Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

14/03/2009,

Felieton

RSS komentarzy

Co by było gdyby…

W ramach cotygodniowego felietonu ojca prowadzącego tę budę, tym razem na weekend proponuję… gdybanie.

Co by było gdyby,… Arian Bakker nie kupił i nie poprowadził Allegro.pl?

Cokolwiek nie powiedzieć o tym facecie, potrafi dostrzegać okazję i wykorzystywać ją. Allegro nie było pierwszym ani specjalnie wyróżniającym się przedsięwzięciem. Brakowało kapitału, funkcjonalność była ograniczona do minimum. Wcześniej i później startowało wiele inicjatyw dysponujących lepszym wsparciem, bardziej dopracowanych, lepiej promowanych. Tylko jego serwis dał radę zjeść cały tort i zdominować rynek. Co by było gdyby..?
Wersja optymistyczna: równolegle rozwijałoby się kilka serwisów do poziomu mniej-więcej Świstaka. Wejście eBay na polski rynek ograniczyłoby się do kupienia 1-3 największych i przepchnięciu użytkowników do polskojęzycznej wersji ich platformy. Allegro zapewne należałoby do QXL, jednak bez Bakkera wegetowałoby jak wszystkie pozostałe filie narodowe.
Wersja pesymistyczna: podobnie jak w większości byłych demoludów, handel na aukcjach byłby czymś sprzecznym z „zasadami” rynku, w których zostaliśmy wychowani, a przez to wydawałby się mniej atrakcyjny niż choćby zakupy w sklepie. Fascynaci bazowaliby na zakupach aukcyjnych za granicą. Żaden duży gracz wychowany w zachodniej kulturze nie byłby w stanie zbudować rynku aukcji w Polsce. Jedyną szansą na popularyzację takiego sposobu sprzedaży byłoby obranie jako bazowej grupy docelowej - najliczniejszej… bezmózgiej masy, która okupuje onet, gazetę, wykop, fotkę czy naszą-klasę. W wyniku takiego ukierunkowania, serwisy byłyby siedliskiem lewizny, cwaniactwa, ludzi nie szanujących i nie znających żadnych zasad, nie potrafiących handlować. O prawdziwym handlu na aukcjach w Polsce nie byłoby mowy - byłyby za to wesołe posty do poczytania, tysiące aukcji ebooków „jak zarobiłem miliony na aukcjach”, spotkanka towarzyskie oraz oglądalność, na której żerowaliby reklamodawcy.

Co by było gdyby,… Pierre Omidyar nie uruchomił eBay?

tu będzie ciężko. Aukcje działały na długo zanim ruszy eBay: giełdy towarowe, giełdy surowcowe, aukcje na żywo. Po świecie chodzi wystarczająca ilość mądrych ludzi, aby zauważyć, że taki sposób sprzedaży ma swoje zalety. Widzieli je zanim ktokolwiek sklecił jakikolwiek aukcyjny skrypt. Do prowadzenia aukcji w Internecie na samym początku wystarczyły listy dyskusyjne na usenetu. Fakt, to nie był biznes, a jedynie twórcze wykorzystanie istniejącego medium. Prędzej czy później ktoś musiał to zrobić. Co więcej, komuś musiało udać się rozwinąć biznes do skali globalnej. I najprawdopodobniej, ktokolwiek by się za to nie zabrał, aukcje wyglądałyby dokładnie tak, jak wyglądają.

Co by było gdyby,… nie istniało Aukcje.org?

:)

Wersja pesymistyczna: domena trafia do „sławnej” kolekcji Dynarowicza, gdzie podobnie jak aukcje.fm i allegro.fm straszy kolejną kopią poznańskiego „zua wcielonego”. Mimo ofert płynących z kraju i zza granicy nikomu nie udaje się dopiąć transakcji i zakupić tego cuda. Klątwa, układ, interwencja masonów czy kosmitów - nie wiadomo. Jedyny serwis, gdzie ewentualnie można byłoby sprzedać domenę, konsekwentnie odmawia możliwości zamieszczenia oferty i goni biednego właściciela…

Wersja optymistyczna: domena, podobnie jak wiele innych, trafia na parking SEDO.

