w Pana działalności i zachowaniu skrajne przejawy nie tylko bezprawności, ale przede wszystkim arogancji i zadufania, a przy tym rażący brak kompetencji i profesjonalizmu:
- art. 49 Konstytucji;
- art. 212 § 2 k.k.;
- art. 24. § 1 w zw. z art. 43 k.k.;
- art. 43(10) k.c.;
- art. 51 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych;
- art. 13 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną
W oczekiwaniu na odpowiedź
Agnieszka Gierus
… pozwolę sobie zauważyć, że ewidentnie brakuje paragrafów Kodeksu Prawa Kanonicznego, żebym po wykonaniu wszystkich wyroków także po śmierci palił się w piekle za moje grzechy. :)
PS. miastforum.pl? zaliczą bana za re-publikację mojego RSSa…
Poprzedni news: Świstak „społeczny”
Następny news: „Reklamodawcy zaczną się wycofywać”…?

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# cezcez — 5/3/2009 @ 20:20:
Tak to jest, jak niedouczona panienka pozuje na wojującą i groźną prawniczkę. Dziecinada i żenada, ale w sumie czego innego można się spodziewać po pracowniku firmy, która swoją działalność nie potrafi prowadzić w zgodzie z polskim prawem.
Ale może to tylkowoda sodowa, która pani Agnieszce uderza do głowy?
W każdym razie to dobry przykład na nową falę powstających biznesów - brak wiedzy, niedouczenie, kompromitacja i wystawianie się na pośmiewisko.
# stand — 5/3/2009 @ 20:45:
Się doigrałeś, Panie Strzembkowski, zbieraj Pan frutki na papugie.
ps. smuty dziś w tv, a tu proszę… non stop wice jakieś ;)
# d2b — 5/3/2009 @ 20:56:
No cóż, pani Agnieszka próbuje zaistnieć tak jak robił to kilka postów niżej pan Dynarowicz. Efekt będzie ten sam - słysząc o Fruli ludzie będą się pukać w czoło…
# ::REGINA:: — 5/3/2009 @ 20:58:
dajcie to na Wykop.pl - Fruli to ich sponsor :))
# Porzeczek — 5/3/2009 @ 21:03:
a stopka mejli od tej pani nie zawiera domyślnej zgody na publikację? Przecież w stopce stoi:
‘Jeżeli nie jest Pan/Pani zamierzonym adresatem powyższej wiadomości, nie może jej Pan/Pani ujawniać, kopiować, dystrybuować, ani tez w żaden inny sposób udostępniać lub wykorzystywać.’
A skoro Ty jesteś adresatem..
;D
# Joe — 5/3/2009 @ 21:26:
[ wymoderowano ]
# Jacek Z. Strzembkowski — 5/3/2009 @ 21:33:
Joe, nie rozpędzaj się proszę.
# Robert Rutkowski — 5/3/2009 @ 22:16:
Jacku..teraz krzyczeć powinieneś: „Mea culpa” i lać się obunóż po zapadniętej piersi. A jak się zmęczysz - powinieneś dzwonić do adwokata/Fathera Muchomorka/CBS, THC/USB/etc.
Toż ta wsciekła pannica zmiĘsza Cię ze z błotem, jako żeś zadufany i niekompetentny. I choćbyś teraz się pokajał..albo walnął z półobrotu w blond główkę - nic nie osiągniesz. Zajadłość wprost odwrotnie proporcjonalna do..ee..nie napiszę bo i mnie pozwie.
*******
Brak odpowiedniego dystansu do siebie i swoich przedsięwzięć, brak krzty realnego samokrytycyzmu, brak jasnego osądu własnych poczynań - to wszystko sprawia że ludzie są albo śmieszni, albo żałośni. Nie pokuszę się o stwierdzenie, którą granicę przekroczyła Twoja, Jacku, ulubienica. Bo ani to nic nie zmieni, ani niczego nie naprawi.
A straszenie dziennikarza, który rzetelnie wykonuje swoją robotę jest karygodne i obrzydliwe.
Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Na przykład do spojrzenia na siebie nieco z boku, oczami innych ludzi. Choćby po to, by się przekonać jak nas widzą. Wtedy można sie dowiedzieć o sobie ciekawych rzeczy. Ale..podejrzewam że tłumaczyć to komuś, kto pisze do Ciebie groźby, to jak rozmawianie ze ślepym o kolorach.
******
Ale skoro Ty się nie poczuwasz do przeprosin - ja spróbuje:
„Przepraszam panią Agnieszkę Gie oraz Frutututu coś tam, administratora serwisu Frutututu dot.dup.bęc.com.wrrr.pl i wszystkich, którzy poczuli się urażeni moją publikacją z dnia 04.03.2109 r., za to że:
1. Żyję
2. Publikuję
3. Myślę w odróżnieniu
4. Mam poczytną stronę. W odróżnieniu.
5. Ktoś ma problemy emocjonalne
6. Komuś zbyt rozjaśniono włoski. W odróżnieniu.
7. Komuś zbyt przyciemniono. Włoski.
8. Ktoś nie zna słowa „samokrytycyzm”
9. Komuś wydaje się że jest ósmym wonderem świata
10. Jest głód w Etiopii
11. politycy kłamią
12. „O Boże, złamałam paznokieć!”
13. „O kufa, znów nie chce mi stanąć”
Ja.
# AUKCJE FM — 5/3/2009 @ 22:59:
Witam,
Nikt w naszym kraju nie może łamać bezkarnie przepisów Prawa Polskiego lub Konstytucji Polskiej to jest pewne!
Nikt nie ma prawa poniżać godności ludzkiej czy to obywatela naszego kraju czy kraju obcego. Nikt nie ma prawa publikacji treści prywatnych, poufnych lub korespondencji wewnętrznie handlowej na forum publicznym tak jak nikt nie ma prawa również czytania korespondencji prywatnej. W szczególnych przypadkach za wyżej wymienione prze zemnie wykroczenia, które mogą bezpośrednio lub pośrednio prowadzić do przestępstwa grozi od polubownego rozstania się stron poprzez odszkodowania za poniesione straty finansowe oraz mienia a kończąc na karze pozbawienia wolności z tego co pamiętam do lat 8. Z tego co widzę to tu obraza jest nagminnym, zbiorowym oraz w pełni wyrafinowanym procederem.
Pozdrawiam
Damian Dynarowicz
# Monter — 5/3/2009 @ 23:00:
Wasza ładna buzia ma kompleksy, bo się foto na GoldenLine zmieniło…
A straszenie… cóż, to zapewne jakaś wypadkowa posiadania w swoim pobliżu prawnika o tym samym nazwisku - właściciela kancelarii odszkodowawczej - lub faktycznie próba wybicia się krótko po zrobieniu mgr ;)
Ale dzięki temu przynajniej można ujrzeć tu np. cudne wyliczanki @Roberta Rutkowskiego - respect, spadłem z krzesła ze śmiechu :)
# Robert Rutkowski — 5/3/2009 @ 23:51:
Panie DD. Nie piszę pełnym nazwiskiem, bo chronione zapewne..a po co masz mię Pan pozywać..
Bojam się nieco, jako żeś Pan w prawach wszelakich kształcon, a jam jeno chłop prosty.
Ale do rzeczy - cytatnę se, bo lubieję czasem:
Cytatek:
„Sąd Rejonowy w Słupsku (Pomorskie) orzekł, że nie można obciążać właściciela portalu internetowego pełną odpowiedzialnością za treść umieszczanych tam postów i uniewinnił dziennikarza z Bytowa Leszka Szymczaka od zarzutu naruszenia prawa prasowego.”
Cytatowałem już żech to kiedyś, ale widac sie nie utrwaliło. Może dlatego, bo SzPan DD masz łeb zajmany poważniejszymi rzeczami..
