„podobnie myślący”
Temat:
Re: Juniorzy do aukcji! Konta w Allegro dla mło…
Autor: InfineonSab (80)
Nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć że osoba nie pełnoletnia bez zgody opiekuna nie ma prawa założyć konta nie mówiąc już o kupowaniu i żadne twoje argumenty nie przemawiają do mnie i do osób podobnie myślących
Jak rozumiem „podobnie myślący” wysyłając swoje pociechy na kolonie czy obóz nie dają im pieniędzy, a w ciągu roku - nie dają im kieszonkowego…
Temat:
Re: Komentarze
Autor: Pracownik Allegro msniezek (1362)
(…) ten wątek to niezła szkoła dla Juniorów, przynajmniej w kwestii wypowiedzi na cafe:) Treść lekcji brzmi: do pewnych spraw niektórych po prostu nie da się przekonać, a więc szkoda czasu na próby. Lepiej przyjąć różnicę zdań do wiadomości i dalej robić swoje.
Zobacz:
Poprzedni news: SzukajFachowca.pl + GazetaDom.pl
Następny news: AllePrezenty.pl - Allebłąd trwa w najlepsze…
# Robert Rutkowski — 18/7/2009 @ 14:28:
Ano i robią swoje. A ludzie swoje. Ciekaw jestem co z tego wyniknie, jako że juz wiadomo mi o zapytaniach wysyłanych i do UOKIK, i do rzeczników, w tym praw dziecka, i do prywatnych firm prawniczych.
Prorokowałem klopoty sporo przed wprowadzeniem tego prawnie wątpliwego bubla, na razie wychodzi na moje.
# Anonim — 18/7/2009 @ 15:01:
Wpadłem na dobry pomysł - koszty wysyłki dla ‘juniora’ dawajcie na 50zł ! Może to gówniarzy odstraszy.
# Jacek Z. Strzembkowski — 18/7/2009 @ 17:05:
@Robert
>> Ciekaw jestem co z tego wyniknie
Jak zwykle - nic.
IMO Allegro gruntownie sprawdziło program Junior. Jedyną podstawą do uznania, że popełnili błąd, byłoby podważenie, że zakupy na 500 zł lub inne czynności w ramach konta Junior wykraczają poza definicję „umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”.
>> Prorokowałem klopoty sporo przed wprowadzeniem tego prawnie wątpliwego bubla, na razie wychodzi na moje.
Kto niby ma kłopoty?
# Robert Rutkowski — 18/7/2009 @ 17:31:
Jacku, to również. Ale składanie jednorazowego oświadczenia o posiadaniu zgody przedstawiciela ustawowego również. Przecież to przedstawiciel ma wyrazić zgodę, a nie gówniarz napisać że ją ma. To pewna różnica. Nie wspominając już nawet o tym, że regulamin zezwala na wielokrotne zawieranie umów, za jedną rejestrację. A do każdej czynności prawnej jest wymagana zgoda PU i wątpię czy może być udzielona „zbiorczo”.
Przy okazji nie mam zamiaru odpuszczać zakazu umieszczania na stronach/aukcjach zapisów KC.
Kto ma kłopoty? Toporkowy, który musi się tłumaczyć. Ludzie.
Szum, jaki się robi wokół tej sprawy być może obudzi kogoś na tyle władnego, by się temu przyjrzeć dokładniej. Na co mam nadzieję. Ale że niczego nie lubię pozostawiać przypadkowi, nieco w tym postaram się pomóc.
Nakazywanie mi z pozycji siły handlu z osobami, które uważam za grupy podwyższonego ryzyka jest również wątpliwe. Alternatywą jest zrezygnowanie z usług serwisu, co oczywiście można zrobić, co jednak niczego nie załatwia w moim rozumieniu.
Dla mnie to jednostronna i progresywna zmiana umowy, jaką zawarłem z serwisem kilka lat temu, rzecz jasna niekorzystna dla mnie.
# Jacek Z. Strzembkowski — 18/7/2009 @ 17:53:
@Robert
>> to przedstawiciel ma wyrazić zgodę
Niby na co? Allegro oczekuje takiego oświadczenia i to ich problem jak je zweryfikują.
>> do każdej czynności prawnej jest wymagana zgoda PU
Wyłącznie do takich czynności, które wykraczają poza definicję „umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”.
>> Przy okazji nie mam zamiaru odpuszczać zakazu umieszczania na stronach/aukcjach zapisów KC.
Pamiętaj jednak, że przedsiębiorca odmawiający sprzedaży popełnia wykroczenie.
>> Kto ma kłopoty? Toporkowy, który musi się tłumaczyć.
Czy ja wiem… toporkowy nie tłumaczy tylko wkleja szablon odpowiedzi.
>> Ludzie.
