O ubijaniu aukcji pisałem ostatnio kilka razy: 2010/01/26/, 2010/02/07/, 2010/02/09/…
Aukcyjne męty dorobiły się tymczasem szablonów odpowiedzi dla poszkodowanych sprzedawców… ręce opadają.
Poprzedni news: Allegro: 16. marca kolejna aktualizacja regulaminu (PzA!)
Następny news: Rękodzieło…

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# iG — 10/3/2010 @ 8:08:
człowiek rządzi
# BloB — 10/3/2010 @ 8:32:
Szkoda że nie napisali o co chodzi. Ubija aukcje bo nie chce zbyt taniej konkurencji. Można go pokonać jego własną bronią po prostu ubijając wszystkie aukcje z tymi przedmiotami.
# auto_joker — 10/3/2010 @ 16:33:
prawdę mówiąc, psucie rynku przez zaniżanie cen towarów lub usług, stosowanie dumpingu nie jest objawem zdrowej konkurencji. obowiązuje jakaś kupiecka solidarność. nie popieram ubijania aukcji, ale jak ktoś tego nie rozumie …
# Janusz — 10/3/2010 @ 17:37:
Allegro likwiduje też QuickLoader’a.
Jak chcesz hurtowo wystawiać aukcje to zapłać.
Zupełnie inna strategia jak na eBay. MONOPOL !
# Joe — 10/3/2010 @ 18:47:
Kolejna głupota Made in allegro
Oczywiście do prostego rozwiązania
Wystarczy aby nowo zarejestrowany użytkownik musiał wpłacić symboliczną kwotę 5 lub 10 PLN aby mógł w ogóle licytować cokolwiek
Zalety:
1. Allegro miało by automatyczną weryfikację konta.
2. Takim dowcipnisią nie chciało by się działać
Wady:
Oczywiście zaraz się pojawia się hasło że allegro nam zabiera 10 czy też 5 PLN. Tak ale tą kasę można by było zużyć na PzA lub porycie konta.
Oczywiście to prościutkie rozwiązanie można wykombinować coś innego ….
Ale czy allegro się chce NIE.
# Monter — 10/3/2010 @ 20:50:
@Joe:
Tej kasy wcale by nie trzeba było zużywać, wystarczyłoby ją zwrócić poprzez PzA na zweryfikowane już konto właściciela (skoro PzA darmowe, to nikt nic przecież nie traci).
@auto_joker:
Zaniżanie cen o jakim piszesz może i jest dyskusyjne moralnie, ale powszechnie stosowane. Doczekaliśmy czasów, w jakich markety stojące pod naszymi oknami sprzedają produkty w promocji z ceną końcową niższą od ceny własnego zakupu. Odbijają sobie to potem tym, że klient gdy przyjdzie to kupi coś jeszcze już z marżą, lub w ogóle przyjdzie, a nawet jeżeli nie, to jest skąd brać koszty i straty dla Fiskusa. Z taką polityką handlową nie da się konkurować, ale jak widać to nie tylko problem szarej strefy czy osób nie działających legalnie na Allegro lub omijających kwestie opłat celnych i im podobnych - proceder dotyczy całego sektora handlowego, niestety.
Kupiecka solidarność umarła, gdy postawiono pierwszy kilku-hektarowej wielkości market…
# FartAttack — 11/3/2010 @ 11:06:
Kupiecka solidarność? A może jednak zmowa cenowa?
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.