Moge jeszcze cytatnąć resztę - że wszystkie skoczta Panu Jackowi tam, gdzie możeta Pana Jacka w DeDe pocałować. Czy jakoś tak. Ale nie cytatnę..bo się już znęcać nie kcę..
Jamen.
# cezcez — 5/3/2009 @ 23:53:
Głupiś, Damianku. Wiedzy ci brakuje. Jak widać licencjat to tylko licencjat. :-)
# z — 6/3/2009 @ 1:51:
„Sąd Rejonowy w Słupsku (Pomorskie) orzekł, że nie można obciążać właściciela portalu internetowego pełną odpowiedzialnością za treść umieszczanych tam postów i uniewinnił dziennikarza z Bytowa Leszka Szymczaka od zarzutu naruszenia prawa prasowego.”
Póki co w Polsce prawo precedensowe nie obowiązuje. To nie Ameryka. Więc każdy pozew może być rozstrzygnięty inaczej przez sąd co niejednokrotnie miało miejsce w przeszłości więc zalecałbym ostrożność w formułowaniu opinii że DD sprawę by przegrał.
# ppp — 6/3/2009 @ 7:25:
Damianek już nie magister? z uczelni zobaczyli jakie głupoty piszesz?
A i btw jak myślisz co na to facebook że ich próbujesz kopiować? Zgłosiłem im to i z tego z pamiętam (co zrobili z niemieckim studentix ktory ich przypominał) to dopiero będziesz miał zabawę - oni już nie są tacy fajni jak Allegro ;-)
Pozdrawiam
# AUKCJE — 6/3/2009 @ 10:47:
Witam,
Primo.
W Polsce ustawa o precedensie co do zgodności powództwa merytorycznego jeszcze nie istnieje i nie można w jednej identycznej sytuacji podpierać się inną a co więcej Sąd nawet nie przyjmie do akt sprawy wyników z innej sprawy posiadającej przesłanki na podobieństwo a nawet wręcz analogicznej sprawy wynikającej z pokrywania się wszelkich przesłanek i ustaw w trakcie dochodzenia.
Po drugie primo.
Każda osoba w naszym kraju może zakupić serwis o zbliżonej funkcjonalności do FACEBOOK z kilku lub kilkunastu źródeł. Co więcej zapraszam do ponownego zapoznania się z prawami do nazwy a tym którzy widzą znaczek TM lub R-kę przy nazwie radzę okulistę.
Po trzecie primo.
Serwis posiada inną nazwę a na obecnej domenie jest testowany.
Po czwarte primo
Nie ma czwartego primo :)
# Qba — 6/3/2009 @ 11:57:
Widzę, że Szanowny twórca portalu oraz autor w/w postów, stara się zaimponować swoim czytelnikom w dość dziwaczny sposób. Wyśmiewanie się ze wszystkich i szukanie skandali wszędzie przypomina troszkę redaktorów Faktu oraz innych tym podobnych śmieci.
Faktycznie, jest to jakiś sposób na utrzymanie się na powierzchni i faktycznie może być tak, że nikomu nie będzie się chciało sądzić. Jednak sposób tworzenia materiałów oraz szukanie taniej sensacji świadczy o tym, że autorowi kończą się pomysły na utrzymanie serwisu…
Proszę pamiętać, że Polska to jednak dość mały kraj i może się niedługo okazać, że reklamodawcy zaczną się wycofywać z serwisu, który żyje z obrażania innych ludzi.
Z drugiej strony autor i właściciel serwisu boją się chyba prawdziwej krytyki siebie i swojego portalu, ponieważ wyraźnie pod każdym postem zaznaczają, że będą moderować wszystkie wpisy… ciekaw jestem czy ten znajdzie się na stronie.
# cezcez — 6/3/2009 @ 12:21:
>>Wyśmiewanie się ze wszystkich>>
Nie ze wszystkich, tylko z niedouczonych, pozujących na intelektualistów, indolentów. :-)
# Jacek Z. Strzembkowski — 6/3/2009 @ 13:51:
@Qba
Pozwoliłem sobie umieścić obszerną odpowiedź tu.
Pozdrawiam,
# Qba — 6/3/2009 @ 16:05:
@Jacek Z. Strzembowski - pozwolę sobie zauważyć, że nie można nazwać niedouczonej, osoby, która przytacza konkretne artykuły, paragrafy i fragmenty ustaw obowiązujących w tym kraju w odniesieniu do publikacji jej maili.
Osobiście uważam, że upublicznienie danych osobowych p. Agnieszki za duże naruszenie jej prawa do prywatności, tym bardziej, że nie jest ona osobą publiczną a jedynie reprezentantką firmy, która próbowała nawiązać kontakt. Jeżeli mielibyśmy karać każdego, który według naszej opinii na to zasługuje … wtedy nazywa się to samosądem i jest to oznaką powrotu do epoki kamienia łupanego.
Natomiast jeżeli zwyczajem na tym serwisie ma to być jawna publikacja danych osobowych - to nie ma problemu, umieszczamy wpis w regulaminie i wymagamy tego od wszystkich. Łatwo się wyśmiewać z kogoś i piętnować jego potknięcia, jeżeli samemu podpisuję się pod postem jako „z” czy „Monter” czy „cezces” – przecież to nawet nie są imiona…
Wbrew tym wszystkim, którzy piszą powyżej - uważam, że albo ujawniamy się wszyscy albo pozostawmy swoje dane osobowe jako prywatne. Na miejscu p. Agnieszki użyłbym wszystkich dostępnych w naszym kraju środków do wymuszenia na portalu przeprosin oraz skasowania danych osobowych ze wszystkich publikacji.
# Jacek Z. Strzembkowski — 6/3/2009 @ 16:48:
@Qba
>> pozwolę sobie zauważyć, że nie można nazwać niedouczonej, osoby, która przytacza konkretne artykuły, paragrafy i fragmenty ustaw obowiązujących w tym kraju w odniesieniu do publikacji jej maili.
Chyba miało być „nie można nazwać niedouczoną” - ale, tak jak teraz też jest ok, choć nie przypominam sobie, żebym nazwał autorkę tego maila w taki sposób. Samo przytaczanie paragrafów bez ich zrozumienia zwykle niewiele daje - ja także mam swoje prawa i nie mam zamiaru z nich rezygnować.
>> Jeżeli mielibyśmy karać każdego, który według naszej opinii na to zasługuje … wtedy nazywa się to samosądem i jest to oznaką powrotu do epoki kamienia łupanego.
Dokładnie tak samo myślę.
>> Natomiast jeżeli zwyczajem na tym serwisie ma to być jawna publikacja danych osobowych - to nie ma problemu, umieszczamy wpis w regulaminie i wymagamy tego od wszystkich.
Ależ skąd - jest wprost przeciwnie. Każdy ma tyle anonimowości ile potrzebuje. Nie tylko w komentarzach, ale także w korespondencji, o czym informuję w stosownym miejscu.
# cezcez — 6/3/2009 @ 17:00:
>>pozwolę sobie zauważyć, że nie można nazwać niedouczonej, osoby, która przytacza konkretne artykuły, paragrafy i fragmenty ustaw obowiązujących w tym kraju w odniesieniu do publikacji jej maili.>>
Można, jeśli przytoczenia nijak się mają do treści żądań.
>>Osobiście uważam, że upublicznienie danych osobowych p. Agnieszki za duże naruszenie jej prawa do prywatności>>
Masz prawo uważać cokolwiek.
>>Łatwo się wyśmiewać z kogoś i piętnować jego potknięcia, jeżeli samemu podpisuję się pod postem jako „z” czy „Monter” czy „cezces” – przecież to nawet nie są imiona…>>
A jeszcze łatwiej przekręcac nicki, prawda?
>>Na miejscu p. Agnieszki użyłbym wszystkich dostępnych w naszym kraju środków do wymuszenia na portalu przeprosin oraz skasowania danych osobowych ze wszystkich publikacji. >>
Czyli podobnie jak ona jesteś indolentem? :-)
# Qba — 6/3/2009 @ 17:39:
@Jacek Z. Strzembowski
>>Ależ skąd - jest wprost przeciwnie. Każdy ma tyle anonimowości ile potrzebuje.
Tu muszę złapać za słowo - czy aby faktycznie ? a co z anonimowością p. Agnieszki ? Nie podejrzewam, żeby wyraziła zgodę na publikację swojego nazwiska ?
Zresztą sądząc po komentarzach niektórych osób to widzę, że autorowi zależy na zadymiarzach i czytelnikach wiadomości w stylu „Faktu” bo właśnie takich zbiera na swojej stronie.
Cóż ze swojej strony mogę polecić jeszcze słuchaczy audycji ojca R. z Torunia.
@cezcez
Nie wiesz czy nie rozumie tego co pisze. Być może przytoczyła jedynie paragrafy i artykuły bez podania ich pełnej treści, mając nadzieje, że po drugiej stronie znajduje się osoba inteligentna ?
Ja się z nimi zapoznałem – i jak dla mnie ma 100% racji.
Na koniec, użycie słowa „indolent” nie poprawi Twojego wizerunku. Być może uważasz, że dzięki temu Twoje wypowiedzi będą traktowane poważniej - cóż - mylisz się.
# cezcez — 6/3/2009 @ 18:19:
>>Ja się z nimi zapoznałem – i jak dla mnie ma 100% racji.>>
Dla ciebie to nawet Ziemia może być płaska, to twój problem.
# cezcez — 6/3/2009 @ 18:21:
>>a co z anonimowością p. Agnieszki ? Nie podejrzewam, żeby wyraziła zgodę na publikację swojego nazwiska>>
Nie musi. Korespondencja jest własnością adresata.
# Monter — 6/3/2009 @ 18:47:
Czuję się wywołany do tablicy :D
>> Łatwo się wyśmiewać z kogoś i piętnować jego potknięcia, jeżeli samemu podpisuję się pod postem jako „z” czy „Monter” czy „cezces” – przecież to nawet nie są imiona… >>
Wyśmiewają to się dzieci w piaskownicy, a piętnować to zwykł Kościół. Tutaj mamy IMHO konstruktywną krytykę. A jak czasem nie mamy, to można się podpisać „Qba” i wszystko pasuje, nieprawdaż? ;)
Tak jest, to nie są imiona. To pseudonimy, zwane popularnie „nickami”, zaczerpnięte od angielskiego pierwowzoru. To nie jest nielegalne, chociaż w pierwszej chwili kojarzy się z łobuzerką dzieci Neo, tudzież innej Fotki z PoKemONamI. Na temat prawa do anonimowości polecam lekturę ustawy o ochronie danych osobowych. Umozliwia ona, a wręcz wymusza na autorach stron _umożliwienie_ korzystania z ich zasobów w sposób anonimowy.
A list Pani Agnieszki IMO był ofertą firmy, którą reprezentuje, nie rozumiem nawet po co taki list zawiera cytowaną stopkę - to niczego nie zmienia. Jest to korespondencja handlowa, i nawet odwołanie się do art. 23 k.c. nic nie da, bo on wskazuje, że dotyczy osób fizycznych. Można się spierać o własność, lecz każdy ma prawo do publikowania treści swoich listów, czyli swojej strony korespondencji. Myk polega na tym, że odpowiedzi, ktore przyszly do osoby publikującej, są…też jego korespondencją :)
# xle — 7/3/2009 @ 15:44:
>> Myk polega na tym, że odpowiedzi, ktore przyszly do osoby publikującej, są…też jego korespondencją :)
- i tu się mylisz, albo kierujesz się tzw. prawem kalego (podobnie jak większość osób w tej dyskusji, mających co najwyżej zielone pojęcie o stosowaniu prawa). Bo w tym wszystkim chodzi nie tyle o to kto publikuje, tylko w jakim kontekście… Wolność jednej osoby (np. wolność jej słowa) kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo drugiej osoby (np. prawo do czci). Tu wolność słowa w sposób perfidny przekroczyła przynajmniej dobra osobiste p. A., czego jestem bardziej niż pewien (bo sam wygrałem podobny spór przed sądem, a kilka z powołanych przez nią przepisów legło u podstaw prawomocnego orzeczenia). Tak więc p. A. życzę powodzenia w skutecznym dochodzeniu swoich praw, a p. J.Z.S. w ich obronie ;P
# wojrab — 7/3/2009 @ 17:15:
@ Admin
Czy opublikowałbyś korespondencję (o tematyce jak omawiana tutaj, czyli propozycję, nazwijmy, marketingową), gdyby w stopce zawierała zastrzeżenie, (nie do publikacji) które podajesz w którymś z akapitów
http://www.aukcje.org/about/index1.php
pzdr
w
# cezcez — 7/3/2009 @ 23:14:
>>bo sam wygrałem podobny spór przed sądem>>
xle - opublikuj wyrok wraz z uzasadnieniem, może byc pouczający. Oczywiście, jeśli piszesz prawdę. :-)
# Damian — 7/3/2009 @ 23:22:
No to Panowie zaraz dojdziemy do tego, iż aczkolwiek nie jesteśmy tego pewni ale wszystko na to wskazuje, że… List Pani Agnieszki to niechciana wysyłka handlowa mająca znamiona spamu a co za tym idzie to Pan Jacek wytoczy sprawę o niechcianą wiadomość handlową i sprawa się odwróci.
Allee…:
Primo
Osoba działająca w imieniu firmy we wszelkiej korespondencji handlowej która wysyła w pracy musi działać imiennie co prowadzi do bezpośredniego użycia chronionych w Polsce danych osobowych P R Y W T N Y C H D A N Y C H O S O B O W Y C H !.
Po drugie primo
Osoba ta kończąc pracę pozostaje jako osoba w pełni prywatna mająca prawo do delektowania się swoją wolnością oraz prywatnością, czego w tej chwili np. Pani Agnieszka nie posiada a jest godzina 23:14 i Pani Agnieszka w chwili obecnej jest osobą w pełni prywatną!
Po trzecie primo
Całej chmarze rozmaitych oraz przypadkowych osób, łącznie z psychopatami, zostały publicznie udostępnione prywatne dane osobowe tej Pani przez owy serwis! Teoretycznie cała chmara osób może teraz obsesyjnie gnębić Panią Agnieszkę, której dane osobowe są upublicznione pomimo że jest a) W tej chwili osobą prywatną b) Zakazała upubliczniania swoich danych oraz wiadomości partnerskiej c) Każdy już mógł zanotować prywatne dane osobowe i np. już w imieniu tej Pani wyłudzać kredyty, wysyłać spam, pisać na blogach, komentować lub udostępniać dalej dane tej Pani.
Po czwarte primo
Kanałami RRS dane osobowe Pani Agnieszki rozeszły się w skutku NIE ODWRACALNYM na setki innych serwisów, co za sobą niesie ogromne rozpowszechnienie prywatnych danych osobowych!
Po piąte primo
Takie rozesłanie może być nieodwracalne oraz nieść za sobą nieprzewidywalne następstwa.
mgr Damian
# Jacek Z. Strzembkowski — 7/3/2009 @ 23:27:
@wojrab
a jak myślisz?
# cezcez — 7/3/2009 @ 23:45:
Damianek - co wąchasz? :-)
# cezcez — 7/3/2009 @ 23:52:
Damianku, a jak już przestaniesz wąchać, to w trosce o prywatność Agnieszki Gierus usuń z sieci to wszystko: http://www.tinyurl.pl?7AqyF2yZ
Do dzieła! Póki marynara się jeszcze nie ubrudziła…:-)
# auto_joker — 8/3/2009 @ 0:53:
a ja rozumiem pragnienie Pani Agnieszki do zachowania prywatnosci. Pani Agnieszko, odwiedziłem Pani profile na gl oraz n-k i bardzo serdecznie Panią pozdrawiam. oby więcej takich ładnych dziewczyn jak Pani w biznesie internetowym. ja chetnie sie z Pania umówiwe i mozemy porozmawiac na jakis fachowy temat z dziedziny finansów lub fotografii, bo tym sie Pani o ile nie mylę interesuje. jak sie rozmowa nie będzie kleić, to zawsze sobie mozemy w ciszy posiedziec .. :-)
# Patryk_O — 8/3/2009 @ 22:13:
oho… komuś się chyba poprzewracało…
do wszystkich krytykujących krytykę tego serwisu mam pytanko, na które proszę o szczerą, nie zawziętą odpowiedź:
pozostawiając z boku subiektywno -obiektywne odczucie na temat krytyki i forum tego serwisu i jego prowadzenia proszę o wskazanie innego serwisu na temat aukcji internetowych (i e-commerce) w którym są w miarę świeże informacje, a na forum nie ma wypowiedzi dzieci neostrady?
nie wiem jak wasza odpowiedź będzie brzmiała, odpowiem że ja takiego nie znalazłem, jeżeli dołączymy do tego moje subiektywne odczucie to też mam dosyć wypowiedzi niektórych osób wypowiadających się na forum ale za ich opinie serwis niestety nie odpowiada.
mam też prośbę do wszystkich którzy bronią jednej ze stron konfliktu, nie tyle żebym was podburzał do czegokolwiek, bo jako zwykły zjadacz chleba wiem jedno, subiektywna interpretacja prawa to jedno, interpretacja tego prawa przez sąd to drugie, więc może uciśnieni pomogą uciśnionym i… (skończy się tak jak zwykle? na biciu piany?)
# wojrab — 9/3/2009 @ 14:52:
@ Admin
Ja wiem, że nie. A ta panna zamiast ciskać paragrafami powinna była podejść do sprawy „na zimno”. Temat na inną dyskusję to brak takich zapisów na wielu stronach i w serwisach.
pzdr
w
# Przypadkowy_przechodzień — 9/3/2009 @ 18:10:
Skoro pojawiają się tutaj pracownicy F**** to może ktoś w końcu napisze kim jest mityczny(a) Kotiek: http://www.wykop.pl/link/126828/podbij-fruli-oszustami#comment-687071
# Monter — 10/3/2009 @ 1:41:
Ciekawe wykopalisko.
A co do reszty - nie pisałem z pozycji Kalego, tylko obserwatora, tego, co się w tym temacie dzieje - w różnych miejscach. Generalnie sam GoldenLine więcej danych udostępnia bez logowania o kimś, niż Pan Jacek swoim wpisem. Na tym polu uwagi użyszkodnika @Qba są jak rzucanie grochem w płot - nic poza hałasem nie da się uzyskać.
Ja nadal upieram się przy tym, że to jednak korespondencja handlowa. Pani Agnieszka (tamto foto było ładniejsze) mimo podpisywania się swoim imieniem i nazwiskiem, reprezentuje firmę. Adresat dopytując się o szczegóły przedłożył swoje obserwacje na temat szacunkowego zysku na takiej współpracy. Na swój wredny co prawda sposób ;) Teraz wszyscy wyleją swoje żale, a komentarze powyżej nr 100 będą już zupełnie nie na temat ;)
Zresztą… sama treść zarzutów mówi o korespondencji firmowej. Nie wiem tylko co ma do tego poufność, z tego co wiem tajemnica handlowa dotyczy zawartych umów i ich treści, gdzie w grę wchodzą konkretne finanse, a nie … „Frutki” :D Peselem, NIPem, ani adresem zamieszkania się Pani Agnieszka nie podpisała, a dane firmowe jako takie nie powinny być ukrywane. I tym sposobem koło się zamyka.
PS. Od „klakierstwa” względem tej strony i użyszkodników jestem daleki, co Pan Jacek być może potwierdzi (lub nie).
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.