Korespondencja z Biura Prasowego eBay:
eBay uruchamia innowacyjne usługi odpowiadające na rosnące apetyty konsumentów na handel międzynarodowy w Czechach, Danii, Grecji, Norwegii, Rosji i Szwecji. Nowe serwisy są inspirowane modelem biznesowym eBay w Polsce – udostępnieniem rynków zagranicznych dla polskich konsumentów.
25 marca, Zurych – eBay otworzył rynki zagraniczne dla konsumentów z Czech, Danii, Grecji, Norwegii, Rosji i Szwecji. Dotychczas użytkownicy mogli korzystać z serwisów w innych krajach (najczęściej Wielka Brytania i Niemcy) poprzez platformy ebay.co.uk oraz ebay.de. Nowe, dedykowane serwisy eBay dają dużo wygodniejszy dostęp do globalnego rynku eBay mieszkańcom ww. krajów. Zlokalizowane platformy zostały uruchomione pod wspólną nazwą eBay International Market (eIM).
eIM ułatwi dokonywanie transakcji międzynarodowych konsumentom z nowych krajów dzięki czemu będą mogli kupować towary niedostępne w ich ojczystych krajach lub dostępne w dużo mniej atrakcyjnej cenie.
Według Aliny Prawdzik, eBay’s Head of International Expansion for Europe (była Dyrektor Zarządzająca eBay Polska) eIM jest odpowiedzią na rosnące obroty w handlu między tymi krajami. Prawdzik przytacza również przykład Polski i przyznaje, że Polska była inspiracją we wprowadzeniu modelu handlu międzynarodowego – „w 2007 roku zaproponowaliśmy polskim konsumentom dostęp do globalnego rynku eBay oferując prawie nieograniczony wybór towarów po bardzo atrakcyjnych cenach – to jest dokładnie to co eIM oferuje nowym rynkom”.
„Od października, kiedy rozpoczęliśmy program pilotażowy nowej platformy - eIM, ilość towarów zakupionych przez lokalnych konsumentów (od zagranicznych sprzedawców) wzrosła średnio o 50% (porównując rok do roku). W tym samym okresie liczba zarejestrowanych użytkowników eBay
w testowanych krajach wzrosła o prawie 60% (rok do roku). Największe wzrosty wystąpiły w Rosji gdzie od października 2009 do lutego 2010 liczba kupowanych przedmiotów wzrosła o 120%, a użytkowników o 140%” – dodaje Prawdzik – „Zanim powstał lokalny serwis w Polsce, konsumenci korzystali z zagranicznych stron eBay w obcych językach, dodatkowo nigdy nie wiedzieli czy sprzedawca wybranego przedmiotu wysyła do Polski i jaki będzie finalny koszt całego zakupu (przeliczenie walutowe oraz koszt przesyłki). Po zlokalizowaniu platformy eBay użytkownicy uzyskali szeroki dostęp do międzynarodowego rynku eBay w języku polskim, z cenami przeliczonymi na złotówki, z wbudowanym tłumaczem języków w wyszukiwarce i z bezpiecznym systemem płatności PayPal. Poprzez eIM te wszystkie ułatwienia od dzisiaj są oferowane w Czechach, Danii, Grecji, Norwegii, Rosji
i Szwecji. Cieszę się, polskie doświadczenia przydały się innym krajom w Europie.”
Jak wygląda nowa platforma eIM?
Użytkownicy eIM mogą rejestrować się przez lokalne strony, natomiast użytkownicy już zarejestrowani mogą używać swoich istniejących loginów. Towary sprzedawane na eIM będą dostępne tylko w opcjach „kup teraz” i wszystkie będą przeprowadzane za pośrednictwem PayPal – więc wszyscy użytkownicy będą w pełni ubezpieczeni na wypadek zaginięcia zakupionego przedmiotu lub niezgodności towaru z opisem.
Inne cechy eIM to:
Strony eIM są dostępne pod poniższymi adresami:
Szwecja – http://www.ebay.se
Dania – http://www.ebay.dk
Norwegia – http://www.ebay.no
Grecja – http://www.ebay.gr
Czechy – http://ebay.cz
Rosja – http://ebayrussia.ru
Kopiowanie polskiego modelu wdrożenia eBay część obserwatorów zapewne oceni negatywnie - bo przecież „w Polsce się nie udało”, „polski eBay wycofał się” itd. Faktycznie, patrząc wyłącznie na ilość polskich ofert można dojść do wniosku, że „polskie wdrożenie” zakończyło się niepowodzeniem. Druga strona medalu, umykająca statystykom zliczającym ilość ofert, wygląda zgoła odmiennie: wskaźniki określające sprzedaż są nadzwyczaj dobre (por. wypowiedź Aliny Prawdzik dla Aukcje.org w 2008 roku: „jesteśmy drugim graczem ecommerce w Polsce, większym niż jakikolwiek sklep online”).