Tia.. ludzie zawsze mają kłopoty. Dla niektórych, samo wstawanie rano i pójście do pracy to już kłopot.
>> Szum, jaki się robi wokół tej sprawy być może obudzi kogoś na tyle władnego, by się temu przyjrzeć dokładniej. Na co mam nadzieję. Ale że niczego nie lubię pozostawiać przypadkowi, nieco w tym postaram się pomóc.
Zapominasz o tym, że nieletni mają swoje prawa.
>> Nakazywanie mi z pozycji siły handlu z osobami, które uważam za grupy podwyższonego ryzyka jest również wątpliwe.
Określanie nieletnich „grupą podwyższonego ryzyka” jest dyskryminacją.
>> Alternatywą jest zrezygnowanie z usług serwisu, co oczywiście można zrobić, co jednak niczego nie załatwia w moim rozumieniu
Dla Ciebie - załatwia.
>> Dla mnie to jednostronna i progresywna zmiana umowy, jaką zawarłem z serwisem kilka lat temu, rzecz jasna niekorzystna dla mnie.
i jak przy każdej zmianie, masz prawo od tej umowy odstąpić.
# Robert Rutkowski — 18/7/2009 @ 19:15:
Czyli jak rozumiem, mam paść na kolana i całować ich po allebutach.
Doskonała rada, choć przyznam, że nieco dla mnie niezrozumiała.
Wybacz, ale tym razem mam inne zdanie w tym temacie.
# Robert Rutkowski — 18/7/2009 @ 21:34:
@Jacku, chyba się nie rozumiemy. Nie mam nic przeciwko przebywaniu młodzieży na allegro. Ale nie na zasadach, które uważam i za nielegalne i za wątpliwe moralnie.
Piszesz:
>>Zapominasz o tym, że nieletni mają swoje prawa.
Nie, nie zapominam. Jednak mam chęć, jako osoba sprzedająca prywatnie, decydować o tym komu i czy chcę sprzedać mój towar.
>>Określanie nieletnich „grupą podwyższonego ryzyka” jest dyskryminacją.
Nie przesadzaj. Zmuszanie mnie do transakcji z nieletnimi oraz osobami bez potwierdzonej tożsamości - kopertek - jest dziadostwem w takim razie.
>>jak przy każdej zmianie, masz prawo od tej umowy odstąpić.
Nie w tym rzecz. Dlaczego allegro ma prawo do jednostronnej zmiany umowy, a jedyną alternatywą jest zrezygnowanie z ich usług? Dlatego, że są więksi? Czyli zwykły użytkownik nie ma już prawa do protestu? Najlepiej zrezygnować. Ale nie mam zamiaru, ponieważ na zmianę umowy, która w sposób istotny zmienia warunki usługi, powinny wyrazić zgodę obie strony. A mnie nikt o nic nie pytał.
# Jacek Z. Strzembkowski — 18/7/2009 @ 22:04:
@Robert
>> Czyli jak rozumiem, mam paść na kolana i całować ich po allebutach.
ze skrajności w skrajność…
>> Ale nie na zasadach, które uważam i za nielegalne i za wątpliwe moralnie.
skoro uważasz, że to nielegalne, to czemu nie pozwiesz Allegro? Na „wątpliwe moralnie” nic nie da rady poradzić.Chyba że odmówisz zdrowaśkę w intencji…
>> jako osoba sprzedająca prywatnie, decydować o tym komu i czy chcę sprzedać mój towar
Jasne - jeśli sprzedajesz gdzieś indziej. W tym serwisie nie wiesz do końca komu sprzedajesz, bo na tym polegają aukcje.
>> Zmuszanie mnie do transakcji z nieletnimi oraz osobami bez potwierdzonej tożsamości - kopertek - jest dziadostwem w takim razie.
Dziadostwo nie jest kategorią wykroczenia/przestępstwa, a wydawałeś się pewien tego, że Allegro działa nielegalnie (czyli: z naruszeniem obowiązującego prawa). Może przemyśl z czym dokładnie mamy do czynienia: z dziadostwem, wykroczeniem, przestępstwem, naruszeniem czyichś praw, czynem „moralnie wątpliwym” czy czymkolwiek innym.
Moim zdaniem działanie Allegro jest decyzją biznesową: odrobinę zwiększone ryzyko w zamian za szansę dodatkowego, uczciwego zysku.
Pamiętaj, że to tylko część prawdy, że aukcjonerzy ryzykują 500 pln a Allegro 50. Allegro ryzykuje prowizje od niezadowolonych sprzedawców, którzy zwrócą się o zwrot, lub zaprzestaną sprzedaży na Allegro. Skalkulowali ryzyko oraz szanse na nowe przychody i podjęli decyzję: wprowadzamy. Załóż na moment, że oni także ryzykują, a mimo wszystko uważają, że się opłaci. Ich ryzyko jest wypadkową ryzyka wszystkich aukcjonerów. Ich zysk jest częścią zysku wszystkich aukcjonerów.
>> Dlaczego allegro ma prawo do jednostronnej zmiany umowy, a jedyną alternatywą jest zrezygnowanie z ich usług?
Gdyby aukcjonerzy byli konsekwentni w swoim sprzeciwie, allegro musiałoby podporządkować się i słuchać tego co aukcjonerzy mają do powiedzenia. Tymczasem aukcjonerzy zwykli być zapatrzeni wyłącznie w koniec własnego nosa, nigdy nie byli zainteresowani interesem innych, a straszenie paragrafami zrealizował przez dziesięć lat tylko jeden facet. Dlatego Allegro przy każdej okazji może powiedzieć zupełnie bezkarnie: jak się nie podoba, to pa….
>> A mnie nikt o nic nie pytał.
pytał. Otrzymałeś możliwość zapoznania się ze zmienionym regulaminem i zostałeś zapytany czy go akceptujesz. Nie akceptujesz? No to.. pa.
# Robert Rutkowski — 18/7/2009 @ 22:18:
Pouczenie przyjąłem. Dlatego też zamiast pisać bez większego sensu zajmę się czymś bardziej konstruktywnym jednak.
PS - link dostałeś? Ten: http://di.com.pl/news/27650,0.html
Za dużo tego na raz jak na moją kiepską głowę.
Kilka rzeczy bez wątpienia da się podciągnąć pod łamanie, a w najlepszym przypadku naginanie prawa.
Kwestia rejestracji i goowno wartego oświadczenia małoletniego to raz, dwa - suma zakupów na dowolną kwotę lub >zgoda sprzedającego na likwidację limitu
# Jacek Z. Strzembkowski — 18/7/2009 @ 23:02:
Tekst z DI znam. Nie widzę różnicy między moim zdaniem, a tym co napisał prawnik.
# Monter — 18/7/2009 @ 23:04:
> Allegro oczekuje takiego oświadczenia i to ich problem jak je zweryfikują.
Jak? Wcale: „Nie jesteśmy stroną transakcji” - napiszą.
> Pamiętaj jednak, że przedsiębiorca odmawiający sprzedaży popełnia wykroczenie.
Jeżeli jestem sprzedawcą, towar jest mój, i ja decyduję komu go sprzedam.
> ludzie zawsze mają kłopoty. Dla niektórych, samo wstawanie rano i pójście do pracy to już kłopot.
To niepotrzebny i nie związany z tematem sarkazm osoby, która tego nie musi robić.
> Określanie nieletnich „grupą podwyższonego ryzyka” jest dyskryminacją.
W teorii - zgoda. W praktyce wypowiedzieć w pełni wiarygodnie mogą tylko ci aukcjonerzy, którzy mają setki transakcji (i więcej) w skali miesiąca, czyli… nie my - ani ja, ani autor strony i większość tu piszących.
> W tym serwisie nie wiesz do końca komu sprzedajesz, bo na tym polegają aukcje.
Aukcje - tak, lecz Allegro to powoli sklep, gdzie jest cena KupTeraz jako jedyna opcja zawarcia transakcji. Ilość ofert KupTeraz czyni z tego serwisu sklep, a nie internetowy system aukcyjny.
> ze skrajności w skrajność
Zupełnie jak cała ta strona.
> jak przy każdej zmianie, masz prawo od tej umowy odstąpić
Zgadza się, lecz to typowe zagranie monopolisty - w poprzednich komentarzach do newsów @Joe psioczy na Pocztę - i co z tego, skoro jutro z następną paczką i tak tam zawita. Hipokryzja?
> działanie Allegro jest decyzją biznesową: odrobinę zwiększone ryzyko w zamian za szansę dodatkowego, uczciwego zysku.
Z tą uczciwością zysku, to bym nie przesadzał. Gdyby byli uczciwi, zwracano by przy konfliktach nie tylko samą prowizję, ale i resztę opłat.
> Otrzymałeś możliwość zapoznania się ze zmienionym regulaminem i zostałeś zapytany czy go akceptujesz. Nie akceptujesz? No to.. pa.
Sama zmiana regulaminu i zero powiadomień i pytań o akceptację, przy masowym powiadamianiu o innych głupotach w serwisie to nie jest jawne zapytanie o akceptację zmian. Jasne, prawo to umożliwia (tak samo jak bankom zmiany oprocentowania).
> aukcjonerzy zwykli być zapatrzeni wyłącznie w koniec własnego nosa, nigdy nie byli zainteresowani interesem innych, a straszenie paragrafami zrealizował przez dziesięć lat tylko jeden facet.
Marna pociecha, skoro ten sam facet dziś siedzi cicho w kącie i komentuje tylko, jak inni. Znaczy się, że to też zapatrzenie w ten koniec nosa, czy może zwykła kalkulacja - nieopłacalność składania kolejnych pozwów, mimo dalszego straszenia paragrafami?
Oczywiście zaraz ktoś napisze, że jestem obrońcą Allegro, pracuję na poczcie, czy inne bzdury. Zaczynam się przyzwyczajać.
# majsterx — 18/7/2009 @ 23:11:
@J.Strzembkowski
„Jasne - jeśli sprzedajesz gdzieś indziej. W tym serwisie nie wiesz do końca komu sprzedajesz, bo na tym polegają aukcje.”
W tym przypadku serwis oznakował jednoznacznie tę grupę użytkowników, i chyba mogę przyjąć że kontrahent jest jednak niepełnoletni.
Nie chcę i nie będę świadomie handlować z dzieckiem, bez możliwości uzyskania wiarygodnej zgody jego PU przed zawarciem umowy.
Czy allegro ma prawo decydowania kto, komu i za ile sprzeda?
Bo po uważnej lekturze ich regulaminu można odnieść wrażenie że ma, czy te zapisy pozwalające im dysponować nie swoją własnością są zgodne z prawem?
Jak potraktować ograniczenia treści zamieszczanych na stronie użytkownika - jeżeli są zgodne z obowiązującym prawem i nie naruszają w rażący sposób interesów innych osób - czy może jest to ograniczanie swobody wypowiedzi?
Jest jeszcze kilka podobnych pytań i chyba jedynie Rzecznik Praw Obywatelskich mógłby rozwiać moje wątpliwości.
W przypadku prowadzenia DG - nie znam na tyle przepisów by zabierać głos.
# Jacek Z. Strzembkowski — 19/7/2009 @ 0:11:
@Monter
Skoro uważasz że masz rację, to czemu nie pozwiesz Allegro?
>> Marna pociecha, skoro ten sam facet dziś siedzi cicho w kącie i komentuje tylko, jak inni. Znaczy się, że to też zapatrzenie w ten koniec nosa, czy może zwykła kalkulacja - nieopłacalność składania kolejnych pozwów, mimo dalszego straszenia paragrafami?
Oczekujesz że będzie działać za Ciebie i innych…? :) Brak jaj, odwagi czy chęci do roboty?
@majsterx
>> Nie chcę i nie będę świadomie handlować z dzieckiem, bez możliwości uzyskania wiarygodnej zgody jego PU przed zawarciem umowy.
Jak zabronisz nieletniemu zakupów przez Kup Teraz? Odstąpisz od umowy?
# Monter — 19/7/2009 @ 0:50:
> Skoro uważasz że masz rację, to czemu nie pozwiesz Allegro?
O to samo mógłbym zapytać autora tej strony - skoro tyle się pisze złego o wszystkim, gdzie są pozwy?
Czyli „przyganiał kocioł garowi” jak zwykle.
> Oczekujesz że będzie działać za Ciebie i innych…? :) Brak jaj, odwagi czy chęci do roboty?
Ja wyżej. A kwestię jaj - wybacz Jacku - ale sobie daruj. I bez tego poziom tej strony spadł na ryj.
# Jacek Z. Strzembkowski — 19/7/2009 @ 1:05:
>> O to samo mógłbym zapytać autora tej strony - skoro tyle się pisze złego o wszystkim, gdzie są pozwy?
Żaden do mnie nie dotarł. Choć wielu straszyło.
# Robert Rutkowski — 19/7/2009 @ 1:12:
Przepraszam że poruszyłem ten temat. To nie ma sensu. Nie mam zamiaru ani z nikim się kłócić, ani przekonywać, że allegro robi sobie prawne, czy może raczej bezprawne jaja.
Przepraszam zainteresowanych za posty, które wprowadzają między ludzi różnice zdań czy wręcz kłótnie. Nie to było moim celem.
Widocznie przyszła pora bym znalazł sobie inne miejsce do pisania.
I tyle ode mnie.
# Robert Rutkowski — 19/7/2009 @ 1:13:
PS - @Monter
Spadł może nie. Zmienił kierunek - owszem.
# Andrzej — 19/7/2009 @ 1:18:
http://di.com.pl/news/27650,0.html
Hosanna, chociaż raz „niezależnym ekspertem” nie okazał się Michał Kołodziejczak z KKR:)
# majsterx — 19/7/2009 @ 1:57:
Wymaganie przed zalicytowaniem potwierdzenia przez PU, lub udokumentowania że pieniądze są wypracowane przez „juniora”, co potwierdzi jego prawo do dysponowania nimi.
To będzie już problem serwisu, ja wystąpię o zwrot wszystkich poniesionych kosztów - allegro chce, to niech allegro płaci za SWOJE zachcianki.
# Jacek Z. Strzembkowski — 19/7/2009 @ 2:19:
powodzenia
# wojrab — 19/7/2009 @ 13:19:
@ majsterx
> Wymaganie przed zalicytowaniem potwierdzenia
> przez PU, lub udokumentowania że pieniądze są
> wypracowane przez „juniora”, co potwierdzi jego
> prawo do dysponowania nimi.
Wątek ceza, w którym podnosił wątpliwości natury prawnej nie doczekał się komentarza tego użytkownika na którego głos liczył, stąd moje przekonanie o standardowej formułce allegro „nie jesteśmy stroną” itd. dotyczy dokładnie takiego mechanizmu. Ten serwis aukcyjny nie rozwiązał problemu natury prawnej [b]na poziomie rejestracji[/b] kont „Junior”.
Skoro nie rozwiązał tego (a proste dowiązanie adresu mailowego opiekuna prawnego wraz z jego zgodą pisemną, przedstawioną osobno i powiadomieniem mailowym o każdej transakcji trochę rozwiałoby wątpliwości) to znaczy, że obszedł to ku utrapieniu użytkowników i uciesze z wpływów z tytułu opłat za wystawienie i prowizję.
Co do limitu - powtarzam, 500 zł zakupy ok, następne do wyzerowania salda zakupowego (zapłata za towar) pozwoliłoby wyłowić grupę rozsądnych a resztę zawiesić.
Sprzedaż może być problematyczna (zwyczajnie - nie mosi być uprawniony do sprzedaży konkretnego przedmiotu), czego dowiemy się (lub nie, to zależy, jak na Marcelińskiej będą liczyli procenty) bo z samego pomysłu allegro (jak zwykle) nie wycofa się.
> To będzie już problem serwisu, ja wystąpię o
> zwrot wszystkich poniesionych kosztów (…)
Nie, to będzie Twój problem bo nie otrzymasz zwrotu za wystawienie i opcje dodatkowe a jedynie zwrot prowizji, czyli tak czy inaczej Allegro wyjdzie na swoje.
# RoMan — 19/7/2009 @ 19:08:
Czytam to z pewnym przerażeniem - czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że handel na Allegro nie należy do „umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”?
Ci młodzi ludzie nie kupują na Allegro bułek czy mleka, zgoda opiekuna na podstawie oświadczenia małolata może być wystarczająca i zadowalająca przy transakcjach jedynie tego typu - podkreślam: „w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”. W przypadku jakiejkolwiek poważniejszej transakcji uznanie oświadczenia małolata jako wystarczającego, to co najmniej zaniedbanie. I to ja - jako sprzedający - za skutki takiego zaniedbania mogę być pociągnięty do odpowiedzialności.
# Jacek Z. Strzembkowski — 19/7/2009 @ 19:54:
@RoMan
>> czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że handel na Allegro nie należy do „umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”
owszem, trudno zrozumieć. Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
# Anonim — 19/7/2009 @ 20:06:
@wojrab
>Nie, to będzie Twój problem bo nie otrzymasz >zwrotu za wystawienie i opcje dodatkowe a >jedynie zwrot prowizji, czyli tak czy inaczej Allegro >wyjdzie na swoje.
Popełniasz błąd, myśląc że wyciągnę w takim wypadku rękę po jałmużnę z tego ich (praktycznie uznaniowego) „programu” dla skrzywdzonych acz leniwych/wygodnickich aukcjonerów.
Zapytałem tutaj:
http://allegro.pl/phorum/read.php?f=298&i=952067&t=952011#href952067
(ostatni akapit)
czy jest jakakolwiek struktura w Polsce mająca stały nadzór i możliwość kontroli takiego wirtualnego i prywatnego interesu jak serwis aukcyjny - pod kątem działania na szkodę użytkowników, może tutaj otrzymam taką informację?
# majsterx — 19/7/2009 @ 20:22:
Przepraszam za brak podpisu w poprzednim poście.
Przedostatni akapit:
…w domyśle „palenie” aukcji pod płaszczykiem konta „juniora”.
# ::REGINA:: — 19/7/2009 @ 20:42:
@ majsterx
Z jednej strony dosyć dobitnie wypowiadasz się o tym, jakie obowiązki ma Allegro oraz o tym, że nie mogą przymuszać Cię do handlu z juniorami.
Z drugiej strony szukasz jakiejś „struktury” która miałaby „stały nadzór i możliwość kontroli”…
Może określ się: masz pojęcie o czym piszesz, czy jedynie ssiesz z palucha i domyślasz się.
# majsterx — 19/7/2009 @ 21:29:
Przedstawiłem hipotetyczną sytuację i pytam po prostu (bez żadnych podtekstów):
czy nasze państwo kontroluje czy interes jego obywateli nie jest łamany przez działające na jego terytorium firmy?
I nie pisz że CBŚ…
# ::REGINA:: — 19/7/2009 @ 23:10:
… zatem nie masz pojęcia.
# RoMan — 19/7/2009 @ 23:53:
Jacku, jesteś człowiekiem inteligentnym. Naprawdę nie mam zamiaru Ci tłumaczyć, co znaczy pojęcie „drobnych bieżących sprawach życia codziennego”. A jeśli jednak upierasz się, że mam Tobie to tłumaczyć, to oznacza, że nieuważnie przeczytałeś mojego posta - polecam zdanie o mleku i bułkach.
# majsterx — 20/7/2009 @ 0:12:
Czy pytałbym gdybym wiedział?!
Proszę nie licz na wersję obrazkową tego pytania … ;)
# JS — 20/7/2009 @ 1:02:
Dopóki to nie wadzi albo opłaca się tak zwanej grupie trzymającej władzę, będzie się tam działo jak chce firma. Ten serwis można zamknąć w pięć minut i zniszczyć jak Kluskę. Nie ma z tym żadnego Panie (nomen-omen) Rutkowski problemu. Potrzebny jest sygnał. Jeśli zna Pan kogoś, kto daje te sygnały do niszczenia firm, to w pięć minut ich nie będzie. Ale skoro nawet eBay, w tak podległym Ameryce państewku jak obecna Polska, nie mógł tego zrobić, to … może nie wpadli na pomysł?
Ja w swoim „O mnie” napisałem, by Juniorzy potwierdzali emailem przeczytanie mojego „o mnie”. Jeżeli nie, to wyjazd z aukcji. Jak „ale” zawiesi konto, to wychodzę stamtąd. Dlaczego miałbym handlować ze złodziejami i analfabetami? Jeszcze tak święty to nie jestem …
# Jacek Z. Strzembkowski — 20/7/2009 @ 1:33:
@Roman
Jak rozumiem, jeśli siedemnastolatek będzie chciał kupić w Media czy Empiku grę komputerową za 180 zł, ew. klawiaturę za 400 to Ty i Tobie podobni „fachofcy” od prawa widząc taki zakup zadzwonicie po policję? Podobnie, szesnastoletnia dziewczyna nie może sobie samodzielnie kupić pantofli za 450 zł, bo trzeba ją postraszyć sądem, a najlepiej jeszcze stwierdzić że to „niemoralne”? Może jeszcze Waszym zdaniem należałoby przy każdym zakupie legitymować nieletniego - bo przecież to cyt. ”łamie prawo”?
Dobrze zastanów się zanim odpowiesz. I lepiej miej w zanadrzu jakieś orzecznictwo w podobnych sprawach…
# ::REGINA:: — 20/7/2009 @ 1:38:
@majsterx
>> Czy pytałbym gdybym wiedział?!
To dziwne że nie wiesz. Przecież od kilku dni w aukcje.org i na allegro „błyszczysz wiedzą” o KC.
:)
# Monter — 20/7/2009 @ 3:05:
>> Jak rozumiem, jeśli siedemnastolatek będzie chciał kupić w Media czy Empiku grę komputerową za 180 zł, ew. klawiaturę za 400 to Ty i Tobie podobni „fachofcy” od prawa widząc taki zakup zadzwonicie po policję? Podobnie, szesnastoletnia dziewczyna nie może sobie samodzielnie kupić pantofli za 450 zł, bo trzeba ją postraszyć sądem, a najlepiej jeszcze stwierdzić że to „niemoralne”? Może jeszcze Waszym zdaniem należałoby przy każdym zakupie legitymować nieletniego - bo przecież to cyt. ”łamie prawo”?
Pomijając kwestię, że pieniądze na taki zakup ów małoletni ma albo od Rodziców, albo zdobyte w mało legalny sposób, to te przykłady pasują do realiów zakupów w sieci jak piernik do wiatraka - czego by nieletni nie kupił w Media czy Empiku, zanim dostanie towar na własność musi przejść przez kasę, a jak jej nie posiada, towar odłożyć na półkę i wyjść. Wyjście ze sklepu bez zapłacenia nie jest możliwe, tak samo jak nie ma żadnych konsekwencji opuszczenia go bez towaru. Allegro działa jednak inaczej. Są opłaty za wystawienie, prowizje zamrażające kasę na pewien czas zanim zostaną zwrócone, i dyskusyjny system komentarzy.
# Jacek Z. Strzembkowski — 20/7/2009 @ 8:30:
>> pieniądze na taki zakup ów małoletni ma albo od Rodziców, albo zdobyte w mało legalny sposób
a skąd taki wniosek?
Nieletni może otrzymywać stypendium, wynagrodzenie za praktyki, może odłożyć z kieszonkowego, może w końcu swobodnie dysponować własnym zarobkiem.
>> czego by nieletni nie kupił w Media czy Empiku, zanim dostanie towar na własność musi przejść przez kasę
jak każdy kupujący. I za brak realizacji transakcji grożą mu dokładnie takie same konsekwencje jak osobie pełnoletniej.
# wojrab — 20/7/2009 @ 10:09:
@ majsterx
> Popełniasz błąd, myśląc że wyciągnę w takim wypadku
> rękę po jałmużnę z tego ich (praktycznie uznaniowego)
> „programu” dla skrzywdzonych acz leniwych/wygodnickich
> aukcjonerów.
Piszesz o POK? Czyli jako kupujący, tak?
Bo ja, pisząc o zwrocie prowizji i braku zwrotu kosztów wystawienia, opłat za opcje dodatkowe itd. miałem na myśli sytuację, w której coś sprzedajesz Juniorowi. To nie jest jałmużna tylko polityka zwrotów ustalona regulaminowo.
> Czy istnieje w kraju jakakolwiek struktura zapobiegająca
> tego typu nadużyciom w prywatnej firmie?
W relacji konsument - przedsiębiorca masz taką możliwość
(vide cezcez kontra allegro)
# Monter — 20/7/2009 @ 13:22:
>> a skąd taki wniosek?
Z życia, obserwacji otoczenia w blokowisku dużego miasta, oraz młodszego rodzeństwa osób znajomych.
>> Nieletni może otrzymywać stypendium, wynagrodzenie za praktyki, może odłożyć z kieszonkowego, może w końcu swobodnie dysponować własnym zarobkiem.
Może, ale nie 13-latek, bo takiemu nie wolno pracować. Swój zarobek może mieć osoba, która „za pięć minut” stanie się pełnoletnia - tu zgoda. Praktyki może odbywać zdaje się młodociany od 15 roku życia dopiero, i to w ścisłym powiązaniu ze szkołą.
Poza tym kwoty w wielu setkach złotych to się nie zarabia za takie praktyki, a gdyby nawet, to drobne zakupy typu cola i chipsy (i nierzadko piwo oraz papierosy) powodują, że w skali miesiąca nie ma co mówić o wielkim odkładaniu. Kieszonkowe? Hm, może w Warszawie się pociechom daje stówkę miesięcznie i więcej, ale cały nasz niezbyt bogaty kraj z samej Warszawy się nie składa. Stawiałbym bardziej na okazyjne sumy urodzinowe i podobne takiego małoletniego, czyli głównie forma prezentu. Abstrahując oczywiście od mniej legalnego nabywania środków.
>> jak każdy kupujący. I za brak realizacji transakcji grożą mu dokładnie takie same konsekwencje jak osobie pełnoletniej.
Konsekwencje grożą tylko w Allegro. W normalnym sklepie można cały dzień spędzić na zabawie typu - biorę towar z półki a w kasie rezygnuję, z braku odpowiedniej kwoty, kasjerka towar odkłada na bok a ja wychodzę z niczym. Nie płacę żadnych kosztów ani ja, ani sklep, ani kasjerka w kasie z tego powodu, nie wystawiamy sobie także komentarzy, może poza marudzeniem pod nosem wspomnianej kasjerki. Reasumując: brak realizacji transakcji różni się diametralnie.
# majsterx — 20/7/2009 @ 14:09:
@wojrab
Sąd jest oczywistym rozwiązaniem.
Pytam o stały (okresowa kontrola - coś a’la NIK) nadzór nad firmami nie działający na zasadzie ”łapaj złodzieja” - nie wymagający zgłoszenia/donosu.
# wojrab — 20/7/2009 @ 15:57:
> Pytam o stały (okresowa kontrola - coś a’la NIK) nadzór (…)
Ale co kontrolować, skoro firma funkcjonuje legalnie w oparciu o istniejące przepisy? Tak pytam, z ciekawości.
# majsterx — 20/7/2009 @ 16:37:
@ wojrab
„Piszesz o POK? Czyli jako kupujący, tak?
Bo ja, pisząc o zwrocie prowizji i braku zwrotu kosztów wystawienia, opłat za opcje dodatkowe itd. miałem na myśli sytuację, w której coś sprzedajesz Juniorowi. To nie jest jałmużna tylko polityka zwrotów ustalona regulaminowo.”
Hmm, raczej mam rację nazywając ten „regulaminowy mechanizm” uznaniowym, jest uzależniony od spełnienia kilku warunków w określonym czasie i nie dopuszcza wpływu „siły wyższej”.
Uważam go za ułatwienie odzyskania części poniesionych strat, by nie upominać się w sądzie o całość.
W jednostkowym przypadku jest to sensowne i dlatego użytkownik zgadza się na stratę drobnej części by szybko odzyskać resztę.
Tracąc prawo do żądania wyrównania całości.
Tych jednostkowych przypadków jest multum, z czego serwis uczynił stałą i przewidywalną co do wielkości część swoich dochodów.
# majsterx — 20/7/2009 @ 19:26:
@ wojrab
Może by sprawdzić czy nie są naruszane interesy obywateli i państwa?
Interesów państwa pilnuje KS, a obywateli?
Czy mam rozumieć że państwo pozwala skroić swojego obywatela, przez firmę mającą faktyczny monopol, która narzuca swoje warunki świadczenia usługi pod warunkiem odprowadzenia podatku?!
Może jest jakaś partia zainteresowana nośnym tematem na wybory…
# wojrab — 20/7/2009 @ 21:56:
@ majsterx
> Hmm, raczej mam rację nazywając ten „regulaminowy
> mechanizm” uznaniowym (…)
Jakoś muszą nad tym zapanować, to w skali % sporo kasy.
Czyli wstępna weryfikacja musi być, jest to „uznaniowe”.
> Tracąc prawo do żądania wyrównania całości.
Zwykle nie ma takiego prawa (poza nie do końca dla mnie zrozumiałą polityką zwrotów w czasie awarii), serwis usługę opłaconą wykonał.
> Może by sprawdzić czy nie są naruszane interesy
> obywateli i państwa?
Raczej zerknąć jak są napisane regulaminy zagranicznych odpowiedników allegro. To luki w polskim prawie…
# JS — 21/7/2009 @ 1:16:
Ale bijatyka … dziś wiele firm robi tzw bokami. Moda na „ale” spowodowała, że w lawinowym wzroście przychodów nie chciało im się nic rozsądnie finansowo programować (co widać np. po tym, że nie zainwestowali w infrastrukturę) i kryzys zastał ich po wielkim obiedzie z rachunkiem do zapłacenia. No ale skoro oni nie są stroną, to jedli za free a rachunek mają zapłacić „strony”. Odruchowa polityka utrzymania dochodów. Może się im uda. e-commerce nie takie cuda widziało.
Wspominany KC wydaje się być mętną wodą (prócz działu zwanego kodeksem pracy). Dobrzy prawnicy spory mogą wieść całymi latami przed obliczem sądu. O tym serwis wie i dlatego tak się zachowuje, bo go na to stać. Wiedzą o tym, że przyzwyczajenia drugą naturą człowieka a ponadto zapewne monitorują sprzedawców pod kątem kanałów dystrybucji i wiedzą, że jak ktoś sprzedaje przez allegro powyżej 50 % obrotu firmy, to mogą z nim zrobić co chcą. I robią. Co widać w tej dyskusji.
# Anonymous Bastard — 21/7/2009 @ 21:59:
@JS: Kto nie zainwestował w infrastrukturę, QXL? Na jakiej podstawie stawiasz taka tezę?
# JS — 21/7/2009 @ 23:47:
Na podstawie zmniejszania wszystkiego, co mogłoby przeciążyć istniejącą.
# Pawelsky — 22/7/2009 @ 0:54:
Przyklad ‘drobnych biezacych spraw zycia codziennego’ Juniora ;)
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid14217546
8 telefonow komorkowych, glosniki, drukarka, skaner, radioodtwarzacz…
# Anonymous Bastard — 22/7/2009 @ 14:16:
@JS: Mylisz się, inwestycje w infrastrukturę to najpoważniejsza część budżetu. Wypowiadanie się na tematy, w których się nie jest może być niebezpiecznie ;)
Poza tym capacity planning to trudna sztuka, ale akurat w Allegro funkcjonuje niemal doskonale (oprócz 2,3 wpadek w przeszłości.)
# Pawelsky — 22/7/2009 @ 15:19:
Jacku, zgubiles ‘=’ w linku w moim poprzednim komentarzu przez co link nie dziala. Popraw prosze.
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid14217546
# Jacek Z. Strzembkowski — 22/7/2009 @ 18:28:
@Pawelsky
Sorki… zabezpieczenie. Poprawiłem przekierowując via tinyurl.
# JS — 23/7/2009 @ 0:16:
Może się i mylę ale oceniam po tym co widzę a nie po tym, co mają zapisane w papierkach.
Poza tym jak ktoś pisze, że w firmie jakieś planowanie działa niemal perfekcyjnie, to przypomina się komuna i jej konsekwencje …
Perfekcyjne planowanie Bastardzie jest tylko w Niebie. Reszta to nieudolne próby … chcesz mi wmówić, że przewidzieli taki skok liczby wystawianych aukcji, kryzys i że dziś USD będzie poniżej 3 złotych? Żartowniś. No ale na takie czasy dobry humor to niezły kapitał.
Pozdrawiam
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.