Mniej więcej od wczorajszego poranka występują problemy z dostępem do serwisu - zamiast strony, wyświetlany jest komunikat o błędzie. Wydaje mi się, że zasadniczy powód tych kłopotów został już wyeliminowany, ale dla pewności nadal dłubię w kodzie i logach serwisu. Mam nadzieję, że nowe ustawienia nie spowodują komplikacji dla czytelników - gdyby jednak coś przestało działać, dajcie znać. Anyway - przepraszam za utrudnienia. I życzę miłej końcówki weekendu!
Poprzedni news: „Reklamodawcy zaczną się wycofywać”…?
Następny news: Allegro na iPhone

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Robert Rutkowski — 8/3/2009 @ 18:59:
Dopadł Cię On, czy Ona..? ;-)
# Jacek Z. Strzembkowski — 8/3/2009 @ 19:36:
Chcesz 46MB logów do przejrzenia? Odpowiedź jest w nich:)
A jak obstawiasz? :))))
# iG — 8/3/2009 @ 20:04:
Mi tam śmiga bez problemów
# Jacek Z. Strzembkowski — 8/3/2009 @ 20:21:
Zawał był dziś od 11 z minutami do ok. 15. Atakowano z 2 serwerów za granicą oraz z kilku komputerów w Polsce.
Za zabawą stoi abonent/ka komputera w sieci Vectranet.pl… w Jeleniej Górze, oraz w sieci Dialog - oba o znanym mi IP.
Gratuluję fachowości domorosłym „hakierom”. Trzeba być skrajnym przypadkiem debila, żeby startować atak DoS m.in. z komputera o jawnym IP.
# cezcez — 8/3/2009 @ 20:44:
Jelenia Góra to mi się z kimś kojarzy :-)
# karzeł reakcji — 8/3/2009 @ 21:00:
hmmm … czyżby któryś z poprzednich wpisów kogoś tak rozwścieczył ? tylko który to może być wpis ? hmmm …
# Robert Rutkowski — 8/3/2009 @ 21:05:
Nie chcę logów..daj Policji :)
Skrajny przypadek debilizmu to zjawisko powszechne w sieci, jak mogę przypuszczać po ostatnich newsach.
Ciekawe czy to się leczy, czy należy uśpić..żeby genów nie rozsiewało..
# Robert Rutkowski — 8/3/2009 @ 21:13:
Jelenia Góra..dobre miejsce do polowania. Na jeleni(e).
Frutututu Sp(ieprzać z pretensjami). z o.o.
ul. Króla Jasia III 2x7
58-500 Leleni Dołek
Myślisz że powinni zmienić „programistów”?
Czy może to jakiś wielbiciel blond włosków, który robi to w czynie społecznym..? Bo nie przypuszczam, nie śmiałbym nawet przypuszczać, że Miss Leleniego Doła maczała w tym tipsy..
A może się mylę?
# Jacek Z. Strzembkowski — 8/3/2009 @ 21:21:
Ależ Wy się lubicie bawić w domysły… :)
Napiszę jeszcze jedno: człowiek który to robił aktualnie czyta właśnie tę stronę… co prawda przez google translate, bo musi obchodzić bana na IP… Zapewne myśli, że go nie widać.
# Robert Rutkowski — 8/3/2009 @ 21:27:
To nie daj sie nam domyślać :)
A do obchodzenia bloków polecam Panu/Pani www.anonymouse.org
# iG — 8/3/2009 @ 21:29:
chyba nie sugerujesz, że to ja… ;)
# Jacek Z. Strzembkowski — 8/3/2009 @ 21:38:
@Robert
a ja nie polecam… :)
@iG
a na jaki język tłumaczysz ..?
# Qba — 9/3/2009 @ 14:26:
Ja się rownież nie przyznaje :)
# z — 9/3/2009 @ 17:07:
dłubać to można w nosie :p
# Jacek Z. Strzembkowski — 9/3/2009 @ 17:23:
@z
skoro tak uważasz
# Patryk_O — 9/3/2009 @ 21:09:
skąd ta pewność co do niepełno sprytnych sprawców ataku? nie podważam „inwentaryzacji” sprzętu tylko swego czasu panowała moda na robienie „dobrze” z nie ze swojego sprzętu. słabo lub wcale nie zabezpieczonych wifi jest nie mało. rośnie również ilość darmowych hotspotów. obraza osób za działanie z jawnym IP, którego „zdobycie” jest dziecinnie proste, jest dla mnie niezrozumiała, no ale to nie ja jestem „specjalistą”, więc w razie czego niech ktoś wyprowadzi mnie z błędu.
# Monter — 10/3/2009 @ 1:08:
No własnie, mnie te wnioski też się wydały jakby ciut pochopne. To może śmieszne, ale do dziś wielu ludzi mających stałe łącze w domu „potrafi” nie posiadać żadnego antywira czy firewalla…
# stand — 10/3/2009 @ 16:05:
„To może śmieszne, ale do dziś wielu ludzi mających stałe łącze w domu „potrafi” nie posiadać żadnego antywira czy firewalla…”
Np. ja, który od dobrych kilku lat prowadzi biznes w internecie siedząc online praktycznie kilkanaście godzin dziennie, włącznie z weekendami i świętami. Nigdy żadnych robaków, wirusów, szpionów, etc. Stoję na XP, wcześniej też rodzina M$.
# auto_joker — 10/3/2009 @ 17:52:
stand, skoro nie uzywasz programow antywirusowych, to na jakiej podstawie twierdzisz, ze niczego nie podlapales… :-))
oczywiscie, ze mozna zyc szczesliwie w calkowitej beztrosce uzywajac kompa bedacego wylegarnia wirusow i rozsiewalnią spamu…
# stand — 10/3/2009 @ 21:10:
Ponieważ raz na rok-dwa ktoś mi jednak kompy przegląda w poszukiwaniu w/w, po czym oddala się kręcąc głową i mrucząc „no jak tak można, jak można…”
Ponieważ nie korzystam z książki adresowej w kliencie pocztowym, więc pewnie nie jestem „rozsiewalnią spamu”.
Pewnie, bo żyję sobie spokojnie w błogiej nieświadomości, nic mi kompów nie wiesza, programów nie blokuje, procesów nie muli, nic mi z konta nie znika, nikt mnie do abuse nie zgłasza, etc. ;)
# Przypadkowy_przechodzień — 10/3/2009 @ 21:17:
@stand - czasy kiedy aktywność wirusów poznawało sie po tym, że raz na godzinę z bipera rozchodziło się Yankee Doodle czy następował reset pamięci CMOS dawno przeminęły. Nie chcę być złym prorokiem, ale z dużym prawdopodobieństwem jest tak jak pisze auto_joker
# stand — 10/3/2009 @ 22:33:
No może macie rację, ale:
póki co, żyje sobie spokojnie BEZ i nie ma powodu bym coś w tej materii zmieniał ;)
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.