Kolejny wskaźnik, który nijak nie znajduje odzwierciedlenia w ogólnodostępnych statystykach to koszta operacyjne i efektywność działań. eBay jako numer dwa na samym początku polskiej filii zatrudniał zaledwie kilku-kilkunastu ludzi: kilku wysokiej klasy menadżerów sprawdzonych w „korporacyjnych bytach” oraz kilku zapaleńców-fascynatów, których do pracy bardziej niż uposażenie zwabiła możliwość praktyki w filii międzynarodowej marki. Miałem okazję widzieć centralę polskiego eBaya mniej więcej w rok od powstania. Niewielkie biuro w nowoczesnym budynku, luźna atmosfera, stół do ping-ponga, bocian na ścianie, kilkanaście terminali. Całość sprawiała wrażenie bardziej kawiarenki internetowej, a nie siedziby „numeru dwa”. To było tanie. W 2008 roku stało się jeszcze tańsze - nastąpiła reorganizacja eBay, „koniec polskiego eBaya”, która de facto miała za zadanie połączyć tego typu regionalne centrale w jedną wspólną. Mniej stołów do ping-ponga i bocianów :) - koszta maleją. Porównując to do kilkuset pracowników Allegro przy Marcelińskiej czy nawet załogi Świstaka widać przepaść efektywności. Za numerem dwa stoi wysiłek zaledwie kilku osób.
Nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął się czepiać. Zastanawiam się, czy wejście eBay do Rosji nie jest zbyt późne. To doskonały rynek zbytu, wielokrotnie większy od Polski. Mieliśmy sporo szczęścia, że ekspansja eBay na dawne demoludy zaczęła się od nas - na miejscu eBay, zacząłbym od Rosji. Gdybym miał to zrobić - zacząłbym zanim w 2007 roku QXL kupił Molotok.ru. Trzeba przyznać, że Allegro zrobiło w Rosji kawał dobrej roboty. Sytuację eBay w Rosji broni fakt, że przez 3 lata Allegro nie było w stanie wypracować w zasadzie żadnego rozsądnego modelu handlu międzynarodowego. Najprawdopodobniej zatem nowa filia eBay i na rosyjskim rynku będzie „numerem dwa” - niepozornym, umykającym statystykom, ale efektywnym jak diabli.
Poprzedni news: Smava Poland łączy siły z Finansowo.pl
Następny news: Zmiany w kategorii Komputery na Allegro

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# iG — 26/3/2010 @ 8:33:
Ciekawe czy zrobią równie „fajne” konferencje prasowe ;)
# Jacek Z. Strzembkowski — 26/3/2010 @ 9:55:
Ha, nie były takie najgorsze skoro nadal je pamiętasz :)
# Joe — 27/3/2010 @ 7:00:
tak wzrosło sprzedali 1000 czegoś a nie 500 czegoś no nie jest różnica :)
# ixi — 27/3/2010 @ 10:20:
Smieszni jestescie…
Wiecie kto rozłożył Polskiego Ebay’a? Polacy o mentalności wiejskiego głupka.
Zamiast wystawiac przedmioty woleliscie obsmiewac cos z czego nigdy 99% z obsmiewaczy nie użyło a teraz płaczecie że allegro stosuje praktyki monopolistyczne /i dalej nikt nic nie robi by coś zmienic np. platforme aukcyjną/.
ps. Ebay nawet z milionowymi nakładami na reklame nie odniósby sukcesu ze wzgledu na „polską mentalność” przesmiewcy i głupka, który przyzwyczajony do 1 opcji (np. allegro, praca cale zycie u jednego pracodawcy bez wzgledu jakim tyranem jest… etc etc) nie widzi innych mozliwosci i daje się doic ze wszystkich stron…
# ::REGINA:: — 27/3/2010 @ 12:51:
ixi: mocne, ale jest w tym sporo racji.
# Monter — 27/3/2010 @ 16:38:
@ixi - A bardziej normalni ludzie mając tego wszystkiego świadomość i kredyty na głowie też tej pracy nie zmieniają, by nie trafić na jeszcze większego głupka, niż mają teraz. „Szanuj szefa swojego bo możesz mieć gorszego” ;)
# Joe — 27/3/2010 @ 21:35:
Ixi ma dużo (całkiem dużo) racji cho problem jest głębszy.
A i ebay nie jest bez winy swojej sytuacji (przeciętny amerykański głupek jest głupszy od przeciętnego Polskiego Głupka :) ogólnie ….
# Pawel — 2/4/2010 @ 14:35:
W biurze nigdy nie bylo stolu do ping-ponga.. byly za to pilkarzyki ;)
P.
# Jacek Z. Strzembkowski — 2/4/2010 @ 16:35:
Paweł, dzięki za poprawkę. Pamięć jest zawodna, dałbym głowę że to był ping-pong.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.