W ostatniej ankiecie pytałem o Wasze zainteresowanie regulaminami serwisów, z których korzystacie. Popatrzmy na wyniki:
Czytanie regulaminu jest dla mnie pierwszym krokiem w serwisie. Część osób uważa to za jakieś zboczenie, szukanie dziury w całym „aby było o czym pisać”, albo wręcz, aby znaleźć powód do „robienia afery”.
Z wyników ankiety dosyć jasno widać, że prawie 70% z Was nie jest zainteresowana w tym, jakie ma prawa czy obowiązki w serwisach. To nadto optymistyczny obraz, bo wydaje mi się, że z pozostałych 30,5% zaledwie nieliczne wyjątki poza czytaniem rozumieją jakie prawa faktycznie im przysługują…
Poprzedni news: Numia.pl… konkurencja dla Numistatu?
Następny news: Allegro i serwisy zewnętrzne - jak to jest?

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Robert Rutkowski — 21/3/2009 @ 14:41:
E tam..nieliczne wyjątki :)
Starczycie z cezcezem we dwóch..to już daje jakieś 30% tych 30% ;)
# Jacek Z. Strzembkowski — 21/3/2009 @ 14:55:
nie widzę w tym powodu do radości
# Robert Rutkowski — 21/3/2009 @ 16:22:
Jacku, a co poradzisz, jak ludziska generalnie mają w de wszelkie regulaminy? Gdzieś się wchodzi, coś się działa..a o regulaminie dowiadują się najczęściej jak są konsekwencje złamania powyższego.
Naród taki widać..nie wiem tylko czy to objaw zwykłej głupoty, czy te kilkadziesiąt lat ciemiężenia wyrobiło w nas niechęć do jakichkolwiek uregulowań..
# wojrab — 21/3/2009 @ 16:52:
Patrząc na wyniki ankiety zastanawiam się, skąd bierze się ta niechęć
(czy też beztroskie podejście) do przeczytania przed podpisaniem zgody na korzystanie z czegokolwiek, co takiej zgody wymaga.
Bo efekty działań „uświadomionych inaczej” rodzą skutki prawne nie tylko dla nich samych…
# iG — 22/3/2009 @ 8:57:
Bierze się pewnie z tego, że regulamin ma wszystko z osobna. Wchodząc do kibla na dworcu też taki spotkamy. Spacer po parku? Wpierw regulamin.
Ludzie uważają, że każdy regulamin jest taki sam i póki uważają że używać będą (tego czegoś czego dotyczy regulamin) w stopniu podstawowym - takim samym jak używają inni - póty czytanie regulaminu będzie umiejętnością nielicznych.
# wojrab — 22/3/2009 @ 13:52:
@ iG
To znaczy, że ja też do tej grupy się zaliczam, bo np.wchodząc do parku nie czytam regulaminu wierząc, że wystarczy przestrzeganie norm ogólnych, zasad współżycia społecznego itd.
Wiem, odkręcam kota ogonem (uważam Twój komentarz za b. trafny) próbując zwrócić uwagę na specyficzne zapisy, które występują w różnej postaci
(mała czcionka, ostatnia strona itd.) na które zgadzamy się, składając deklarację (w różnej formie, zwykle pisemnej) zapoznania się i przestrzegania.
# Robert Rutkowski — 22/3/2009 @ 19:57:
No..na niektórych serwisach logując się akceptujemy regulamin w obecnej postaci.
Czyli możemy się kiedyś zdziwić..
# mk — 22/3/2009 @ 21:39:
Niestety obawiam się, że Twoje sondy nie są wiarygodne. Właśnie przez przypadek zepsułem kolejną.
Metoda jest b. prosta.
Klikamy na ankietę, przechodzimy do artykułu, klikamy wróć i przeglądarka prosi o przesłanie danych ponownie, akceptuję i … kolejny głos zostaje zaliczony :(
pzdr.
# Monter — 26/3/2009 @ 18:31:
Hm, ciekawe. W takim razie trzeba wzbogacić sesję o token, wtedy żadne „wróć”, „cofnij”, „F5″ ani pytania o akceptację ciastek nie będą miały racji bytu. Sam to stosuję.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.