Gwoli wyjaśnienia, w odpowiedzi na komentarz Qby - felieton ojca prowadzącego tę budę, do przemyślenia na weekend:
Jako właściciel serwisu zdaję sobie sprawę ze swoich obowiązków oraz odpowiedzialności za treści w Aukcje.org. Bez względu na to jaki zakres odpowiedzialności widzi się czytelnikom, korespondetom, osobom bardziej czy mniej krytycznie nastawionym do tego co robię, a nawet - bez względu na to jaki zakres może ewentualnie widzieć ten czy inny organ wymiaru sprawiedliwości. Przyjmuję, że potencjalnie pośrednio lub bezpośrednio mogę być zmuszony odpowiadać za wszystkie treści. Dlatego komentarze są moderowane - choć nie jest to jedyny moment, w którym mogą pojawić się moje wątpliwości na temat zamieszczania - lub nie - danego materiału.
Co chyba widać, moderacja nie służy w Aukcje.org do ucinania krytyki, bo nawet lepiej, jeśli taka pojawi się na miejscu, niż gdyby ktoś miał wywlekać animozje do mnie poza serwis. Na miejscu - można z każdym podyskutować. Na zewnątrz - różnie z tym bywa.
Rozumiem, że tych kilka materiałów, w których zfelkowałem jakiegoś namolnego marketingowca, może spowodować u „potencjalnych reklamodawców” awersję do jakichkolwiek kontaktów ze mną. Przypomnę tylko, że Aukcje.org istniały przez ponad 3 lata bez jakiejkolwiek reklamy ani przynależności do jakiegokolwiek programu partnerskiego. Serwis nie istnieje dla reklamodawców czy realizacji przekazów PR - mimo, że wszystkie liczące się na rynku serwisy aukcji i okołoaukcyjne współpracują ze mną informacyjnie, przesyłając na moje życzenie materiały czy informacje, a także dopisując mój adres mailowy do list dystrybucyjnych dla własnych komunikatów. Za tego typu działalność, jako że raczej większość widzi w tym więcej korzyści niż strat - a i ja podzielam ten sposób patrzenia - nie jest pobierana żadna opłata. Wszystkie serwisy są traktowane na tych samych zasadach: pozostawiają mi absolutną wolność co do wyboru co/kiedy/jak o kimś lub czymś napiszę na podstawie przesłanych materiałów.
Z większością serwisów i osób odpowiedzialnych za kontakty marketingowe mam przynajmniej dobre relacje - z niektórymi, nawet bardzo dobre, niemal na stopie koleżeńskiej. Jeśli zatem ktokolwiek usiłuje mnie wmanipulować, zastraszyć, przekupić lub przymusić do jakiejkolwiek innej formy kontaktów i współpracy - pozwalam sobie publicznie jeździć po delikwencie/delikwentce jak na łysej kobyle. Zachowując szacunek dla tych, którzy mimo że wykonują nie-zawsze-dobrze-kojarzoną pracę marketingowca, pokazują profesjonalizm, kulturę i transparentność wzajemnych relacji.
Wracając do „odpływu potencjalnych reklamodawców”… Zapewne zaskoczeniem dla niektórych byłaby lista filtrów, które używam w Adsense. Niemal cała „śmietanka” najdroższych, ale i najbardziej agresywnych, namolnych reklam jest wycinana w pień.
Po cichu mam nadzieję, że to o czym i jak piszę zmieni odrobinę nastawienie osób, które kierują mniej doświadczonymi zespołami/serwisami. Dobry marketing to duże plusy. Ale słaby marketing - to wcale nie są „mniejsze plusy”, tylko straty i obciach.
I tym miłym akcentem, uważam weekend za otwarty… :)
Poprzedni news: Aukcje.org vs…
Następny news: Kłopoty z dostępem do Aukcje.org

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Qba — 6/3/2009 @ 16:23:
mhmm…. Odniosę się tylko do jednego akapitu, traktując go jako kontynuację wątku z poprzedniej strony.
„Jeśli zatem ktokolwiek usiłuje mnie wmanipulować, zastraszyć, przekupić lub przymusić do jakiejkolwiek innej formy kontaktów i współpracy - pozwalam sobie publicznie jeździć po delikwencie/delikwentce jak na łysej kobyle”
Czy przypadkiem to nie było tak, że to najpierw była „jazda po delikwentce jak na łysej kobyle” a dopiero na jej próbę obrony swojej osoby, zamiast rzetelnej wypowiedzi - ciąg dalszy kpin ?
W wypowiedziach, od których się to wszystko zaczęło jakoś nie zauważyłem „manipulowania, zastraszania, przekupywania”… a nie, przepraszam - fakt, że zaproponowano frutki a nie pieniądze - jest trochę sprzeczny z twierdzeniami o przekupywaniu, prawda ?
Bo czy zostałyby opublikowane listy, jeżeli zaproponowano by dobre i wysokie wynagrodzenie za publikacje materiałów? Czy to nie można nazwać przekupstwem ? Bo przecież każdą formę wynagrodzenia, można przekupstwem nazwać - wszystko zależy od interpretacji.
Bądźmy rzetelni i prawdziwi w swoich wypowiedziach.
Gratuluje również tak dużej ilości reklamodawców, że nie trzeba się obawiać ich odpływu. Jednak proszę pamiętać, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
I tym akcentem ja również wekend zaczynam.
# Obserwator — 6/3/2009 @ 16:43:
Najśmieszniesi w tym są Ci wszyscy, którzy jak usłużne pieski wyszczekują peany na cześć wspaniałomyślnego(…) moderatora. Po ich przeczytaniu dochodzę do wniosku, że dziewczyna (której z pewnością dane osobowe zostały podane z naruszeniem prawa), po której w chamski niekiedy sposób jeździcie „jak na łysej kobyle” z moderatorem na czele po prostu wykonuje swoją pracę, czyli to, co zawiera się w jej poleceniach służbowych. To w jaki sposób to robi można oceniać obiektywnie (w końcu pewnie żaden z nas jej nie zna osobiście), a więc chociażby przez pryzmat pierwszego jej maila, który moim zdaniem w żaden sposób nie był „namolny”, podobnie zresztą jak jej dalsza korespondencja. Cóż, widać takimi prawami rządzi się ten serwis, że wszyscy mają rację, o ile tylko ich racja jest zgodna z racją moderatora, a jeżeli nie…? To w końcu i tak moderator decyduje co pójdzie na forum, a co nie. Aczkolwiek wyjątki (komentarz Qby) się zdarzają, stąd i mój komentarz… Moderator nie da sobie przecież zarzucić braku „odpowiedniego dystansu do siebie i swoich przedsięwzięć, braku krzty realnego samokrytycyzmu, braku jasnego osądu własnych poczynań” - jak zaszczekał jeden z piesków w poprzednim newsie.
# Obserwator — 6/3/2009 @ 16:49:
Swoją drogą nie zdziwię się jak największym przegranym tej całej chryi będzie właśnie ta laska, bo jej firma będzie miała cykora o własny PR i tak jak jedna z pojechanych już wcześniej przez moderatora firm odpuści sobie (słuszne bądź co bądź) szarpanie się w dochodzeniu swoich praw przed sądami. A laska… cóż widać taka jej praca, że można po niej jeździć „jak po łysej kobyle”
# Jacek Z. Strzembkowski — 6/3/2009 @ 17:03:
@Qba
>> Czy przypadkiem to nie było tak, że to najpierw była „jazda po delikwentce jak na łysej kobyle” a dopiero na jej próbę obrony swojej osoby, zamiast rzetelnej wypowiedzi - ciąg dalszy kpin?
… tyle że w pierwszym i drugim mailu dałem szansę na wycofanie się z propozycji. Był czas na zastanowienie… i minął.
@Obserwator
>> jak jedna z pojechanych już wcześniej przez moderatora firm odpuści sobie (słuszne bądź co bądź) szarpanie się w dochodzeniu swoich praw przed sądami
Swoją drogą, ciekawe dlaczego? Przecież zapowiadali (na piśmie) że zrobią coś innego… Niesłowni jacyś, czy co? A może strzelają ślepakami w nadziei że się wystraszę?
PS. Czy pisanie o kobiecie „laska” przypadkiem jej nie uwłacza?
Obu Panom życzę miłego weekendu.
# cezcez — 6/3/2009 @ 17:05:
>>dziewczyna (której z pewnością dane osobowe zostały podane z naruszeniem prawa)>>
Taką pewność mogą mieć tylko nieucy. Masz pewność - podaj podstawę prawną. Tylko nie cytuj tej pani. :-)
>>Swoją drogą nie zdziwię się jak największym przegranym tej całej chryi będzie właśnie ta laska>>
I tak powinno być, skoro nie nadaje się do tej pracy, to frutututu (czy jakoś tak)…. :-)
# AUKCJE — 6/3/2009 @ 17:33:
No cóż, ideał! Serwis idealny! Nic nie zostaje jak paść na kolana.
# Robert Rutkowski — 6/3/2009 @ 18:25:
Obserwatorze (choć nie tylko o Ciebie mi w tym wszystkim chodzi):
Podjąłbym z Tobą dyskusję..ale wyłącznie wtedy, gdybym wiedział kto zacz.
W innym przypadku podejrzewam, że rozmowa z Tobą będzie przypominała kopanie się z koniem.
Widzisz - każdy może się schować za niewiele mówiącym pseudonimem. Nickiem. I pisać o innych, że są pieskami, kotkami czy innym stworzeniem.
Ale do poważnej rozmowy w cztery oczy wymagane są właśnie cztery oczy, nie zaś trzy - gdyż anonimowość traktuję jako przymknięcie jednego oka. I nie traktuję takiego delikwenta poważnie..gdyż albo wstydzi się nazwiska..jak niedo..pieszczona panienka, albo ma coś do ukrycia.
Ciekawi mnie, czy wszystkim osobom w realnym świecie, które nie podzielają Twoich poglądów też mówisz że są czyimiś pieskami. Pewnie nie, bo jednak piszesz. A inaczej już byś pewnie siedział.
Reasumując - jeśli chcesz podjąć dyskusję na poziomie, z podaniem merytorycznych argumentów i nie chowając się za monitorem - zapraszam. W innym przypadku potraktuję Cię jak każdego anonima - spuszczę z prądem.
PS - pisząc: „poziom” - mam na myśli ogólnie przyjęte normy zachowań, nie poziom, jaki wielu reprezentuje..niestety.
# Robert Rutkowski — 6/3/2009 @ 18:30:
PS - a może trochę poezji..mistrza Tuwima?
Jakoś mnie tak dziś naszło..
”
Apsztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Izraelitcy doktorkowie,
Wiednia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z „Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)
I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że „szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…”
# Jacek Z. Strzembkowski — 6/3/2009 @ 18:39:
@Robert
Tuwim może zniechęcić reklamodawców :))
# Robert Rutkowski — 6/3/2009 @ 19:25:
Jacku - moderuj..hehehe
# Jacek Z. Strzembkowski — 6/3/2009 @ 23:16:
Bez przesady… cenzurować klasyka? To dopiero byłby kryminał.
# auto_joker — 7/3/2009 @ 0:06:
# AUKCJE — 6/3/2009 @ 17:33:
No cóż, ideał! Serwis idealny! Nic nie zostaje jak paść na kolana.
ja padłes to traz możesz sie do Pana Jacka pomodlic … :-)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.