Aukcje.org

Aukcje internetowe w Polsce i na świecie

 

250 znaków…

Wojtek pisze:

Cześć,

Doszedł nowy szablon, o czym zapewne wiesz. W 250 znakach trzeba opisać coś, co (jak w przypadku aukcji, która nie zakończyła się sprzedażą) pozwoli na uniknięcie kupującemu ostrzeżenia.
Zadałem dodatkowe pytanie (poprzez formularz), bo po wysłaniu protestu wyświetlił się komunikat, który informował mnie, że na podstawie tej krótkiej informacji (oraz strony z aukcją) pracownik serwisu podejmuje decyzję o zwrocie (lub nie) prowizji.

Pytałem, czy rzeczywiście ten 250 znakowy formularz to jedyna w tej chwili forma kontaktu strony transakcji z pracownikiem, odpowiedzialnym za procedurę ZP czy też, jak dawniej pracownik w dalszej korespondencji prosi o przesłanie dowodów w postaci zarchiwizowanej korespondencji. Maila wysłałem dzisiaj, być może odpowiedź będzie w poniedziałek, całość transakcji zakończy się negatywem, którego miało nie być, ale ZP z zakładki „kupujący odmówił zapłaty” to przegięcie. Ech…

Cóż, jak myślisz, warte to wątka na forum aukcje.org? Bo mi przypomina się ten dowcip o lekarzu, który miał z okazji XX lecia PRL co minutę przyjmować nowego pacjenta.
Allegro odchodzi maksymalnie od wnikania w spory po zakończonej aukcji. Jak inaczej nazwać ograniczenie ilości znaków w tym formularzu?


Wojtek

Co ja na to? :)

Użyłeś 1239 znaków do opisania w mailu prostej sprawy. Dodając polskie litery, które Allegro liczy razy dwa (lub trzy - poprawcie mnie) będzie tego ponad 1500 znaków… przeciążasz moją skrzynkę pocztową i coś z tym muszę zrobić…
Żartuję. Choć wcale mi nie do śmiechu.

 

  • # Monter — 4/7/2009 @ 0:14:

    Sprawa analogiczna do wprowadzonego kiedyś ograniczenia liczby znaków treści komentarza do transakcji.
    Nie da się w tylu znakach opisać problemu.
    Albo to celowe działanie - chęć kierowania ludzi do zakładania sporów w CS, albo ktoś tam na głowę znów upadł.

  • # 60106 — 5/7/2009 @ 0:43:

    Limit dwustu pięćdziesięciu znaków istniał jeszcze przed wprowadzeniem wynalazku, jakim jest Centrum Sporów. W 2007 roku, kiedy to po raz pierwszy przyszło mi oprotestować zwrot, również musiałam zmieścić się w niecałych trzystu znakach.

    Mimo wszystko w domysłach Montera jest trochę racji - działania serwisu zmierzają do tego, aby jak najwięcej userów korzystało z Centrum Sporów, czego przykładem jest zapowiedziane na blogu zintegrowanie procedury zwrotu prowizji z Centrum rozstrzygania sporów (wpis MichalaJerzego - „Obiecanki cacanki"). Użytkownicy mając możliwość szerszego opisania konfliktu z pewnością z niej skorzystają. Moim zdaniem taka „fuzja” niepotrzebnie skomplikuje całą procedurę. Już teraz wielu użytkowników ma problem z oprotestowaniem zwrotu, ponieważ intuicyjnie klikają w „Odpowiedz na tę wiadomość” w powiadomieniu o rozpoczęciu procedury zwrotu, podczas gdy właściwy link do formularza wyjaśnień znajduje się na samym dole tejże wiadomości.

    Rozwiązanie jest banalnie proste - zamiast integracji ZP z CS wystarczyłoby zwiększyć liczbę znaków w formularzu wyjaśnień, umożliwiając tym samym szersze i bardziej dokładne opisanie problemu. Ale to pewnie technicznie niemożliwe, tak jak zwiększenie limitu znaków w komentarzach negatywnych i odpowiedziach na nie…

  • # Monter — 5/7/2009 @ 22:22:

    Dzięki za dobre słowo ;)
    Nie zwiększą liczby znaków, skoro zmniejszono. Z FZP korzystam raczej rzadko, więc nie zauważyłem, ze obcięto formularze komunikacji w tej sprawie już wcześniej.
    Nie wiem tylko czemu służą te limity? Ile jest statystycznie osób piszących „do oporu” np komentarze do transakcji? Wszyscy zwykle wpisują „OK, polecam” i coś o przesyłce, na tym koniec. Odnośnie zaś komunikacji spornej limit znaków powinien zawierać się w tysiącach, a nie w setkach, moim skromnym zdaniem…