Od pięciu lat nie doczekałem serwisu prezentującego czyjś punkt widzenia w sprawach aukcji. Było kilka inicjatyw, czasem nawet nieźle rokujących, jednak żadna z nich nie wytrzymała próby czasu. Szkoda, bo urozmaicenie opinii zwykle wychodzi wszystkim na zdrowie.
Najczęściej, serwisy około aukcyjne skupiają się na usługach bądź rozrywce. Aukcjonerzy nie są grupą, która lubi czytać. Albo określę to inaczej: jest całkiem sporo osób, które bardzo chętnie poczytałyby, a nawet popisały, ale byłyby to głównie gorzkie żale anonimów.
Z braku alternatywy, informacji i komentarzy na temat aukcji musimy szukać między innymi tematami; w dziale „aukcje” serwisu prawnego u Vagli, w doniesieniach Dziennika Internautów, w cyfrowej kopii (?) artykułów prasowych o aukcjach w AukcjePL.info oraz rozproszonych w prasie codziennej. Kilka razy usłyszałem uwagę lub zarzut, że do prowadzenia czegoś takiego jak Aukcje.org powinienem mieć kogoś do pomocy. Najlepiej 1-2 autorów. Wydaje mi się, że gdyby istniały osoby chętne do stałego pisania o aukcjach, to zapewne robiłyby to już od dawna, we własnych serwisach i na swoje konto. Skoro tego nie robią - to widać nie mają takiej potrzeby.
Gdyby nie było aukcje.org, to raczej nikt nie zabrałby się za postawienie czegoś takiego. Musiało trafić na takiego wariata jak ja.

OK, to moje „gdybanki” - nie do końca przemyślane, sobotnie, luźne wrzutki. Chętnie przeczytam Wasze propozycje „co by było gdyby…” w aukcyjnym światku.

 

  • # Joe — 15/3/2009 @ 12:20:

    Myślę, że najpierw trzeba by się zastanowić, jaki procent w danym przedsięwzięciu stanowi tzw. łud szczęścia, a ile jest kontrolowane za winkla, a ile stanowi właśnie to coś (zwane dalej dobrym pomysłem) i jak się taki układ ma do tego właśnie, co by było gdyby.

    Należałoby się cofnąć bardziej wstecz do prahistorii Internetu. Kiedy powstała sieć i do jakich celów mam nadzieję ze tu wszyscy mniej więcej wiedzą dla zastosowań wojskowych po to żeby amerykańskie rakietki mogły przyłożyć ruskim:). Ba cała obecna elektronika była napędzona przez wyścig zbrojeń.
    Ale pomińmy lata 60, 70, i 80. Wkroczmy w lata 90 (wczoraj była 20 rocznica pierwszej strony http). Szybko firmy i wielcy tego świata skap li się ze internet (rozwijający sie wręcz gigantycznym tempie) jest idealnym medium do zarabiania i kontrolowania mas społeczeństwa - tak tak wbrew pozorą, że jest wolny i niezależny).
    Bum.com-ów końca lat 90 to nie przypadek niektórzy na tym zarobili mld….
    I w tym czasie wyrodziły się google, ebay-e ( inni podupadli).
    Czy goście aż tak wyskoczyli z nikąd wg mnie nie?
    Czy jak by nie oni to inni? Wg mnie prawie na pewno pewne rzeczy są niezmienne i wcześniej czy później nastąpią w tej czy innej formie.
    A wiec, jeśli by nie powstało allegro, ebay to powstało by tootle srople czy coś innego i też by kaska płynęła (no, bo o to chodzi suma sumaru).
    A ze można dobry interes z pieprzyć to my chyba wiemy najlepiej np.: słynny ebay.pl tak jak ta platforma została zjebana (a raczej jej reputacja) powinno być to przykładem wręcz słownikowym.

    Wiec nie ma, co gdybać, bo to jest bezsensu, po prostu, jak to powiedział słynny fizyk wszechświat nie lubi pustki i zawsze sie czymś wypełni a czy to przypomina większy cz mniejszy szum..
    Tyle, krótko ale chyba treściwie.

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: Allegro.kz, Allegro.by - Здравствуйте

Następny news: Fotopanel - komunikat od nowego właściciela

 

Partnerzy:
Sklepy

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone