W odpowiedzi na komentarz m010cha poprosiłem kilkunastu polskich programistów i developerów oprogramowania opierającego się na API Allegro o przesłanie swoich obserwacji i przemyśleń. Uznałem, że nie jestem merytorycznie przygotowany do konstruktywnej krytyki, a samo odnoszenie się do argumentów na poziomie „piszesz o nas źle, więc Twój blog jest do dupy” nie ma sensu.
Jako pierwszy swoją odpowiedź zapisał Paweł Fornalski, prezes IAI S.A., architekt systemu IAI-Shop.com. Jest na tyle obszerna, że zdecydował się na opublikowanie jej w swoim blogu. Zapraszam zatem do lektury: „Czy psucie integracji przez Allegro mi przeszkadza? Ani trochę!”- Paweł Fornalski IAI S.A., 29/03/2010.
Drobny fragmencik odpowiedzi:
Warto zauważyć, że mieliśmy unikalną okazję przeczytać zdanie „(..) nie udało nam się (..)” zapisane przez pracownika Allegro. Gdyby pominąć całą „watę” mniej i bardziej bezsensownych zdań o Aukcje.org, jego czytelnikach, braku mojego komentarza, tabloidach itd. a zamiast nich wstawić słowo „przepraszam”, mielibyśmy cywilizowaną reakcję kulturalnego pracownika dużej korporacji… jeszcze jedno dziesięciolecie i zrozumieją. :)
Poprzedni news: Allegro: jak uwalić zewnętrzne oprogramowanie
Następny news: Nie wiń mnie, ja tylko pośredniczę

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# ja_ck — 29/3/2010 @ 19:53:
Mała próbka podejścia Allegro do webapi .
http://allegro.pl/phorum/read.php?f=327&i=14275&t=14275
Można to podsumować w ten sposób. Allegro non stop grzebie w webapi nie informując o tym z wyprzedzeniem użytkowników. O nieprzespanych nocach w trakcie których edytowałem jakieś parametry w setkach aukcji, bo Allegro zmieniło jakiś parametr, nie informując o tym nikogo nie bedę już wspominał bo po co? Zachciało mi się korzystać z webapi , mój problem. Zamiast tego mogłem aukcje wystawiac z palca:)
# Monter — 30/3/2010 @ 0:24:
Rośnie świadomość użytkowników, i to cieszy. Już się nie da Im wcisnąć każdego kitu i waty, jak jeszcze kilka lat temu. Coraz więcej osób próbuje też swoich sił z WebAPI. Siłą rzeczy przy obecnej polityce działania i dokumentacji marudzenia jest też coraz więcej. Jeżeli docelowo ma to być jakiś ekosystem, to na prawdę rodzi się w niewyobrażalnych bólach. Co więcej, jeżeli bóle nie ustąpią, efekt IMO może być mizerny.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.