  • # 60106 — 7/7/2009 @ 0:49:

    Dokładnie, Monter. Czy komentarz liczący trzysta znaków (w tym spacje i polskie diakrytyki) to utwór beletrystyczny? Ile to razy brakowało nam dosłownie kilku znaków, aby móc swobodnie dokończyć myśl? Zresztą można by zabrać kilkadziesiąt znaków z pozytywnych opinii, które - jak słusznie zauważyłeś - i tak ograniczają się do lakonicznego „Polecam! Wszystko O.K.”, zwiększając tym samym limit w komentarzach negatywnych. Ponoć owo zróżnicowanie w długości komentarzy było (jest?) niemożliwe ze względu na strukturę bazy. Ciekawe, że nie pomyślano o zmianach w tej kwestii podczas migracji na Oracle, ale ja się nie znam… ;-)

    Wracając do meritum, również uważam, że w przypadku formularza wyjaśnień limit oscylujący w granicach kilku tysięcy znaków to rozsądna wartość. Zwłaszcza, że - jak zauważył Wojtek - pracownicy serwisu nie kwapią się do tego, aby zasięgnąć dodatkowych wyjaśnień od którejś ze stron sporu i podejmują decyzję na podstawie nadzwyczaj skąpych informacji, co nierzadko powoduje, że wydany przez nich „werdykt” jest krzywdzący i niesprawiedliwy dla jednego z kontrahentów.

  • # wojrab — 7/7/2009 @ 18:13:

    Opisywana wielokrotnie potrzeba zwiększenia ilości znaków m. in. w komentarzach „neutralnych” i „negatywnych” pozostaje w sferze marzeń. Ilustracja, przedstawiana na alleforómie na podstawie chociażby wystawionych komentarzy (przed skróceniem ilości znaków) jak można zafałszować lub wręcz uniemożliwić rzetelną ocenę transakcji i stron, biorących w niej udział najwyraźniej trafia nie tam, gdzie potrzeba.

    Zła argumentacja? To inaczej: brak możliwości rzetelnego opisania przebiegu transakcji zniechęca do wystawiania komentarzy w ogóle lub do wpisania nic nie mówiącego: nie polecam.
    Kto na tym zyskuje?

    Gdzieś mi dzwoni, że któryś z pracowników pewnego serwisu aukcyjnego napisał, że w dobie sms-ów, gdzie ilość znaków to 160 liczba 250 to strasznie dużo.
    Zapewne coś poplątałem…

  • # 60106 — 7/7/2009 @ 21:58:

    @wojrab

    „(…) jak można zafałszować lub wręcz uniemożliwić rzetelną ocenę transakcji (…)”

    Bardzo łatwo - szczególnie oszczędzając na polskich znakach diakrytycznych. I tak na przykład zdanie: „Sprzedajaca robi laske…” (w domyśle: wysyłając towar) zabrzmi dwuznacznie, prawda? :-)

    Co do porównania liczby znaków z tą, która dostępna jest w wiadomościach tekstowych - niewątpliwie autor tego wyjaśnienia musiał wywodzić się z pokolenia SMS. Pytanie, czy to jest śmieszne, czy tragiczne…

  • # Pieknie k… pięknie — 9/7/2009 @ 3:44:

    Powinniście się cieszyć. To i tak więcej, niż 1 SMS :)
    No i bezpłatnie. To w przypadku Allegro wielki krok naprzód.

    A tak poważnie - faktycznie, to woła o pomstę do nieba. Wieśniaki nami rządzą, Panowie. Przez formularze 250-znakowe, psiamać…

  • # wojrab — 9/7/2009 @ 15:34:

    @ 60106

    Rozwinąwszy, „sprzedająca robi laske w trzy tygodnie po wplacie” a na „wysyłając towar” zabrakło tych paru znaków. Rzeczywiście, robi się dwuznacznie.

  • # Monter — 15/7/2009 @ 23:29:

    Dwuznacznie? Takiej to by mogła sprzedaż wzrosnąć ;) ;)

  • # wojrab — 16/7/2009 @ 16:06:

    @ Monter

    Tylko sprzedaż wysyłkowa!! Odbiór osobisty po wcześniejszym uzgodnieniu :)

Napisz komentarz:

Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.

Zobacz:

Poprzedni news: Samochody z aukcji - nowe forum Aukcje.org

Następny news: Darmowe Płacę z Allegro zastąpi Płatności Allegro

 

Partnerzy:
Sklepy.org - tylko sprawdzone adresy Snajper.net - snajper aukcyjny Fotopanel.pl - panel aukcyjny Czytnik rss - strona startowa

Aukcje.org
Aukcje.org - RSS RSS | Aukcje.org - RSS komentarzy RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności

Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone